31 października 2012

Październik miesiącem ogromnej ilości nowych kosmetyków

Jeszcze nie było takiego miesiąca, aby moje zasoby kosmetyczne zostały w takich ogromnych ilościach zasilone. Wszystko zaczęło się od zamówienia półproduktów z oferty Biochemii Urody:

Nazwa Produktu
Cena
Ilość
Żel hialuronowy z alantoiną i pantenolem 5% - 55ml
16.50 zł
1
Tonik z kwasami AHA/BHA 10% - 110 g
18.80 zł
pół
Olej MONOI - 50 ml
12.60 zł
pół
Masło SHEA - 50 g
10.80 zł
1
Puder bambusowy (jedwab+owies) - 65 ml
17.80 zł
pół
Hydrolat z kwiatu pomarańczy - 200 ml
15.90 zł
pół
Hydrolat z róży damascena - 200 ml
16.90 zł
pół
Glinka biała - 80 ml
5.50 zł
pół

Czytaj dalej »

29 października 2012

Zużycia w październiku


 1. LIRENE - balsam intensywnie ujędrniający - jego recenzja pojawiła się TUTAJ.

 2. LIRENE - peelingi do ciała - pisałam recenzje obu tych peelingów w jednym poście, w jednym czasie tez zostały zużyte :)) - ich recenzje możecie przeczytać TUTAJ.

3. GREEN PHARMACY -  kasztanowiec krem do stóp - jego recenzja pojawiła się TUTAJ.

 4. MARION Nature Therapy - 60 sekundowa maseczka do włosów - recenzje maseczki możecie poczytać TUTAJ.

5. MASECZKI - zużyłam je dzięki zabawie maseczkowej zaproponowanej przez Malinę:
- NONI CARE maseczka do twarzy regenerująco-przeciwzmarszczkowa - (KLIK);
- DERMIKA Let's dance maseczka antybakteryjna "Street Dance" - (KLIK);
- ORIFLAME - Essentials maseczka do twarzy- (KLIK).

6. AVON -  krem do rąk z minerałami z Morza Martwego - jego recenzje możecie znaleźć TUTAJ.

Czytaj dalej »

26 października 2012

NONI CARE maseczka do twarzy regenerująco-przeciwzmarszczkowa

Od producenta:
Maseczka w formie kremu przeznaczona do regeneracji i odżywienia skóry twarzy i szyi. Dzięki wysokiej zawartości naturalnych ekstraktów z owoców noni, acai, daktyli i granatów bogatych w witaminy (A, B1, B2, C), mikroelementy, polisacharydy i flawonoidy maseczka daje spektakularny efekt wygładzenia i rewitalizacji. Zawarte w ekstraktach owocowych alfa-hydroksykwasy (AHA) działają delikatnie złuszczająco i nawilżająco. Maseczkę można pozostawić na skórze bez zmywania (np. na noc), co pogłębi i przyspieszy efekty działania.

 
Opakowanie/ pojemność: saszetka o ciekawej kolorystyce zawierająca 11 ml produktu.

Zapach: taki sobie, niezbyt mi się podoba.

Konsystencja: w sam raz - lekka i dobrze się ją rozprowadza, a przy tym nie spływa z twarzy.

Działanie: maseczka wystarczyła mi na trzy użycia. Nakładałam ją na twarz i szyję. Producent podaje, że można ją zostawić bez spłukiwania i tak też uczyniłam. Wchłania się bardzo długo. Nawet godzinę po nałożeniu na twarz dalej czułam, że się do końca nie wchłonęła. Wyczuwałam taką tłustą warstewkę na twarzy. Rano jak się budziłam nie było już resztek maseczki na twarzy - albo się wchłonęła, albo starła w poduszkę. Obawiałam się, aby nie dopadło mnie to podrażnienie i pieczenie, o którym czytałam w wielu recenzjach. Okazuje się, że nic takiego się nie stało. Natomiast jeśli chodzi o efekty działania tej maseczki, to dla mnie nie są one zadowalające. Skóra nie jest wygładzona ani nawilżona ani nawet gładka. Jest dokładnie prawie taka sama jak była zanim nałożyłam maseczkę. Piszę prawie, ponieważ skóra na czole przesuszyła się, zaczyna łuszczyć się i schodzić płatami.

Dostępność: w Rossmannach

Cena: ok 3 zł

Skład INCI: Aqua, Cocos Nucifera Oil, Glycerin, Caprylic / Capric Triglyceride, Phoenix Dactylifera Fruit Extract, Lanolin, Glyceryl Stearate Citrate, Glyceryl Stearate, Morinda Citrifolia Fruit Extract, Cera Alba, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Butyrospermum Parkii Butter Extract, Cetyl Alcohol, Euterpe Oleracea Fruit Extract, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Punica Granatum Fruit Extract, Magnifera Indica Fruit Extract, Serenoa Serrulata Fruit Extract, Squalane, Benzyl Alcohol**, Xanthan Gum, Tocopheryl Acetate, Sodium Benzoate**, Lactic Acid, Potassium Sorbate**, Ascorbyl Palmitate, Parfum*, Citral*, Linalool*, Limonene*.

* z naturalnych olejków eterycznych, **substancja zastosowana jako konserwant
Czytaj dalej »

24 października 2012

Rilastil Deliskin krem do skóry delikatnej z problemami naczyniowymi

Jakiś czas temu otrzymałam propozycję przetestowania kremu przeznaczonego do pielęgnacji skóry delikatnej z problemami naczyniowymi firmy Rilastil. Ja nie mam takich problemów, ale zaciekawił on moją mamę, która bardzo chciała go wypróbować. Jest ona właśnie posiadaczką skóry wrażliwej. Przejawia się to tym, że nie każdy krem może używać, bo ją od razu uczula. Dodatkowo ma problemy z naczynkami na policzkach.


Od producenta:
Wzmacnia ścianki naczyń krwionośnych, zwiększając ich odporność i elastyczność. Zmniejsza skłonność do powstawania rumienia i tzw. pajączków. Skutecznie koi podrażnienia i zapobiega nowym, a jego jasno-seledynowy kolor maskuje zaczerwienienia. Ogranicza szkodliwe skutki promieniowania UV i utrzymuje właściwy poziom nawilżenia skóry.
Sposób użycia: Po oczyszczeniu skóry, nanieść odpowiednią ilość kremu na twarz i szyję, delikatnie wmasować aż do całkowitego wchłonięcia. Stosować dwa razy dziennie, rano i wieczorem.
Wskazania: Skóra delikatna z problemami naczynkowymi.


Opakowanie: krem znajduje się w białej tubce wykonanej z miękkiego metalu. Jest ona utrzymana w bardzo prostej kolorystyce.

Konsystencja: ani za rzadka, ani za gęsta. Łatwo się go rozsmarowuje. Jest koloru jasno seledynowego.

Zapach: mama mówi o nim, że jest delikatny i niedrażniący. Mi się on też podoba - moim zdaniem jest on słodki, a moja mama lubi takie zapachy :))

Działanie: pierwsza podstawowa zaleta tego kremu jest taka, że nie uczulił wrażliwej skóry twarzy mojej mamy. Jedyne na co narzeka, to po rozsmarowaniu na skórze pieką ją trochę po nim oczy. Omija okolice oczu, dlatego nie wiemy czym to pieczenie jest spowodowane ??? Mama zadowolona jest też z tego, że powoli zaczynają się zmniejszać "pajączki" na policzkach. Robią się trochę bledsze. Jednak, aby osiągnąć ten efekt trzeba cierpliwości i regularności przy jego stosowaniu. Krem ten też lekko nawilża skórę. Moja mama nie zauważyła, aby po aplikacji kremu skóra jej się nadmiernie świeciła. Może to dlatego, że ma skórę suchą, a krem się dobrze i szybko na niej wchłania.

Pojemność: 50 ml

Cena: ok 58 zł

Dostępność: apteki oraz sklep internetowy http://www.sklep.ganassini.pl/

Skład INCI: Aqua, Helianthus annuus Seed Oil, Glycerin, Steareth-2, PEG-8 Beeswax, PPG-15 Stearyl Ether, Butyrospermum parkii Butter, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Caprylic/Capric Triglyceride, Steareth-21, Methoxy-PEG-7-Rutinyl Succinate, Hordeum vulgare Wax, Butylene Glycol, Dimethicone, Titanium Dioxide, Arginine, Sodium PCA, Carbomer, Panthenol, Chamomilla recutita Extract, Palmitoyl Hydrolyzed Wheat Protein, Ethyl Linolenate, Phospholipids, Allantoin, Bisabolol, Glycine Soja Oil Glycine Soja Germ Extract, Hydrogenated Lecithin, Ethyl Linoleate, Tocopheryl Acetate, Glycyrrhetinic Acid, Vitis vinifera Extract, Saccharomyces Lysate Extract, Arnica montana Extract, Hamamelis virginiana Extract, Aesculus hippocastanum Extract, Hedera helix Extract, Triclosan, Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Benzoate, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol,  Hexyl Cinnamal, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene carboxaldehyde, Hydroxycitronellal, Limonene, Linalool, Disodium EDTA, BHA, BHT, Parfum, CI 77289.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ 

Dziękuję marce Rilastil za udostępnienie tego produktu do przetestowania. Pragnę zaznaczyć, że fakt otrzymania kosmetyku za darmo w żaden sposób nie wpłynął na obiektywność mojej recenzji.
Czytaj dalej »

22 października 2012

Będę bawić się w małego chemika :))

Przyszła do mnie kolejna paczka z zamówionymi półproduktami. Jest to wynik zbiorowej ciekawości kilku osób, które naczytały się recenzji i postanowiły wypróbować te wszystkie cudeńka. Tym razem wybrałyśmy półprodukty z oferty Biochemii Urody. Część tych produktów kupiłyśmy na pół, bo zdarzyło się już, że wychwalany kosmetyk się nie sprawdził.


A oto moja część z tego zamówienia:

Nazwa Produktu
Cena
Ilość
Żel hialuronowy z alantoiną i pantenolem 5% - 55ml
16.50 zł
1
Tonik z kwasami AHA/BHA 10% - 110 g
18.80 zł
pół
Olej MONOI - 50 ml
12.60 zł
pół
Masło SHEA - 50 g
10.80 zł
1
Puder bambusowy (jedwab+owies) - 65 ml
17.80 zł
pół
Hydrolat z kwiatu pomarańczy - 200 ml
15.90 zł
pół
Konserwant NATURALNY EKO - 8 g
7.90 zł
pół
Hydrolat z róży damascena - 200 ml
16.90 zł
pół
Glinka biała - 80 ml
5.50 zł
pół

Teraz pozostaje tylko próbować jak się u mnie sprawdzą ;))

P.S. W małego chemika bawiłam się dokładnie przed chwilą, ponieważ koleżanka prosiła mnie, aby ukręcić jej krem łagodzący z Lukrecją, który zamówiła. Mi do zmieszania zostaje jeszcze żel hialuronowy z alantoiną i pantenolem oraz tonik z kwasami AHA/BHA. Ale na to nie mam już dziś czasu.
Czytaj dalej »

20 października 2012

DERMIKA Let's dance maseczka antybakteryjna "Street Dance"

Witam w ten sobotni dzionek :)) Zapraszam na kolejny post z serii: Październik miesiącem maseczek. Dziś parę słów na temat maseczki firmy Dermika z serii Let's Dance, a mianowicie przezroczysta maseczka antybakteryjna z kompleksem ACNE-STOP przeznaczona do cery trądzikowej.


Od producenta:
Masz dość ciagle pojawiajacych się pryszczy, wypysków, zaskórnikow, krostek ...? Odkryj totalną silę żelowej maseczki z olejkiem z drzewa herbacianego, z cynkiem i hammamelisem. Stosuj ją regularnie, a szybko zobaczysz superefekt! Zakoczysz wszystkich swoją piękną cerą. A więc do dzieła. Szybko, najszybciej jak można. Jak w street dance!
Sposób użycia: nałóż cienką warstwę maseczki na skórę twarzy, omijając okolice oczu. Na pryszcze można położyć podwójną warstwę. Pozostaw najlepiej na całą noc. Efekt niesamowity!

Opakowanie / pojemność: saszetka o pojemności 8 ml. Niestety w przypadku tej maseczki jest to bardzo niepraktyczne opakowanie. Maseczka jest bardzo wydajna, bo wystarczy użyć jej tylko troszeczkę, a przy tym nie jest dobrze używać ją codziennie, przez co zużycie jej zajęło mi ok 1,5 tygodnia. Przez ten czas może zacząć zasychać.

Konsystencja: maseczka wygląda jak żel. Po rozsmarowaniu na twarzy jest bezbarwna. Jest on taki nie za rzadki, ani nie za gęsty.

Zapach: dość mocny. Jako, że maseczka zawiera olejek z drzewa herbacianego - da się go w niej wyczuć. Nie każdemu ten zapach może się spodobać.

Działanie: maseczka ta jest bardzo wydajna. Wystarczy użyć jej niewielką ilość. Dobrze się rozprowadza po skórze. Jedno opakowanie wystarczyło mi na ok 6 użyć. Po rozsmarowaniu na twarzy zostawiamy ją - maseczka ma się wchłonąć. Nie spłukuje się jej. Wchłania się w całości - nie zostaje z niej nic co by potem trzeba było zetrzeć. Można też stosować ją tylko punktowo. Niestety wchłania się dość długo - pewnie dlatego producent zaleca jej użycie na noc. Przez ten czas, gdy się wchłania na twarzy jest taka klejąca warstewka. Na szczęście, jak już się wchłonie, skóra robi się matowa i gładziutka. Nie ma już tego klejenia się do skóry.
Ja  parę dni pokusiłam się, aby wstać wcześniej i użyć jej rano pod makijaż. Tu muszę przyznać, że jestem w wielkim szoku - świetnie się na niej rozprowadza podkład, a moja przetłuszczająca się strefa T nie przetłuszczała się zbyt szybko. Malowałam się o 7, a do 14 ze strefą T wszystko było OK - jestem w szoku.
Byłam również bardzo ciekawa jak sprawdzi się u mnie na tych wszystkich pryszczykach i krostkach. Sprawa w tej kwestii wygląda następująco: z małymi niedoskonałościami sobie radzi, a na duże to lepiej zastosować coś innego, np. sam olejek z drzewa herbacianego - jest skuteczniejszy. Poza tym nie pozbędziecie się przy jej pomocy wągrów. Nie polecam stosować jej zbyt często, np codziennie, ponieważ w tedy może za bardzo przesuszyć skórę. Maseczka te nie podrażniła mojej skóry ani nie uczuliła mnie. Mogę jeszcze dodać, że Dermika znajduje się na wizażowej liście firm nie testujących na zwierzętach.

Moja opinia: jest to dość dobra maseczka, która pod wieloma względami zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Na razie nie planuję zakupu kolejnego opakowania, ponieważ znalazłam opinie, że skóra szybko się do niej przyzwyczaja i przy używaniu kolejnego opakowania nie ma już takich efektów. Następne kupię dopiero za jakiś czas.

Cena: ok 4 zł

Skład: Aqua (woda), Propylene Glycol (Glikol propylenowy), Butylene Glycol (humektant, środek rozpuszczający), PEG-40 Hydrogenated Castor Oil (substancja zapachowa, emulgator), Salix Alba Leaf Extract (ekstrakt z liści wierzby), Iris Florentina Root Extract (ekstrakt z korzenia kosaćca florentyńskiego), Hamammelis Virginiana Extract (ekstrakt z oczaru wirginijskiego), Aloe Barbadensis Leaf Extract (wyciąg z aloesu), Carbomer: (środek żelujący, regulujący lepkość w końcowym produkcie), Lecithin (emulgator), Triethanolamine (substancja wykorzystywana w kosmetyce do ustawienia określonej wartości pH i jej stabilizacji), Yeast Extract (ekstrakt z drożdży), Malaleuca Alternifolia Leaf Oil (olejek z drzewa herbacianego), Zinc Sulfate (środek ściągający, przeciwbakteryjny), Laminaria Saccharina Extract (ekstrakt z listownicy cukrowej), Retinyl Palmitate (kondycjonuje skórę, wystawiona na działanie promieni UV substancja może zniszczyć DNA komórek i spowodować mutacje genów, co może doprowadzić do raka), Diazolidinyl Urea (konserwant), Methylparaben, Propylparaben (konserwanty), Parfum, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitronellol, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Limonene, Linalool (substancje zapachowe, potencjalne alergeny).
Czytaj dalej »

18 października 2012

Nail Tek Foundation II - podkładowa odżywka do paznokci

Od producenta:
Wyrównujący lakier podkładowy zawierający składniki odżywcze Formuły II - do paznokci cienkich, miękkich lub rozdwajających się. Posiada mikrowłókna i naturalne wypełniacze. Idealnie wygładza nierówną powierzchnię paznokci. Dzięki znakomitej przyczepności zwiększa trwałość manikiuru - umożliwia dłuższe noszenie barwnego lakieru. Foundation II jest zalecana do stosowania w profesjonalnym manikiurze terapeutycznym.


Opakowanie: kosmetyk ten otrzymujemy w kartoniku. W środku znajduje się ulotka z wszystkimi istotnymi informacjami o produkcie napisana w języku polskim. Odżywka znajduje się w szklanej, przezroczystej buteleczce. Posiada szeroki i wygodny pędzelek.

Konsystencja: na początku konsystencja jest odpowiednia i zapewnia bezproblemową aplikację. Z czasem zaczyna gęstnieć. Odżywka ma mleczny kolor.

Działanie: przed każdym malowaniem paznokci nakładałam jedną jej warstwę na oczyszczone paznokcie. Omijałam przy tym skórki. Odżywka bardzo szybko wysycha. Tworzy na płytce paznokcia matową i gładką powierzchnię. Świetnie współpracuje z posiadanymi przeze mnie lakierami - dobrze się na niej rozprowadzają. Sprawdza się też nieźle jako baza pod lakiery - dzięki niej nie brudzą płytki paznokci. Nie jestem pewna czy przedłuża trwałość lakierów na paznokciach - raz lakier trzymał się w miarę długo na niej, a innym razem już na drugi dzień się odszczerbał. Jeśli chodzi o poprawienie stanu moich paznokci, to ciężko mi określić czy odżywka ta działa na nie dobrze czy im raczej szkodzi. Przez czas jej używania miałam paznokcie w dobrej formie, za chwilę mi się rozdwajały, by potem znów wrócić do normalności. I tak w kółko.

Moja opinia: Na początku nie miałam żadnych problemów z jej aplikacją, ale obecnie robi się już za gęsta i bardzo źle się jej używa. Kupiłam ją w styczniu i jeszcze nie minęło 12 miesięcy jej przydatności. Nie podoba mi się to, bo została mi jej jeszcze połowa do zużycia. Za niedługi czas trzeba będzie ją wyrzucić.

Pojemność: 15 ml

Cena: ja kupiłam ją w Sephorze za 55 zł, ale można dostać ją taniej, np. na Allegro.

Skład: butyl acetate, ethyl acetate, isopropyl alcohol, nitrocellulose, talc, tosylamide epoxy resin, adipic acid/neopentyl glycol/ trimellitic anhydride copolymer, n-butyl alcohol, hydrated silica, triphenyl phosphate, trimethyl pentanyl diisobutyrane, camphor, formaldehyde, stearalkonium hectorite, stearalkonium bentonite, diacetone alcohol, CI 60725.

A Wy jakie lakiery podkładowe używacie ???
Możecie mi jakiś polecić, bo Nail Teka już raczej nie kupię.
Czytaj dalej »

16 października 2012

NEUTROGENA skoncentrowany krem do rąk



Od producenta:

Tylko kropla tej wzbogaconej w glicerynę formuły, przynosi natychmiastową ulgę oraz chroni suche, spierzchnięte dłonie. Nawet w najbardziej surowych warunkach sprawia, że dłonie są widocznie bardziej miękkie i gładkie. Stworzony we współpracy z dermatologami. Silnie skoncentrowany, bardzo wydajny - wystarcza na ponad 200 zastosowań.

Opakowanie: biała, plastikowa tubka zakręcana na nakrętkę. Niby wygląda jak zwykła tubka, dlatego też nie podejrzewałam, że mogą być z nią takie kłopoty. Bardzo ciężko wycisnąć z niej krem. Nie jest to wina tego, że krem się już kończy. Od samego początku tubka ta sprawiała takie problemy, a teraz w miarę ubywania kremu jest coraz gorzej. Najlepiej byłoby ją przeciąć, a krem przesypać do innego opakowania.

Konsystencja: krem jest bardzo gęsty, ma skoncentrowaną formułę. Ma lekko przejrzysty biały kolor.

Zapach: brak

Działanie: spełnia swoje podstawowe działanie, czyli nawilża dłonie. Zostawia na skórze tłusty film. Jeśli chodzi o tą warstewkę, to latem mi ona przeszkadza, ale jak robi się coraz chłodniej, to pasuje mi ona. Dzięki temu dłonie mam dłużej nawilżone. Mimo tej tłustej warstewki krem nie klei się na rękach. Kosmetyk ten jest wydajny. Podana przez producenta "kropla", to trochę za mało, ale mimo to nie trzeba go dużo używać. Nie wiem czy starcza na 200 zastosowań, ale mam go już dość długo. Może jest też wydajny przez to, że ciężko go wycisnąć z tubki. Nie podrażnił mnie, ani nie uczulił. Jego minusy to:
- przez to, że jest mocno skoncentrowany trochę trudno go rozsmarować.  
- niestety po umyciu rąk trzeba smarować się nim ponownie, gdyż nie ma już tego uczucia nawilżenia skóry.

Moja opinia: nie kupię go ponownie, ponieważ firma Neutrogena jest na liście PETA oraz wizażowej firm testujących kosmetyki na zwierzętach.

Pojemność: 75 ml

Cena: ok 15 zł, ja go kupiłam na promocji za ok 9 zł

Skład: Aqua, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Stearic Acid, Palmitic Acid, Sodium Cetearyl Sulfate, Dilauryl Thiodipropionate, Sodium Sulfate, Methylparaben, Propylparaben, Parfum.

Czytaj dalej »

13 października 2012

BeSave! - maseczka detoksyfikująca do twarzy


Zapraszam na kolejny post w ramach akcji Październik miesiącem maseczek :)) Dziś będzie mowa o maseczce detoksyfikującej do twarzy firmy BeSave!.


Od producenta:
Maseczka doskonale oczyszcza, perfekcyjnie wygładza i pozostawiając skórę w poczuciu komfortu naturalnie ją rozświetla. Absorbuje zanieczyszczenia, utleniacze i pzostawia skórę czystą i gładką. Oczyszczona, doglębnie nawilżona i odżywiona skóra promieniuje naturalnym blaskiem.
Sposób użycia: 1-2 razy w tygodniu nałożyć na oczyszczoną skórę. Na skórę suchą nałożyć grubszą warstwę, na skórę mieszaną i tłusta cieńszą warstwę maseczki i pozostawić na 10 minut (skóra sucha) lun 15 minut (skóra mieszana i tłusta). Po upływie tego czasu zmyć ciepłą wodą.
Główne składniki: wyciąg z liści rokitnika, wosk pszczeli, masło SHEA, puder ryżowy, miętowa woda kwiatowa;
Certyfikaty: ECOCERT, COSMEBIO;
98% wszystkich składników pochodzenia naturalnego
22 % wszystkich składników pochodzenia organicznego
99 % składników roślinnych pochodzenia organicznego


Opakowanie: plastikowa tubka utrzymana w żywej, ciekawej kolorystyce. Maseczka bez problemu się z niej wydobywa. Jednak na końcu wiadomo, że i tak trzeba będzie ją rozciąć.

Konsystencja: na tyle rzadka, że dobrze rozprowadza się po skórze, ale jednocześnie na tyle gęsta, że nie spływa ze skóry. Maseczka jest koloru białego.

Zapach: przyjemny, delikatny zapach

Działanie: jako, że jestem posiadaczką cery mieszanej trzymałam ją na twarzy (według zalecenia producenta) 15 minut. Dałam radę wytrwać do końca - z tą maseczką nie było żadnego szczypania czy pieczenia skóry. Maseczka nie zasycha na twarzy, nie robi się z niej taka sucha skorupa. Dzięki temu łatwo ją się potem zmywa. Po zmyciu maseczki nie mam uczucia suchej czy też "ściągniętej" skóry. Nie nawilża ona też skóry jakoś specjalnie, ale mimo to nie mam po jej użyciu takiego odczucia, że muszę się od razu posmarować kremem. Producent podaje informację, że maseczka ta naturalnie rozświetla skórę. Nie chciało mi się w to wierzyć, ale muszę przyznać, że coś w tym jest. Po jej użyciu moja skóra jest może nie rozświetlona, ale rozjaśniona. Wygląda na bielszą. 

Moja opinia: jestem zadowolona z działania tej maseczki. Myślę, że jak zużyje te, które nagromadziły mi się na półce w łazience, to z przyjemnością kupię ją ponownie.

Dostępność: sklepy internetowe

Pojemność: 75 ml

Cena: ok 21 zł (moją kupiłam na promocji -50% dzięki temu, że kiedyś wygrałam kupon zniżkowy i dałam za nią ok 10 zł). Widziałam ją też w sklepach, gdzie kosztuje ponad 50 zł - nie wiem skąd taka rozbieżność cen?

Skład: Aqua (Water), Mentha Piperita (Pepermint) Water, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Cetearyl Alcohol, Cera Alba (Beeswax), Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Glyceryl Stearate, Titanium Dioxide, Oryza Sativa (Rice) Starch, Benzyl Alcohol, Cetearyl Glucoside, Hippophae Rhamnoides (Sea-Buckthorn) Extract, Tocopherol, Dehydroacetic Acid, Sclerotium Gum, Sodium Hydroxide, Parfum (Fragrance).
Czytaj dalej »

11 października 2012

MARION Nature Therapy - 60 sekundowa maseczka do włosów



Skusiłam się na tą maseczkę po fali recenzji na blogach. Nie używałam do tej pory kosmetyków tej firmy i chciałam coś z ich oferty wypróbować. Padło na dwie maseczki do włosów. Dziś przedstawiam Wam wrażenia po używaniu jednej z nich. A mianowicie 60 sekundową maseczkę do włosów z octem z malin i koktajlem owocowym.


Od producenta:
Maseczka o świeżym zapachu malin, zawiera wysoko skoncentrowane składniki aktywne, które wnikają głęboko we włosy, zapewniając skuteczność działania już po 1 minucie od nałożenia. Nature Therapy to wyjątkowa kombinacja natury i nowoczesnej technologii dla naturalnie zdrowych włosów. Bez parabenów, SLES i SLS. Wyjątkowa formuła zawiera:
  • ocet z malin - zamyka łuski włosów, zakwaszając je, dzięki czemu włosy łatwiej się rozczesują i są bardziej odporne na łamanie. Nadaje włosom piękny połysk i przywraca miękkość.
  • koktajl owocowy - normalizuje warstwę rogową skory,uaktywnia metabolizm białek niezbędnych do budowy włosów, działa nawilżająco i wygładzająco.
Sposób użycia: rozprowadzić na umyte, wilgotne włosy, aż po same końcówki. Zmyć po 60 sekundach. Stosować 2 razy w tygodniu.
 

Opakowanie: niby ktoś je ciekawie wymyślił, bo po użyciu można zamknąć dozownik i reszta maseczki nie zaschnie do następnego razu. Jednak w użyciu okazuje się, że jest bardzo niepraktyczne. Zawartość ciężko się z niego wyciska, najlepiej jest je rozciąć.


Konsystencja: jest odpowiednia - dość gęsta. Dobrze się ją rozprowadza na włosach. Maseczka ma lekko różowy kolor.

Zapach: delikatny, malinowy, ale też czuć chemiczną nutkę w nim. Nie utrzymuje się on na moich włosach.

Działanie: maseczka wystarczyła mi na 2 użycia (mam włosy średniej długości). Osoby, które mają krótkie włosy zapewne mogłyby użyć jej 3-4 razy. Producent zaleca, aby trzymać ją na włosach minutę. Z jednej strony jest to fajne rozwiązanie dla osób, które się śpieszą. Jednak zastanawiam się czy te 60 sekund to wystarczający czas, aby substancje w niej zawarte zdążyły zadziałać na włosy?
Jeśli chodzi o jej działanie, to co prawda włosy po jej użyciu nie są poplątane i dobrze się rozczesują. Nie obciąża też włosów. Jednak ja nie zauważyłam, aby były bardziej błyszczące. Połysk kojarzy mi się z używaniem octu na włosach - a ta maseczka przecież niby ma go w składzie. Moje włosy nie są też bardziej gładkie, czy lepiej nawilżone. Są raczej szorstkie w dotyku i wyglądają dość "sinowato".
Maseczka ta nie zawiera  SLS, SLES oraz parabenów. Jednak ciekawiła mnie też reszta jej składu. Jako, że dopiero wkraczam w takie analizy, chciałam się powołać na spostrzeżenia jakie poczyniła xkeylimex w swojej recenzji: "mamy silikony - i to niestety trimethylsilylamodimethicone oraz cyclopenthasiloxane, które można usunąć tylko przy pomocy szamponu z sulfatem. Poza tym amodimethicone i dimethiconol - te silikony są już bardziej przyjazne dla włosów, można je usuwać łagodnymi szamponami. W składzie znajdziemy też kilka przyjemnych ekstraktów roślinnych".

Moja opinia: mimo że maseczka ta daje pewne pozytywne efekty na moich włosach, to minusy jej działania nie zachęciły mnie do kolejnego jej zakupu.

Cena: 2,50 zł

Dostępność: drogerie

Pojemność: 15 ml

Skład INCI: aqua, cetyl alcohol, cetearyl alcolol (and) ceteareth-20, cetrimonium chloride, polyquaternium-70 (and) dipropylenie glycol, isopropyl myristate, trimethylsilylamodimethicone (and) C11-15 pareth-5 (and) C11-15 pareth-9, dicapryl carbonate, prunus amygdalus dulcis (sweet almond) oil, acetum, prunus armeniaca fruit extract, prunus persica fruit extract, pyrus malus fruit extract, polysorbate 80, propylene glycol, rubus idaeus fruit extract, cyclopenthasiloxane (and) dimethiconol, amodimethicone, guar hydroxypropyltrimonium chloride, quaternium -91 (and) cetrimonium methosulfate (and) cetearyl alcohol, hydrolyzed rice protein, parfum, steareth-21, steareth-2, phenoxyethanol (and) ethylhexylglycerin, methylisothiazolinone, citric acid, triethanolamine, CI 16255.
Czytaj dalej »

9 października 2012

EVELINE - eyeliner Celebrities

Kupiłam go już dawno, dawno oj bardzo dawno temu. Używałam go przez długi czas, aż w końcu trafił do kubeczka, w którym trzymam kredki i eyelinery. Wygrzebałam go ostatnio, ale niestety już się kończy. Chciałam jednak napisać jego recenzję, bo to bardzo fajny eyeliner jest.


Od producenta:
Magia spojrzenia,…
                               … precyzja aplikacji.
Poznaj nowy ultra-precyzyjny eyeliner Celebrities. Jego wyjątkowy, super cienki pędzelek stworzy na powiece, idealnie cienką i równą linię. Pozwala na skorygowanie konturu oka i nadanie mu pożądanego kształtu. Jego dwufazowa konsystencja sprawia, że jest wyjątkowo trwały i nie kruszy się nawet w najbardziej ekstremalnych warunkach. Maksymalnie odporny nawet w bardzo wilgotną pogodę oraz na częste zmiany temperatury. Nie rozmazuje się, dzięki czemu makijaż wygląda świeżo i idealnie przez cały dzień.
Efekty:
- głębia i zmysłowość spojrzenia;
- doskonale podkreślone oko;
- skorygowany, idealny kształt oka. 

Czytaj dalej »