Witajcie !!!
Czytaj dalej »
Wracam powoli do blogowania po weselu. Przygotowań było wiele, dużo stresu, ale ostatecznie goście dopisali i dobrze się wszyscy bawili. Nam nerwy opadły dopiero po pierwszym tańcu. Chcieliśmy, aby wszystko wyszło jak najlepiej, ale nie obyło się bez kilku wpadek. Na przykład: zaraz przed wejściem do kościoła zapodziali się gdzieś nasi świadkowie. Musieliśmy ich szukać, a tu zaraz ksiądz miał po nas wyjść. Podłoga w sali do tańca była bardzo śliska i na początku naszego pierwszego tańca pośliznęłam się. Na szczęście nie przewróciliśmy się i taniec wyszedł dobrze.
Chciałam Wam podziękować za odzew pod postem: Z serii posty ślubne: coś co zrobiłam sama, gdzie pytałam Was czy zostawić te białe wyłogi przy marynarce czy odpruć. Większość z Was doradziła, aby je odpruć i tak też postanowiliśmy zrobić.
Jeśli chodzi o zdjęcia, to na razie nie mam ich za wiele. Mam tylko te, które zrobiłam w trakcie przygotować na sali. Tych z wesela sami jesteśmy bardzo ciekawi i czekamy, aż rodzinka zacznie nam je zsyłać. Na materiał od kamerzysty i fotografa trzeba czekać około miesiąca. Na razie zaprezentuję Wam kilka moich zdjęć zrobionych w trakcie ubierania sal. Utrzymane są one w kolorystyce różowo-bordowo-białej. Na sali, w której podawano posiłki dominował róż z bielą. Nie przepadam za bardzo za tym kolorem, ale na sali prezentował się bardzo uroczo:
Sala do tańców utrzymana była natomiast w bordowo-białej kolorystyce.
A ja teraz zmykam nadrabiać zaległości w czytaniu Waszych postów :))
Sala do tańców utrzymana była natomiast w bordowo-białej kolorystyce.
A ja teraz zmykam nadrabiać zaległości w czytaniu Waszych postów :))