Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BingoSpa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BingoSpa. Pokaż wszystkie posty

27 maja 2017

DOMOWY BODY WRAPPING - za co lubię ten zabieg oraz ostatnio ulubione kosmetyki, które do niego stosuję

Wyszczuplanie ciała, poprawa jędrności i elastyczności skóry oraz redukcja cellulitu spędzają sen z powiek nie jednej kobiecie. U mnie problem odkładającego się tłuszczu dotyczy głownie nóg, dlatego wykonując zabiegi pielęgnacyjne na ciało, to na nich najbardziej się skupiam. Odkąd dowiedziałam się o takim zabiegu jak "body wrapping" staram się wykonywać go sama w domu. Za co go lubię i jakie są kosmetyki, które stosuję wykonując go - opiszę dziś na blogu. 


CO TO JEST BODY WRAPPING?

Zapewne większość z Was słyszała już o tym zabiegu, a także pewnie z niego korzystała (w domowym zaciszu lub u kosmetyczki). Jednak wiem, że zaglądają tutaj także osoby, które dopiero zaczynają się interesować tym tematem, dlatego chciałabym im co nieco wyjaśnić. 
Body wrapping to jedna z metod wyszczuplania ciała i zwalczania cellulitu, w której główną czynnością jest zawijanie poszczególnych części ciała folią lub bandażem zgodnie z zasadami drenażu limfatycznego (od dołu do góry). Oczywiście miejsca te powinny być uprzednio posmarowane odpowiednim preparatem zawierającym składniki o właściwościach antycellulitowych, drenujących, wyszczuplających oraz ujędrniających.  


JAKI JEST WPŁYW TEGO ZABIEGU NA SKÓRĘ?

Ucisk folii powoduje poprawę krążenia krwi i limfy. Natomiast ciepło jakie automatycznie zacznie się wydzielać otworzy pory, co zwiększa absorpcję składników aktywnych z zaaplikowanego preparatu w głąb skóry. Dzięki temu zadziała on szybciej i skuteczniej niż jakbyśmy tylko posmarowali się i pozostawili preparat do wchłonięcia nic więcej już z nim nie robiąc.


JAK PRZYGOTOWAĆ SIĘ DO BODY WRAPPINGU?

Przed takim zabiegiem dobrze jest wykonać peeling. Złuszczamy w ten sposób obumarły naskórek i przygotowujemy skórę do kolejnych etapów zabiegu oraz lepszego wchłaniania składników aktywnych. Nie musimy tego robić tuż przez zabiegiem. Jeżeli planujemy, że będziemy wykonywać body wrapping, to peeling można zrobić dzień wcześniej.

Nic nie stoi na przeszkodzie, aby wykonać również masaż okolicy zabiegowej. Najczęściej poleca się masaż relaksacyjny lub limfatyczny. Zastosowanie odpowiednich technik pozwala na poprawę przepływu krwi i limfy, zmniejsza się napięcie mięśniowe, skóra staje się bardziej elastyczna. Taki masaż poprawia też samopoczucie i powoduje, że czujemy się bardziej zrelaksowani.


O CZYM NALEŻY PAMIĘTAĆ!
  • nie można zbyt mocno owijać ciała folią czy bandażem. Powinno być to zrobione na tyle luźno, by zapewnić prawidłowe krążenie;
  • przeciwwskazania do wykonania zabiegu: gorączka, padaczka, stwardnienie rozsiane, nadciśnienie tętnicze, wady i choroby serca, miesiączka, miażdżyca, choroby nerek, żylaki, przebyte niedawno operacje, ciąża, gdy jesteśmy uczuleni na jakikolwiek ze składników zawartych w preparacie;
  • zalecany czas trwania zabiegu to od 5 do 45 minut. Dużo zależy tu od reakcji naszej skóry. W trakcie zabiegu będzie robić się nam bardzo ciepło, możemy odczuwać szczypanie, skóra może stać się zaczerwieniona;
  • gdy pojawi się uczucie silnego pieczenia należy przerwać zabieg, zmyć preparat zimną wodą i zastosować zimne okłady;
  • zabieg powtarzamy co 3 - 5 dni.

BODY WRAPPING - WERSJA Z SERUM / KONCENTRATEM ORAZ FOLIĄ

Zrobiliśmy już peeling i ewentualnie masaż - przystępujemy więc do aplikacji preparatu wyszczuplającego. Może on być w formie maski, kremu, serum czy koncentratu. Ważne, żeby zawierał składniki o właściwościach antycellulitowych, drenujących, wyszczuplających oraz ujędrniających, czyli takie substancje jak cynamon, kofeina, papryka, wyciągi z alg morskich czy borowinę. Aplikujemy go na skórę i przystępujemy do użycia folii. Ostatnio używałam koncentrat cynamonowo-kofeinowy z papryką marki BingoSpa. Wybrałam go w formie saszetek, ponieważ są dla mnie wygodniejsze w użyciu. Dostępne są też większe opakowania, ale ja przeważnie nie jestem w stanie zużyć ich do końca. Wolę zaopatrzyć się w kilka saszetek - koszt jednej to ok. 3 zł.


Nogi owijamy folią od dołu (czyli od łydek), przechodząc do góry. Ten kierunek jest ważny i zawsze powinien przebiegać w stronę węzłów chłonnych. Zawijanie folią można zakończyć na udach lub kontynuować przez biodra, aż do wysokości bioder. Zawijać można też brzuch, ręce czy biust. Ja skupiam się na nogach. Potem przykrywam się ręcznikiem lub kocem i czytam książkę lub buszuję po internecie. Po upływie odpowiedniego czasu zdejmuje folię i idę się umyć. Na koniec smaruję nogi lekkim balsamem nawilżającym i idę spać, ponieważ czas na wykonanie takiego zabiegu mam jedynie wieczorem.


BODY WRAPPING - WERSJA Z NASĄCZONYMI BANDAŻAMI

Alternatywna metoda wykonania body wrappingu, to owinięcie poszczególnych okolic ciała bandażem nasączonym preparatem. Jest to bardzo wygodne rozwiązanie, ponieważ nie musimy już kupować specjalnych kosmetyków, a do tego jeszcze foli do owinięcia się. Mam możliwość wypróbować ten sposób dzięki marce Lirene, która wprowadziła nowy produkt do swojej oferty: Rozgrzewający zabieg antycellulitowo-modelujący. W zestawie znajdują się 4 bandaże jednorazowego użytku. Ja wykorzystałam je na nogi, co wystarczyło na dwa zabiegi. Składniki aktywne w nich zawarte to kofeina, L-karnityna, skrzyp polny. Koszt takiego zestawu to ok. 28 zł.


Bandaże te można aplikować na uda, brzuch lub pośladki. Sposób zawijania jest taki sam jak w przypadku folii: nie za ciasno i od dołu do góry. Zalecany przez producenta czas trzymania bandaży na skórze wynosi 20 minut. Po tym czasie je zdejmujemy, a nadmiar produktu wmasowujemy aż do momentu całkowitego wchłonięcia. Tego preparatu nie spłukujemy. No chyba, że okaże się, że jesteśmy uczuleni na któryś z użytych składników, to zabieg należy przerwać, a preparat spłukać.


EFEKTY:
Lubię stosować ten zabieg, bo daje efekty, które są szybko zauważalne. Wiem, że niektóre kosmetyczki zanim wykonają body wrapping mierzą np. obwód ud przed i po zabiegu, dzięki czemu można zaobserwować różnicę. Ja się nie mierzyłam. Jednak efekty body wrappingu widzę po luzach w nogawkach spodni. Zauważyłam też poprawę stanu skóry na nogach. Jest ona bardziej gładka, jednolita, ujędrniona.

Próbowaliście już body wrappingu? 
Jakie działanie zaobserwowaliście u siebie?
Czytaj dalej »

25 kwietnia 2017

BingoSpa sole do kąpieli: z mikroelementami i aloesem oraz mleczna kąpiel SPA

Lubię używać różne sole do kąpieli, ponieważ stanowią one przyjemne urozmaicenie. Miałam już tego typu produkty marki BingoSpa, dobrze działały, więc pora wypróbować następne. Dlatego cieszę się, że mam wannę. Po męczącym dniu miło jest się odprężyć w kąpieli. Tak się składa, że sole te mogą używać też osoby posiadające prysznic, ponieważ istnieje również druga opcja ich aplikacji. O co chodzi - już wyjaśniam.


Posiadane przeze mnie sole do kąpieli można stosować na dwa sposoby:
  • do kąpieli SPA - do wody o temp. ok. 40°C wsypać nakrętkę soli. Kąpiel powinna trwać do 15 minut, podczas której należy masować skórę gąbką lub polewać wodą. Po kąpieli ciało dokładnie spłukać. Najlepszy efekt uzyskuje się stosując sól codziennie przez 7 dni, a następnie raz w tygodniu.
  • do okładów SPA - w nakrętce wymieszać sól z niewielką ilością wody. Otrzymaną papką okładać i delikatnie masować wybrane miejsca ciała. Po 2 minutach dokładnie spłukać. Ten sposób można stosować również pod prysznicem.


Obecnie mam dwie sole do kąpieli marki BingoSpa. Obie znajdują się w identycznych przezroczystych opakowaniach, których nakrętki służą jako miarki. Jest to bardzo wygodne rozwiązanie, ponieważ przeważnie mam problem jaką ilość soli użyć. Z opisywanych powyżej sposobów ich stosowania ja preferuję ten pierwszy, czyli do kąpieli. Za takimi okładami jakoś nie przepadam. Opakowania mieszczą po 550 g produktu, co wystarcza tak na ok. 9 kąpieli. 


Sól o nazwie Mleczna kąpiel SPA zawiera minerały z Morza Martwego, cynk oraz ekstrakty z krwawnika, szałwii, rumianku, nagietka i kasztanowca. Wyglądem przypomina troszkę drobniutki piasek lub mleko w proszku. To dlatego, że drobinki są bardzo malutkie. Łatwo i szybko się rozpuszcza. Nadaje wodzie lekko mleczne zabarwienie. Przyjemnie pachnie. Wyczuwam tu lekkie mleczne nuty zapachowe, ale jest to zapach bardzo świeży. Nie wysusza skóry, ani jej nie podrażnia. Kosztuje 9,90 zł.
Skład: SODIUM CHLORIDE, SODIUM BICARBONATE, FERTILIZER UREA, TITANIUM (IV) OXIDE, ZINC OXIDE, SODIUM LAURYL SULFATE, MARIS SAL, ACHILLEA MILLEFOLIUM EXTRACT (ekstrakt z krwawnika pospolitego), AESCULUS HIPPOCASTANUM EXTRACT (ekstrakt z kasztanowca zwyczajnego), CALENDULA EXTRACT (ekstrakt z nagietka lekarskiego), MATRICARIA EXTRACT (ekstrakt z rumianku pospolitego), SALVIA OFFICINALIS EXTRACT (ekstrakt z szałwii lekarskiej), AQUA, ALCOHO, PARFUM, HEXYL CINNAMAL.



Mam również i drugą sól do kąpieli - ta jest z mikroelementami i aloesem. Producent w jej opisie wspomniał, że wytwarzana jest z naturalnej soli kamiennej i nasycona ekstraktem z aloesu. Jej drobinki są duże i mają kolor zielony. Szybko i bez problemu się rozpuszczają. Lekko barwią wodę na zielono. Ta sól również ma ładny i przyjemny zapach. Nie spodziewałam się tego, ale pachnie tak leśnie. Kojarzy mi się ten zapach tak nieco z odświeżaczami powietrza. Po kilku kąpielach z jej zastosowaniem zauważyłam, że nieco poprawiła ujędrnienie skóry. Kosztuje 7 zł.
Skład: SODIUM CHLORIDE, CALCIUM, MAGNESIUM, SULPHUR OXIDE, CALCIUM SULPHATE, LINUM USITATISSIMUM EXTRACT  (ekstrakt z lnu zwyczajnego), ALOE VERA EXTRACT (ekstrakt z aloesu), CHAMOMILLA RECUTITA EXTRACT (ekstrakt z rumianku pospolitego), OLEA EUROPAEA OIL (oliwa z oliwek), PROPYLENE GLYCOL, PARFUM, LIMONENE, CI 18965, CI 74180.


Lubicie używać sole do kąpieli?
Czytaj dalej »

18 grudnia 2015

BINGOSPA - coś do włosów i do twarzy

Wśród kosmetyków BingoSpa, które do tej pory używałam znalazłam wiele bardzo dobrych i skutecznych, po które chętnie sięgam. Trafiają się też i koszmarki, do których wolę nie powracać. Od października używam trzy kosmetyki marki BingoSpa, których jeszcze nie miałam okazji wypróbować, a które wybrałam sobie do testów.

Maska do włosów z proteinami kaszmiru i kolagenem
----------------------------------------------------------------


Czytałam wiele opinii chwalących maski BingoSpa. Dlatego chciałam jakąś wypróbować. Mój wybór padł na tą z proteinami kaszmiru i kolagenem. Maska ta skład ma bardzo prosty.  Sama jest troszkę za słaba dla moich farbowanych i rozjaśnianych włosów. Jednak dodaję do niej trochę oleju makadamia. Stosowałam ją zarówno przed myciem włosów, jak i po. U mnie najlepiej sprawdza się przed myciem. A jak potem zaaplikuję jeszcze inną odżywkę - najlepiej emolientową (na przykład tą Isana Professional Oil Care), to uzyskuję następujący efekt: miękkie, lekkie i sypkie włosy, które są odpowiednio dociążone i ładnie się układają. Do stosowania po umyciu włosów nie sprawdza się u mnie. Włosy co prawda wyglądają dobrze, są miękkie i gładkie, ale z czasem zaczynają się puszyć, kołtunić i strączkować. Nawet jak użyję na nie serum olejowe, czy nawet silikonowe. Jak na maskę ma dość rzadką konsystencje, ale nie sprawia to żadnych problemów. Dobrze się ją nakłada na włosy i nie spływa z nich. Zapach ma delikatny, nieco słodki.

Pojemność: 500 ml
Cena: ok. 12 zł
Dostępność w sklepie internetowym BingoSpa
Skład: Aqua, Cetyl Alcohol, Ceteareth-20 (and) Cetearyl Alcohol, Stearamidopropyl Dimethylamine, Hydrolyzed Keratin (Cashmere)*, Collagen**, Parfum, Citric Acid, Methyl Paraben, Sodium Benzoate, Ethyl Paraben, DMD Hydantoin.

* antystatyk, subst. filmotwórcza, humektant, subst. kondycjonująca
** subst. kondycjonująca i nawilżająca


Serum-odżywka do włosów kolagen i komórki macierzyste cytrusów
----------------------------------------------------------------------------------

Skład tego serum-odżywki jest w miarę krótki. Na początku są alkohole tłuszczowe i substancje emulgujące. Kolagen jest na 6-tym miejscu. Potem w składzie są też proteiny kaszmiru i gliceryna. Na końcu konserwanty i parabeny. Tak ogólnie, to jest tutaj dużo protein, więc trzeba uważać, bo może puszyć włosy. U mnie wszystko zależy od tego z czym użyję ten produkt - najprostsze zestawienie jest najlepsze. Moje włosy najlepiej wyglądają, gdy stosuję je w metodzie MO, czyli umyję włosy płynem Facelle, a potem nałożę to serum-odżywkę. Wtedy są sypkie, gładkie i dobrze się układają. Gdy zaczynam kombinować i używać jeszcze odżywkę przed myciem włosów, czy dodawać oleje, to włosy mam spuszone i bardzo kołtuniące się.  
Konsystencje ma dość gęstą, ale łatwo daje się rozprowadzić na włosach. Nakładam je zawsze na mokre włosy. Zapach ma taki trochę sztuczny, ale na szczęście szybko się ulatnia. Tak właściwie, to nie wpływa ona za bardzo na kondycję moich włosów. Nie szkodzi im, ale też nie daje lepszych efektów, na przykład nie dociąża włosów, nie nawilża ich. Odżywka mieści się w wygodnym opakowaniu z pompką (takim samym zresztą jak maska do twarzy). Jednak pompka w tym opakowaniu nie działa. Muszę wytrząsać z niego zawartość. Zastanawiam się nad przesypaniem jej do innego opakowania, aby lepiej się ją używało.

Pojemność: 150 g
Cena: ok. 25 zł
Dostępność w sklepie internetowym BingoSpa
Skład: Aqua, Cetyl Alcohol, Stearamidopropyl Dimethylamine, Cetereath-20, Cetearyl Alcohol, Soluble Colagen, Citrus Aurantium dulcis (Orange) Callus Culture Extract, Hydrolyzed Elastin, Yogurt Filtrate, Hydroyced Cashmere, Glycerin, Parfum, Xanthan Gum, Citric Acid, DMDM Hydantoin, Methylparaben, Ethylparaben, Sodium Benzoate, Butylhydroxitoluen.


Drożdżowa maska do twarzy z wyciągiem z imbiru
---------------------------------------------------------------

Skład tej maski jest niby prosty i dość krótki. Jednak patrząc na niego dokładniej mam mieszane uczucia. Fajnie, że zawiera wyciąg z drożdży piwnych, ekstrakt z imbiru oraz kolagen. Jednak ten alkohol na trzecim miejscu, niezbyt mi się podoba. Może on prowadzić do przesuszenia skóry. Jak na maskę, to ma ona żelową konsystencje. Jest odpowiednia do tego, aby łatwo dało się ją zaaplikować i by nie spływała z twarzy. Zapach ma delikatny i nie drażniący. Należy ją: nanieść na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu - omijając okolice oczu. Pozostawić na ok. 15 minut, po czym zmyć letnią wodą. Stosować 2-3 razy w tygodniu. Przez pierwsze kilka minut po aplikacji tej maski na skórę czuję nieprzyjemne pieczenie. Co prawda mija to z czasem i mogę trzymać ją na skórze te zalecane 15 minut, ale nie jest to zbyt fajne. Po spłukaniu skóra nie jest podrażniona, ani zaczerwieniona. Buzia jest odświeżona i oczyszczona. Ogólnie nie jest to zły produkt. Jednak trudno mi zaobserwować efekty jej działania, ponieważ nie jest to jedyny kosmetyk, mający wpływać na poprawę stanu skóry, który w tym momencie używam. Stosuję też kwasy, które dobrze się u mnie sprawdzają. Maska ta pewnie też się do tego przyczynia. Dlatego używam ją do urozmaicenia pielęgnacji.

Pojemność: 150 g
Cena: ok. 15 zł
Dostępnośc w sklepie internetowym BingoSpa
Skład: Aqua, Faex Extract (wyciąg z drożdży leczniczych), Alcohol denat., Zingiber Officinale Root Extract (ekstrakt z korzenia imbiru), Soluble Collagen (roztwór hydrolizowanego kolagenu), Triethanoloamine, Acrylates/Steareth-20 Mathacrylate Copolymer (substancja żelująca), Carbomer (zagęstnik), Propylene Glycol (alkohol), Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Sodium Benzoate (eko konserwant), DMDM Hydantoin (substancja konserwująca).

Mieliście któryś z tych produktów ???
Co o nich sądzicie ???
Czytaj dalej »

20 marca 2015

BINGOSPA kąpiel mleczna SPA

Ostatnio pisałam o żelach pod prysznic, dziś też naszło mnie na napisanie posta o produkcie do mycia ciała. Zachciało mi się wypróbować coś innego, nowego dla mnie. Czyli coś co ma zapewnić domowe SPA. Byłam ciekawa jak sprawdzi się mleczna kąpiel od BingoSpa.

Produkt znajduje się w wielkiej plastikowej butelce zakręcanej na korek. Szatę graficzną ma bardzo minimalistyczną - tylko nieduża naklejka z nazwą i składem. Nie wygląda to źle. Dzięki temu przyciąga naszą uwagę biała zawartość. W butelce wygląda jak mleko - zresztą nazwa nam to sugeruje. Dopiero, gdy zaczynamy wylewać ten produkt do wanny okazuje się, że to nie mleko, bo ma inną konsystencję - bardziej gęstą i żelową. Jednak nie za gęstą - łatwo daje się wydobyć z butelki. Zapach ma taki troszkę dziwny. Na pewno nie pachnie mlekiem. Raczej tak nieco słodko, nieco waniliowo.


Używa się go w ten sposób, że wlewa do wanny pod strumieniem wody. Producent zaleca do jednaj kąpieli używać go ok. 100 ml produktu, czyli powinien wystarczyć na 10 kąpieli, bo jego pojemność to 1000 ml. Już w trakcie pierwszego kontaktu z wodą płyn ten tworzy dużą pianę, która w trakcie kąpieli jeszcze się zwiększa za każdym razem, gdy poruszymy wodą. Miłośnicy dużej piany w trakcie kąpieli będą zadowoleni. Mi to tak nie za bardzo pasuje, bo potem nie tylko cała wanna jest w pianie, ale również i ja. 
Jeśli chodzi o działanie tej "Mlecznej kąpieli", to trochę nie wiadomo czego oczekiwać, ponieważ producent nie rozpisał się nic na ten temat. Użył tylko lakonicznego sformułowania, że "daje uczucie błogości i relaksu". W sumie może to zostać osiągnięte, ponieważ produkt ten spełnia swoje podstawowe zadanie, czyli oczyszcza skórę. Jednak nie zaobserwowałam nic ponadto. Nie wpływa jakoś dodatkowo na skórę, nie nawilża jej, ani nie wysusza. Co może być nieco dziwne, bo spodziewałam się nieco lepszych efektów, zwłaszcza, że zawiera w składzie kilka wyciągów, jak na przykład z rumianku, arniki górskiej czy sosny. Zachowuje się tak, jak każdy inny żel pod prysznic, z tą różnicą, że twarzy dużą pianę. Fajnie było go wypróbować, ale raczej nie skusi mnie ten produkt kolejny raz.


Pojemność: 1000 ml

Cena: 20 zł

Dostępność: sklep internetowy BINGOSPA, a także w hipermarketach, osiedlowych drogeriach, sklepach zielarskich

Skład: Aqua, Sodium Laureth 2 Sulfate, Lauramidopropyl Betaine, Cecamide DEA, Sodium Chloride, Propylene Glycol, Yogurt Filtrate, Prunus Dulcis, Passiflora Edulis Fruit Extract, Saccharum Officinale Extract, Citrus Limon Fruit Extract, Ananas Sativus Fruit Extract, Vitis Vinifera Fruit Extract, Kaolin Clay, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Chamomilla Recutita Flower Extract, Arnica Montana Flower Extract, Lamium Album Extract, Salvia Officinalis Leaf Extract, Pinus Sylvestris Bud Extract, Nasturtium Officinale Flower Extract, Arctium Majus Root Extract, Citrus Limon Peel Extract, Hedera Helix Extract, Calendula Officinalis Flower Extract, Tropaeolum Majus Flower Extract, Parfum, Citric Acid, Acrylates / PEG-10 Maleate / Styrene Copolymer, DMDM-Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone.

Znacie ten produkt ???
Co o nim sądzicie ???
Czytaj dalej »

12 marca 2015

BINGOSPA płyn micelarny

Płyny micelarne to jest to, co ja lubię stosować przy demakijażu i codziennej pielęgnacji skóry. Dlatego, gdy wybierałam kosmetyki do testów musiał się tam znaleźć ten produkt. Producent wymienia tylko kilka składników aktywnych zawartych w płynie micelarnym BingoSpa:
  • Aloes - intensywnie nawilża, łagodzi podrażnienia,
  • Len - reguluje poziom wilgoci w naskórku, chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych i zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry,
  • Rumianek - łagodzi podrażnienia, zmniejsza obrzęki, odświeża skórę,
  • Alantoina - działa regenerująco, łagodzi, nawilża, wygładza i zmiękcza skórę.
Jednak po przeanalizowaniu składu okazuje się, że jest ich tam więcej. 


Płyn znajduje się w przezroczystym, plastikowym opakowaniu. Jest ono bardzo minimalistycznie ozdobione, ale mimo to ładnie i schludnie się prezentuje. Znajdują się na nim same najpotrzebniejsze informacje, takie jak nazwa produktu, skład i data ważności. Nietypowy w tym opakowaniu jest dozownik. Przeważnie płyny micelarne wylewa się przez otwór dozujący, tutaj mamy do czynienia z pompką. Jest to rozwiązanie za razem dobre, ale też ma swoje wady. Wygodnie używa się tej pompki, nie zacina się. Ale trzeba uważać przy pierwszym jej psiknięciu na wacik, ponieważ płyn wydobywa się z niej mocnym  strumieniem. W związku z tym micel często odpija się od jego powierzchni i rozchlapuje się. Gdy już wacik namoknie, to nie robi się już tak. Sam płyn nie rożni się niczym pod względem konsystencji od innych miceli - jest bezbarwny i ma bardzo delikatny, prawie niewyczuwalny zapach.


Jego działanie jest całkiem w porządku. Przede wszystkim jest bardzo łagodny i nie podrażnia. Dobrze zmywa zanieczyszczenia ze skóry, ale z makijażem oczu trzeba się bardziej wysilić. Przyzwyczaiłam się do tego, że gdy potrzymam wacik chwilę na zamkniętych powiekach, to potem wszystko ładnie się rozpuszcza i dobrze schodzi. Ten micel z BingoSpa potrzebuje na to troszeczkę więcej czasu i zmyć. W trakcie pocierania wacikiem o skórę rozciera resztki rozpuszczonego makijażu. Pozostaje pełno śladów po tuszu i czarnej kredce, które trzeba domyć czystymi wacikami. Za to, gdy przemywam nim twarz to zostawia miłe uczucie ukojenia i odświeżenia. A kiedy po umyciu pozostaje uczucie suchej, ściągniętej skóry, to micel ten niweluje to. Nie pozostawia tłustej ani lepkiej warstwy na skórze. W składzie ma dużo ekstraktów ziołowych, dlatego sprawdza się jako odświeżający tonik. Przez to, że łatwo go rozchlapać z wacika, a także dużo do demakijażu go potrzeba może okazać się niezbyt wydajny. Potrzeba 3-4 psiknięcia, aby dobrze zmoczyć wacik. Gdybym miała go ocenić w skali od 1 do 5, to dałabym mu 4 z malutkim minusikiem za demakijaż.

Pojemność: 150ml
Cena: 16 zł
Dostępność: sklep internetowy BINGOSPA, a także w hipermarketach, osiedlowych drogeriach, sklepach zielarskich

Skład:
Aqua (demineralized water)
Glycerin 
Linum Usitatissimum Extract - wyciąg z lnu
Aloe Vera Extract - wyciąg z aloesu
Chamomilla Recutita Extract - wyciąg z rumianku
Propylene Glycol
Sodium Cocamphoaelate
Allantoin
Lactid Acid
Romsarinus Officinalis Leaf Extract - wyciąg z liści rozmarynu lekarskiego
Chamomilla Recutita Flower Extract - wyciąg z kwiatów rumianku pospolitego
Arnica Montana Flower Extract - wyciąg z kwiatów arniki górskiej
Lamium Albun Extract - wyciąg z jasnoty białej
Salvia Officinalis Leaf Extract - wyciąg z liści szałwii lekarskiej
Pinus Sylvestris Bud Extract - wyciąg z pędów sosny
Nasturtium Officinale Extract - wyciąg z rukwi wodnej
Arctium Majus Root Extract - ekstrakt z korzenia łopianu
Citrus Medica Limonum Peel Extract - wyciąg ze skórki cytryny
Hedera Helix Extract - wyciąg z bluszczu pospolitego
Calendula Officinalis Flower Extract - wyciąg z kwiatów nagietka lekarskiego
Tropaeolum Majus Flower Extract - wyciąg z kwiatów nasturcji większej
Disodium EDTA
DMDM-Hydantoin
Sodium Benzoate
Parfum
Lillial
Linalool
Hexyl Cinnamal
Citronellol
Eugenal
Geraniol

Używałyście już ten płyn micelarny ???
Co o nim sądzicie ???
Czytaj dalej »

6 marca 2015

BINGOSPA - solanka borowinowa z arniką i eukaliptusem

Po solanki borowinowe z BingoSpa sięgam już od pewnego czasu i chętnie je używam. Miałam już wersje:

Tym razem postanowiłam wypróbować inną, czyli z arniką i eukaliptusem. Zawarte w niej składniki mają mieć następujące działanie:
  • borowina jest bogata w kwasy huminowe, enzymy i mikroelementy. Poprawia krążenie krwi i rozgrzewa. 
  • arnika górska działa ściągająco, antyseptycznie, rozgrzewająco i przeciwzapalnie, poprawia ukrwienie skóry,
  • olejek eukaliptusowy ma właściwości łagodzenia bóli reumatycznych, artretycznych, mięśniowych i ścięgien.


Solanka znajduje się w sporym, plastikowym opakowaniu. Ma postać jasno pomarańczowego proszku o dość mocnym, ziołowym zapachu. Producent zaleca, aby użyć jej dwie płaskie nakrętki. Mi jednak w zupełności wystarczy jedna, co daje ok. 7-8 kąpieli. Rozpuszczona w wodzie lekko barwi ją na pomarańczowo. Jej zapach nie jest już wtedy odczuwalny. Kryształki nie rozpuszczają się same - trzeba je zamieszać z wodą. Nie tworzy się piana. Dla niektórych osób mogą być to cechy powodujące zniechęcenie od wypróbowania tej solanki. Jednak dla mnie są to jej zalety, które świadczą o prostocie składu. Nie ma tu zbędnych składników poprawiających wygląd, zapach czy konsystencję.

Stosowanie:
  • do kąpieli solankowych: do wanny wsypać dwie płaskie nakrętki solanki;
  • do okładów zawijanych: w naczyniu wymieszać solankę z wodą do uzyskania konsystencji pasty. Grubą warstwą nakładać na wybrane części ciała. Zawinąć folią. Po ok. 10 minutach folię zdjąć, a okład zmyć. 


Z działania poprzednich solanek byłam zadowolona. Również i tą nie jestem rozczarowana. Nie jest to tylko taki zwykły umilacz kąpieli, ale produkt dzięki, któremu po wyjściu z kąpieli czuję się bardzo świeżo i odprężona. W pewnym stopniu zmniejsza ona napięcie mięśni, na przykład po dniu pracy spędzonym w większości przed komputerem. Dodatkowo po kąpieli z solanką skóra nie jest wysuszona. Nie czuję żadnej suchości i nie muszę od razu smarować się balsamem. W składzie znajdują się obiecane ekstrakty, czyli z borowiny, arniki i olejek eukaliptusowy. Ale są też dwa dodatkowe: z pokrzywy zwyczajnej (Urtica Dioica Extract) oraz z miłorzębu japońskiego (Ginko Biloba Extract). Wiadomo, że muszą być też środki przeciw-zbrylające i ułatwiające rozpuszczenie w wodzie. Ale skład ogólnie jest krótki, prosty i z licznymi ekstraktami. Nie używałam solanki do okładów zawijanych, bo uważam, że za dużo zabawy jest z tym. Prościej jest mi ją stosować do kąpieli.

Pojemność: 600g

Cena: 11,00 zł

Dostępność: sklep internetowy BINGOSPA, a także w hipermarketach, osiedlowych drogeriach, sklepach zielarskich

Skład: Sodium Chloride, Sodium Bicarbonate, Fertilizer Urea, Magnesium Sulfate, Bog Moss Extract, Eucalyptus Oil, Propylene Glycol, Ginko Biloba Extract, Arnica Montana Extract, Urtica Dioica Extract, CI 20285.

Znacie solanki z BingoSpa ???
Czytaj dalej »

28 kwietnia 2014

BINGOSPA - sól borowinowa z ekstraktem z krwawnika

Ostatnio zachciało mi się wypróbować preparaty borowinowe. Dlatego korzystając ze współpracy z marką BINGOSPA wybrałam sobie właśnie trzy takie produkty. O dwóch solankach borowinowych już Wam pisałam TUTAJ. Zużyłam je już całkowicie. Dlatego aktualnie używam sól borowinową z ekstraktem z krwawnika.


Od producenta:
Kąpiel w borowinowej soli BingoSpa skutkuje de­tok­sy­ka­cją oraz oczysz­cze­niem skó­ry, re­duk­cją cel­lu­li­tu i tkan­ki tłusz­czo­wej oraz wy­gła­dze­niem i po­pra­wą na­pię­cia skó­ry. Wszechstronne działanie borowiny poszerza ekstrakt z krwawnika, który łagodzi podrażnienia, działa przeciwzapalnie, przyspiesza gojenie i odnowę uszkodzonego naskórka. Działa przeciwbakteryjne i aseptyczne.

Zawartość składników aktywnych:
- ekstrakt borowinowy 20000 mg
- ekstrakt z krwawnika 3300 mg


Sól borowinowa znajduje się w torebce strunowej. Przyklejona jest do niej naklejka zawierająca informacje o produkcie m.in. sposobie jego używania i składzie. Czyli wszystko to, co najpotrzebniejsze. Obawiałam się o trwałość tego opakowania. Jednak mimo tego, że parę razy capnęłam je mokrą ręką, to jak na razie nic mu się nie stało.

Jeśli chodzi o sól, to ma ona postać drobnych kryształków o pomarańczowym zabarwieniu. Ma przyjemny, lekko ziołowy zapach, który traci w trakcie rozpuszczania się w wodzie. Ale za to barwi wodę na lekko pomarańczowy kolor. Kryształki nie rozpuszczają sie same. Trzeba im pomóc i wymieszać w wodzie. Nie tworzą piany.


Stosowanie:
  • do kąpieli: do wody o temp. 40 stopni Celsjusza wsypać 300 g soli. Przebywać w kąpieli 20 minut. Następnie ciało spłukać wodą i zawinąc w ręcznik na kilka minut. Profilaktycznie stosować dwa razy w tygodniu. 
  • do okładów: 100g soli wymieszać z niewielką ilością ciepłej wody. Otrzymaną papkę nałożyć na wybrane miejsca ciała. Można stosować pod prysznicem. Profilaktycznie stosowac raz w tygodniu. 
  • do peelingu: nałożyć sól na gąbkę i delikatnie masować skórę.

Ja stosowałam sól borowinową do kąpieli i jako peeling. Swym działaniem nie ustępuje tym poprzednim opisywanym przeze mnie solankom borowinowym. Jako sól do kąpieli fajnie relaksuje i rozluźnia zmęczone mięśnie. Jest to bardzo dobre zwłaszcza po męczącym dniu. Jako peeling też się sprawdza. Pozostawia skórę gładką, ale zarazem nie jest zbyt ostra. Okazuje się być takim średnio-mocnym zdzierakiem. Po kąpieli skóra nie jest wysuszona, ani podrażniona. Jestem zadowolona z działania preparatów solankowych. Zapewne się w nie jeszcze zaopatrzę.

Pojemność: 1000g

Cena: 20 zł

Dostępność: stacjonarnie (np. Tesco, Auchan) lub przez internet (np. w sklepie internetowym BINGOSPA).

Skład: Sodium Chloride, Bog Moss Extract, Magnesium Dulphate, Fertlizer Urea, Alcohol (and) Water (and) Yarrow Extract, Alcohol (and) Water (and) Lavender Extract, CI 20285.

Używałyście już sól borowinową ???
Czytaj dalej »

18 marca 2014

Zażywam kąpieli solankowych

Jestem wielką fanką wszelkich dodatków do kąpieli. Takie umilacze są mi potrzebne zwłaszcza wieczorem po długim, ciężkim dniu. Dlatego dzięki kontynuacji współpracy z marką BingoSpa, zdecydowałam się wypróbować solanki borowinowe. Jest do wyboru kilka wersji. Ja wybrałam dwie: 
- z masłem Shea i błotem z Morza Martwego oraz
- z glinka marokańską i miętą.


Producent podaje, że:
Borowina jest masą organiczną powstałą z roślin na skutek procesów humifikacji (próchnienia) pod wpływem bakterii tlenowych i beztlenowych w środowisku obfitującym w wodę. Borowina nie tylko leczy, ale również wspaniale pielęgnuje skórę. Przeciwdziała przedwczesnemu starzeniu się skóry i zapewnia zachowanie pięknego wyglądu na długie lata. Poprawia jędrność skóry, która staje się napięta i gładka.
Czytaj dalej »

29 grudnia 2013

BINGOSPA silnie złuszczający preparat do stóp z 50% kwasami AHA

Od producenta:
Preparat BingoSpa służy do złuszczania warstwy rogowej skóry stóp poprzez działanie kwasów owocowych AHA (kwasy alfa-hydroksylowe) oraz ekstraktów i olejków roślinnych o działaniu złuszczającym i nawilżającym.
Składniki aktywne: sól warzona próżniowo, siarczan magnezu, urea (mocznik), pięćdziesięcioprocentowe kwasy owocowe AHA, olejek pomarańczowy, ekstrakty z melisy i z nagietka.

Preparat ten jest w formie białych kryształków. Mają one bardzo przyjemny i delikatny zapach. Wyczuwam w nim cytrusową nutkę - jakby nieco pomarańczową. A wszystko to znajduje się w przezroczystym, plastikowym, zakręcanym słoiczku. Ta zawartość zabezpieczona jest jeszcze dodatkowo plastikową nakładką. Na opakowaniu znajdują się wszystkie podstawowe informacje takie jak nazwa produktu, jego skład i opis jak go stosować.
Czytaj dalej »

20 grudnia 2013

BINGOSPA olej ze słodkich migdałów

Jak powstaje ?
To olej roślinny, tłoczony z nasion drzewa migdałowego popularnie zwanych migdałami. Przy kupnie warto zwrócić uwagę, czy jest tłoczony na zimno. Wysoka temperatura innych metod tłoczenia pozbawia oleje cennych składników odżywczych. 

Właściwości:
Olej ten bogaty jest w substancje odżywcze: proteiny, sole mineralne, witaminy z grupy B, a także A i E. Zawiera duże ilości kwasu oleinowego oraz linolowego, które zmiękczają naskórek i wzmacniają lipidową barierę ochronną skóry. Nadaje się dla każdego rodzaju skóry, także dla skóry wrażliwej.  


Konsystencja / zapach:
Jest to dość tłusty, bezbarwny olej. Ma on nieco mdły zapach. Na szczęście nie jest on mocny i szybko się ulatnia.
Czytaj dalej »

26 listopada 2013

Olej z kiełków pszenicy

Olej ten zaciekawił mnie, gdy Alina Rose wymieniła go na swojej liście 7-miu najlepszych olejków do pielęgnacji twarzy. Teraz mam możliwość go wypróbować dzięki współpracy z BINGOSPA.


Jak powstaje ?
Olej ten jest otrzymywany przez wytłaczanie na zimno kiełków pszenicy.

Właściwości:
Działa ujędrniająco i opóźnia procesy starzenia się skóry. Spośród olejów roślinnych cechuje się największą zawartością witaminy E. Jest bogaty w Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe (NNKT), zawiera naturalne przeciwutleniacze neutralizujące działanie wolnych rodników. Zawiera lecytynę powstrzymującą utratę wody przez skórę, doskonale nawilża, zmiękcza i natłuszcza skórę. Substancje proestrogenne zawarte w oleju przyspieszają odbudowę zniszczonego naskórka. Poprawia ogólny wygląd skóry.
Konsystencja / zapach:
Jest to dość tłusty olej o kolorze lekko żółtym. Nie ma zapachu.

Opakowanie:
Olej znajduje się w szklanej przyciemnianej buteleczce. Niestety nie ma ona żadnego dozownika przez co dość ciężko wydobywa się go z niej. Można go wylać za dużo.

Jak go stosowałam:
- przede wszystkim aplikuję go na twarz i szyje - zupełności wystarczy już około 6-7 kropli. Jak na tłusty olej, to dość szybko się wchłania. Przeważnie około 40 minut, maksymalnie do godziny. Jednak jest to na tyle długo, że używam go głównie na wieczór. Nie dziwię się czemu Alina Rose go polecała. Olej ten przede wszystkim świetnie nawilża skórę. Nie zostawia przy tym żadnego tłustego filmu. Za to po wchłonięciu ten efekt nawilżenia utrzymuje się bardzo długo.
- olejuję nim też włosy - nakładam go na suche włosy, pozostawiam na godzinę lub nieco dłużej. Nie mam problemów z jego spłukiwaniem. Na włosach też się dobrze sprawdza. Odpowiednio je nawilżając sprawia, że są miękkie, odpowiednio dociążone i nie puszą się tak bardzo

Podsumowując: cieszę się, że mogłam wypróbować ten olej. Efekty jego działania zauważyłam dość szybko. W przypadku skóry twarzy już po 7 dniach, a na włosach już po drugim użyciu. Mimo że mam go małą butelkę (30 ml), to jest to olej bardzo wydajny. Do tej pory zużyłam jego połowę, a używam go od miesiąca.

Pojemność / Cena:
- 30 ml kosztuje 14,90 zł
- 100 ml kosztuje 29,90 zł

Dostępność: sklep internetowy firmy BINGOSPA

Skład: Triticum vulgare (Wheat) Germ Oil

Słyszałyście już o tym oleju ???
A może używałyście już go ???
Czytaj dalej »

11 czerwca 2013

BINGOSPA - energizujące algi pod prysznic z zieloną herbatą

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją ostatniego już kosmetyku, który otrzymałam do testów od BingoSpa. Na ten żel pod prysznic wato zwrócić uwagę, gdyż dobrze działa, ma dużą pojemność i to wszystko za niewielką cenę.

Od producenta:
Delikatnie kremowe algi BingoSpa pod prysznic w formule żelu, z odświeżającą  zieloną herbatą. Algi dostarczają skórze mnóstwa odżywczych substancji i minerałów: witaminy grupy B, witamina C chroniąca przed wolnymi rodnikami, aminokwasy zapewniające skórze właściwe nawilżenie i wiele innych, z których Twoja skóra będzie zadowolona. Kremowa piana BingoSpa zostawi na Twojej skórze uczucie świeżości i rześkości, a Ty będziesz się cieszyć dobrym samopoczuciem do następnej kąpieli.


Żel ten znajduje się w standardowym opakowaniu jakie używa firma BingoSpa - przezroczysta, plastikowa butelka zakręcana metalową nakrętką. Na plus zasługuje użyta tutaj naklejka - nie jest ona papierowa, jak w przypadku czekoladowo brzoskwiniowego serum - dzięki temu nie niszczy się pod wpływem wody. Podoba mi się design opakowania - jest bardzo prosty, zawiera najpotrzebniejsze informacje (takie jak nazwę produktu, datę ważności, skład), dodatkowo utrzymany jest w zielonej kolorystyce - co nawiązuje zapewne do alg i zielonej herbaty. 


Również i żel jest koloru zielonego. Ma przyjemny i delikatny zapach, czasem wydaje się być nieco słodkawy. Ciężko mi go do czegoś przyrównać, bo niczym charakterystycznym się on nie wyróżnia. Pod względem konsystencji żel ten jest dość rzadki - dzięki temu łatwo go wylać z opakowania, które nie posiada pompki. Z drugiej jednak strony nie jest aż za bardzo rzadki, bo po wylaniu na rękę nie rozlewa się. Świetnie się pieni. Wystarczy użyć jego niewielką ilość do mycia, co w połączeniu z pojemnym opakowaniem czyni go bardzo wydajnym. Żel ten dobrze oczyszcza skórę, nie wysusza jej - czyli spełnia swoje podstawowe zadanie.

Pojemność: 300 ml

Cena: 8 zł

Dostępność: w sklepie internetowym producenta TUTAJ.

Skład: Aqua, Sodium Laureth-2 Sulphate, Sodium Dodecylbenzenesulfonate, Cocamide DEA, Sodium Chloride, Styrene/Acrylates Copolymer, Propylene Glycol (and) Water (and) Laminia Digitata Extract (listownica palczasta - alga), Glycerin, Aqua, Fucus Vesiculosus Extract (macerat z morszczynu pęcherzykowatego), Enteromorpha Compressa Extract (ekstrakt z alg zielenic), Porphyra Umbilicalis Extract (szkarłatnica pępkowa - alga), Undaria Pinnatifida Extract (undaria pierzastnodzielna - glon morski), Lithothamnium Calcareum Extract (skalinek ostrogowaty - alga), Propylene Glycol, Camellia Sinensis Extract (herbata chińska), Aspalathus Linearis Extract (aspalant prosty - krzew z rodziny bobowatych), Calamus Root Extract (ekstrakt z korzenia tataraku), DMDM-Hydantion, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Citric Acid, Parfum, CI 19140 (barwnik cytrynowożółty), CI 42080 (barwnik niebieski).
Czytaj dalej »

9 czerwca 2013

BINGOSPA - czekoladowo brzoskwiniowe serum pod prysznic i do mycia włosów

Od producenta:
Smakowite połączenie brzoskwiń dojrzewających w hiszpańskim słońcu i czekoladowej słodyczy urzeka intensywnym zapachem i wypełnia radością na cały dzień! Przywraca wewnętrzną harmonię, równowagę i komfort. Rozpieszczona bogactwem składników pielęgnacyjnych, otulona aksamitną pianą - Twoja skóra promienieje, staje się jedwabiście gładka, miękka i odpowiednio nawilżona. Z radością taką kąpiel powitają również Twoje włosy, które dzięki nawilżającym i przeciwutleniającym właściwościom czekolady staną się błyszczące i uelastyczne.



Czytaj dalej »

7 czerwca 2013

BINGOSPA - mandarynkowe masło do ciała

Wybrałam to masło do ciała do testów, ponieważ nie miałam jeszcze kosmetyków o zapachu mandarynek. Poza tym dość sporo kosztuje - byłam ciekawa jak jego cena przełoży się na jakość, wydajność i działanie.

Od producenta:
Lekkie extra masło BingoSpa do ciała o urzekającym zapachu soczystych, sycylijskich mandarynek. Niezwykłe bogactwo odżywczych substancji, witamin i antyutleniaczy zawartych w podstawowym składniku którym jest masło kakaowe - sprawia, że skóra jest intensywnie odżywiona, nawilżona i zrelaksowana. Extra masło BingoSpa  pielęgnuje skórę, sprawia, że staje się ona jedwabiście gładka i pachnąca. Doskonale ją nawilża, odżywia i wzmacnia warstwę lipidową, chroniąc skórę przed czynnikami atmosferycznymi - mrozem, wiatrem, wilgocią, promieniowaniem UV.



Masło znajduje się w przezroczystym, plastikowym opakowaniu zakręcanym czarną nakrętką. Doskonale w nim widać ile produktu jeszcze nam pozostało. Niestety na początku nie było zabezpieczone żadną folia w środku, ani chociażby zafoliowane dookoła. Design opakowania jest bardzo prosty - posiada ono naklejkę z nazwą produktu, składem, datą ważności, sposobem użycia i rysunkiem mandarynek. 


Kosmetyk ten ma konsystencje masłowatą, ale zarazem jest ona bardzo lekka. Dobrze się go wydobywa z opakowania i łatwo rozsmarowuje na skórze. Dość szybko się wchłania. Nie pozostawia tłustej warstwy na skórze. Ma bardzo ładny i przyjemny zapach. Może nieco chemiczny i słodkawy, ale z tych kosmetyków firmy BingoSpa, które teraz testuję, ten ma zapach zdecydowanie najładniejszy. Nie jest on jednak typowo mandarynkowy. Gdy dałam go powąchać kilku osobom to padały odpowiedzi, że to zapach pomarańczowy czy nawet, że to mango. Wszystkim jednak się on podobał. Pod względem działania jestem z niego zadowolona. Nawilża i odżywia skórę, a także pozostawia ją miła i gładką w dotyku, czyli spełnia swoje zadanie. Jest to kosmetyk wydajny - przez miesiąc zużyłam około 1/4 opakowania. Masło to występuje jeszcze w innych wariantach zapachowych: brzoskwiniowy, melonowy oraz migdałowy.

Pojemność: 250 g

Cena: 24 zł

Dostępność: można je dostać w sklepie internetowym producenta: TUTAJ.

Skład:
Aqua, Theobroma Cacao Seed Butter (masło kakaowe - z tego co podaje producent ma go być 10%), Paraffinum Liquidum, Glyceryl Stearate (and) Ceteareth-20 (and) Cetearyl Alcohol (and) Cetyl Palmitate, Cetyl Alcohol, Cyclopentasiloxane (and) Cyclohexasilocne, DMDM-Hydantoin, Ethylparaben, Methylparaben, Propylparaben, Butylparaben, Isobutylparaben, Phenoxyethanol, Parfum.
Czytaj dalej »

23 marca 2013

BINGOSPA - szampon borowinowy i 7 ziół

Od producenta:
Szampon borowinowy BingoSpa zawiera starannie dobrana kompozycja siedmiu naturalnych ekstraktów ziołowych z: rozmarynu, szałwii, nasturcji, łopianu, cytryny, sosny, rukwii, które wzmacniają cebulki włosowe, działają tonizująco. Szampon BingoSpa pomaga włosom odzyskać sprężystość, elastyczność i puszystość oraz powoduje, że mniej się przetłuszczają. Włosy są optymalnie nawilżone i odżywione na całej długości. Odzyskują witalność i sprężystość, są pełne blasku, miękkie i delikatne w dotyku.
Doskonały rezultat:
  • włosy oczyszczone i lekkie od nasady po końce, 
  • włosy pełne blasku i naturalnej świeżości,
  • włosy mocne i puszyste

Czytaj dalej »

6 marca 2013

BINGOSPA - kolagenowe serum do mycia włosów


Od producenta:
Rekonstruujące i nawilżające serum domycia włosów. Skuteczne, bo bogate w kolagen, który wspomaga proces odbudowy włókna włosa. kolagen jest białkiem podobnym w budowie do białek tworzących strukturę włosa. Dzięki temu tworzy cieniutki film ochronny na powierzchni włosów, który zwiększa zatrzymywanie wilgoci i jednocześnie chroni włosy przed wnikaniem szkodliwych substancji z otoczenia przywracając włosom jędrność, elastyczność i miękkość w dotyku.

Sposób użycia: na zmoczone włosy nanieść serum i delikatnie myć przez 2-3 minuty, spłukać wodą. W razie potrzeby czynność powtórzyć. Po umyciu można zastosować mleczko lub odżywkę.










Czytaj dalej »

2 marca 2013

BINGOSPA - peeling błotny do twarzy kwasy owocowe

Gdy pokazałam Wam kosmetyki, które otrzymałam do testów od firmy BingoSpa, pojawiły się tam komentarze, że najpierw chciałybyście zobaczyć recenzje tego peelingu błotnego do twarzy. Używałam go już wystarczająco, aby wyrobić sobie o nim opinię i proszę bardzo oto recenzja :))


Od producenta:
Delikatny, drobnoziarnisty peeling błotny do twarzy z kwasami owocowymi AHA. Zawiera 10% naturalnego błota z Morza martwego 2% mielonych pestek z oliwek i 50%-owe kwasy owocowe. W przypadku cery tłustej i mieszanej błoto z Morza Martwego oczyszcza zatkane pory skóry (przez absorbcję z porów nieczystości) oraz zapewnia działanie bakteriobójcze. Bardzo istotne dla osób z cera tłustą i mieszaną jest to, iż błoto powoduje istotne zwężenie porów skóry.  Kwasy owocowe złuszczają naskórek. Zwiększają poziom nawilżenia skóry czego efektem jest poprawa elastyczności i wyglądu zewnętrznej warstwy skory.
Sposób użycia: opuszkami palców rozprowadzić peeling na twarzy i szyi. Delikatnymi, kolistymi ruchami masować skórę, następnie spłukać wodą.

Czytaj dalej »

13 lutego 2013

BingoSpa - kontynuacja współpracy.

Znalazłam się w gronie osób wybranych do 3 edycji programu współpracy z blogami marki BingoSpa. Do testów wybrałam następujące kosmetyki:


1. Szampon borowinowy i 7 ziół
2. Kolagenowe serum do mycia włosów.
3. Peeling błotny do twarzy kwasy owocowe.


Znacie te kosmetyki ???
Używałyście może któregoś z nich ???
Czytaj dalej »

28 grudnia 2012

BINGOSPA - mandarynkowa kąpiel do skórek i paznokci z proteinami jedwabiu


Od producenta:
Mandarynkowa kąpiel BingoSpa dogłębnie zmiękcza zrogowaciały naskórek wokół paznokci ułatwiając przeprowadzenie kolejnych etapów manicure. Proteiny jedwabiu intensywnie nawilżają, uelastyczniają i wzmacniają płytkę paznokcia czyniąc go jednocześnie podatnym na zabiegi. Regularne stosowanie kąpieli BingoSpa zapewnia paznokciom zdrowy wygląd i wspaniały połysk.


Moja opinia: 
Preparat  znajduje się w plastikowym, przezroczystawym słoiczku dodatkowo zabezpieczonym nakładką. Posiada on naklejkę z nazwą produktu, pojemnością, sposobem użycia, składem i datą ważności. Jest to pomarańczowy proszek, który rozpuszcza się w wodzie. Po rozpuszczeniu woda przyjmuje intensywnie pomarańczowy kolor. Od razu po otwarciu opakowania czuć śliczny mandarynkowo-pomarańczowy zapach. Jest on bardzo ładny i przyjemny. Po rozpuszczeniu preparatu w wodzie zapach słabnie. Aby przygotować miksturę należy rozpuścić 1 łyżeczkę preparatu w 100 ml ciepłej wody. Następnie moczyć paznokcie przez ok. 5 minut. Zaraz po wyjęciu z tej mikstury skórki stają się miękkie - w sam raz do odsuwania - paznokcie też lekko się błyszczą. Efekt ten jest niestety krótkotrwały - u mnie utrzymywał się tylko do czasu wyschnięcia palców. Po dłuższym stosowaniu nie zauważyłam efektów pielęgnacyjnych: preparat ten nie wzmocnił paznokci, ani w jakiś inny sposób pozytywnie wpłynął na ich kondycję. Za to jest bardzo wydajny i wystarczy na długo. Mandarynkową kąpiel dla skórek i paznokci mogłabym określić jako taki przyjemny w użyciu gadżet.

Waga: 300 g

Cena: 14 zł

Dostępność: w mojej okolicy nie widziałam nigdzie kosmetyków tej firmy w sklepach stacjonarnych. Można je kupić np. na stronie producenta: www.bingosklep.com

Skład: Sodium Hydrogen Carbonate, Sodium Chloride, Fertilizer Urea, Sodium Lauryl Sulfate, Cocoamide DEA, Hydrolyzed Silk, Parfum, Aqua, CI I 5985.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziękuję firmie BingoSpa za udostępnienie mi tego produktu do przetestowania. Pragnę zaznaczyć, że fakt otrzymania kosmetyku za darmo w żaden sposób nie wpłynął na obiektywność mojej recenzji.
Czytaj dalej »

13 grudnia 2012

BINGOSPA - maska do twarzy ze 100% olejem sojowym


Od producenta: 
Maska do twarzy BingoSpa zawiera 4% czystego oleju sojowego oraz ekstrakt algowo-roślinny. Olej sojowy BingoSpa zawiera 15% nasyconych kwasów tłuszczowych, kwas linolowy, olejowy, palmitynowy, bogaty jest również w witaminę E i naturalną lecytynę. Olej sojowy jest doskonałym emolientem odbudowującym naturalną barierę ochronną skóry oraz dzięki zawartości kwasu linolowego, przywraca skórze właściwy poziom nawilżenia. Olej sojowy jest dobrze wchłaniany przez skórę, chroni ją przed utratą wilgoci. Kompleks roślinno-algowy wspomaga regeneracyjne i ujędrniające działanie maski BingoSpa. Maska BingoSpa ze 100% olejem sojowym polecana jest dla skóry tłustej, mieszanej, ze skłonnościami do łojotoku, zanieczyszczonej i wrażliwej.
Sposób użycia: nanieść maskę BingoSpa na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu omijając okolice oczu. Pozostawić na ok. 15 minut, po czym zmyć letnią wodą.


Opakowanie: przezroczysty, plastikowy słoiczek zakręcany czarną nakrętką. Niestety produkt nie jest na początku zabezpieczony folią. Znajduje się na nim naklejka z nazwą produktu, opisem sposobu używania maski, jej składem, datą ważności. Lubię, gdy maski są w tego typu opakowaniach. Nie lubię wyciskać ich z tubki.

Konsystencja: pierwszy raz mam do czynienia z maską o takiej konsystencji. Niby jest ona żelowa, ale wygląda tak trochę kremowo. Maskę łatwo daje się wydobyć z opakowania i zaaplikować na twarz. Nie spływa ze skóry. Delikatnie zasycha, ale nie tworzy twardej skorupy. Mimo że w opakowaniu widać, że maska jest koloru białego, to na twarzy robi się przezroczysta. Łatwo daje się zmyć - ja najbardziej lubię używać do tego celu gąbeczki.

Zapach: delikatny, dość przyjemny. Nie wyczuwam w nim żadnych szczególnie wybijających się nut zapachowych. Czuć go tylko w opakowaniu. Po aplikacji na skórę już nie.

Działanie: maska ta trafiła do mnie w niezbyt nieodpowiednim czasie do jej stosowania. Już wyjaśniam dlaczego. Po pierwsze zaraz po nałożeniu daje uczucie ogromnego chłodu na twarzy. Ja odczuwam to tak jakbym miała twarz obłożoną lodem. Producent zaleca trzymać ją przez 15 minut. Akurat teraz jak robi się coraz zimniej, to niezbyt przyjemnie jej się używa. Pod tym względem nadawałaby się idealnie na lato, gdy potrzebuję nieraz takiego ochłodzenia. Zwłaszcza po czasie spędzonym na słońcu. Po drugie moja skóra potrzebuje teraz większego nawilżenia niż zapewnia go ta maska. Przywracała by mojej skórze odpowiedni poziom nawilżenia, ale latem. Obecnie to nie wystarcza. A tak poza tym, to maska ta nie podrażniła mnie, ani nie uczuliła. Podczas trzymania jej na twarzy nie ma uczucia szczypania skóry. A po zmyciu nie ma uczucia ściągnięcia skóry. Nie zostawia też tłustego filmu na skórze. Jest to produkt bardzo wydajny - niewielka jej ilość wystarcza na twarz i szyję.

Waga: 120g

Cena: 12 zł

Dostępność: w mojej okolicy nie widziałam nigdzie kosmetyków tej firmy w sklepach stacjonarnych. Można je kupić np. na stronie producenta: www.bingosklep.com.

Skład INCI: Aqua [woda], Glycerin [gliceryna], Glycine Soja (Soybean) Oil [olej sojowy], TEA [emulgator, składnik umożliwiający powstanie emulsji], Acrylates/Steareth-20 Mathacrylate Copolymer [substancja żelująca], Propylene Glycol [rozczynnik nadający kosmetykowi pożądaną konsystencję emulsji], Aqua [ponownie ???], Echinacea Angustifolia Extract [jeżówka wąskolistna], Centella Asiatica Extract [wąkrota azjatycka], Fucus Vesiculosus Extract [alga występująca w chłodnych strefach Oceanu Spokojnego i Atlantyckiego, w Morzach Północnym i Bałtyckim], Trigonella Foenum-Graecum Extract [kozieradka pospolita], Carbomer [zagęstnik, zwiększa lepkość preparatu], Propylene Glycol [ponownie ???], Parfum, DMDM-Hydantoin [substancja konserwująca], Methylchloroisothiazolinone [substancja konserwująca], Methylisothiazolinone [substancja konserwująca], Ethylparaben, Methylparaben, Propylpraben.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziękuję firmie BingoSpa za udostępnienie mi tego produktu do przetestowania. Pragnę zaznaczyć, że fakt otrzymania kosmetyku za darmo w żaden sposób nie wpłynął na obiektywność mojej recenzji.
Czytaj dalej »