Olej arganowy, a także kosmetyki do włosów go zawierające lubię używać. Również keratynę moje włosy bardzo lubią. Dlatego skusiłam się na maskę z olejem arganowym i keratyną ze Starej Mydlarni. Dodatkowo ma ona dość podobny skład jak maska Vitamin C, która dobrze działa na moje włosy i dlatego chętnie ją stosuję. Ostatnio pisałam nawet jej recenzję TUTAJ. Maskę z olejem arganowym jednak moje włosy nie polubiły. Są po niej - krótko ujmując - paskudne.
Maska ta znajduje się w zakręcanym, plastikowym słoiczku. Ma on pojemność 300 ml. Łatwo z niego wydobywa się zawartość. Maska jest białego koloru. Ma przyjemny i bardzo delikatny zapach. Nie utrzymuje się on na włosach. Jej konsystencja jest inna niż maski Vitamin C. To taki dziwny piankowy krem, ale nakłada się
ją bez problemu i równomiernie. Maska kosztuje ok. 45 zł.
Próbowałam używać ją na wiele sposobów - przed myciem włosów, po ich myciu, a także której lub dłużej ją trzymałam. Nic to nie dawało. Moje włosy po jej użyciu są matowe, suche i z trudem się rozczesują. Pewnie jak ktoś ma włosy zdrowe i niefarbowane, to może się u niego sprawdzić. Ja mam włosy farbowane z suchymi końcami i jej działanie jest dla mnie niewystarczające.
Takie działanie jest dla mnie dużym zaskoczeniem, ponieważ skład ma bardzo podobny do maski Vitamin C. Składniki aktywne w niej zawarte to: olej arganowy, keratyna, kompleks 12 ziół (rumianek, arnika, rozmaryn, szałwia, sosna, rukiew wodna, łopian, skóra cytryny, nagietek, nasturcja, bluszcz i jasnota biała), proteiny pszenicy i jedwabiu, prowitamina B5, witamina E. Jednak to zestawienie gorzej się u mnie sprawdza. Używam tą maskę, ale jak ją skończę, to nie zamierzam do niej powracać.
Mieliście tą maskę do włosów ???
Co o niej sądzicie ???