7 października 2012

ORIFLAME - Essentials maseczka do twarzy

Cieszę się, że Malina wymyśliła TAG - Październik miesiącem maseczek. Ja owszem maseczki używam, ale ostatnimi czasy wyglądało to tak, że szłam do sklepu, kupowałam różne maseczki co były akurat na promocji, albo takie, o których naczytałam się pozytywnych opinii na blogach i .... kolekcjonowałam je na półce. Potem albo nie miałam czasu ich użyć, albo o nich zapominałam, bo zostały zastawione innymi kosmetykami. Dlatego lubię tego typu akcje, ponieważ razem skuteczniej jest się zdopingować do osiągnięcia założonych celów :)) Zaczęłam od używania maseczek, które już chwilę leżą mi na półce. Trzeba je zużyć zanim minie data ich ważności. Jedną z takich maseczek jest właśnie ta z Oriflame.


Od producenta:
Intensywnie nawilżająca maseczka do twarzy Essentialis z olejkiem z nasion bawełny i witaminą E, stworzona specjalnie dla potrzeb cery suchej.
Sposób użycia: Rozprowadzić  na oczyszczonej skórze twarzy i szyi. Zostawić na 10 minut, zmyć wodą.


Opakowanie / pojemność: dwie saszetki utrzymane w różowym kolorze o pojemności 6 ml.

Konsystencja: dość gęsta, dzięki czemu nie spływa z twarzy. A przy tym dobrze rozsmarowuje się po skórze.

Zapach: delikatny, przyjemny

Działanie: stosowałam ją w ciągu tego tygodnia. Wystarczyła mi na dwa użycia, ponieważ nadkładałam ją na twarz i szyję - cienką warstwą. Jakby się używało ją tylko na samą twarz, to powinna starczyć na cztery użycia. Za pierwszym razem trzymałam ją na twarzy przez 10 minut. Pod koniec tego czasu zaczęła mnie szczypać i szybko ją zmyłam. Mimo to miałam miejscowo zaczerwienioną skórę. Drugim razem zostawiłam ją na skórze tylko 5 minut i już nie było szczypania. Jeśli chodzi o jej działanie, to nie powala na kolana. Jest to taka zwykła maseczka, po której i tak musiałam posmarować jeszcze twarz kremem nawilżającym.

Cena: nie pamiętam ile za nią zapłaciłam - ok 4 zł.

Skład: nie jest podany na opakowaniu.

34 komentarze

  1. niestety, moja buzia nie toleruje maseczek :(

    OdpowiedzUsuń
  2. ja polecam maseczki z Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kilka maseczek z tej firmy i też uważam, że są dobre.

      Usuń
  3. U mnie też wystąpiło szczypanie. Faktycznie maseczka nie zachwyca, wg mnie zasługuje na ocenę mierną.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z serii Essentials mam mleczko 3w1 - takie do demakijażu. Bardzo je lubię.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy jej nie miałam i raczej nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie próbowałam i chyba nie spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lee, to nic ciekawego. Ja sie nie moge doczekac nowego domku- wtedy bedzie spa spa spa spa ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja bym się bała jakoś użyć, mam jakiś uraz do Ori po tym jak uczulił mnie zestaw pianka do mycia twarzy+tonik do skóry trądzikowej

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam jej nigdy, ja najczęściej używam maseczek z Avon one mi najbardziej pasują ze wszystkich jakie do tej pory miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. A to nawet nie będe szukać konsultantki ;P

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda czasu na takie maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja nawet nie wiedziałam, że Oriflame ma saszetki. A to zaskoczenie...

    OdpowiedzUsuń
  13. czyli nie warto skoro tak naprawdę nie nawilża i jeszcze szczypie :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziwne, że nie ma składu. Ja najbardziej lubię maski algowe typu algum. Wspaniale nawilżają i koją skórę, lekko chłodzą, działają na prawdę fantastycznie. Polecam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam taką samą maseczke ale nie stosowałam jej jeszcze. Dzisiaj ją zastosuje ciekawe jak sie u mnie sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
  16. tak, to rzeczywiście bardzo fajna i motywująca akcja. mnie jeszcze nie zmotywowała tak jak powinna, ale mam nadzieję, że to się zmieni. na razie czeka mnie maseczka na włosy, bo wypadają jak oszalałe.
    jeśli chodzi o Oriflame to chyba nigdy nie miałam żadnego produktu z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  17. dobrze wiedzieć, byłam jej bardzo ciekawa, ale za twoją radą rezygnuję:*
    ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥
    pozdrawiam:*
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie malam nigdy nic z oriflame a co do takich maseczek to jestem trochę za leniwa:-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Myłam już dzisiaj tym płynem włosy i się dobrze sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam tę maseczkę, ale nie byłam specjalnie zadowolona. Efekty nawilżenia nie zauważyłam.

    OdpowiedzUsuń
  21. nie lubię kosmetyków z oriflame ;D

    OdpowiedzUsuń
  22. Dawno nie używałam żadnych maseczek. ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Czyli nie warto na nią zwracać uwagi:/

    OdpowiedzUsuń
  24. kosmetyki oriflame... hmmm, nie jestem przekonana :(

    OdpowiedzUsuń
  25. nie pamiętam kiedy ostatnio kupiłam coś w Oriflame, a kojarzę, ze są to dość dobre kosmetyki ;) chętnie bym wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  26. lubię maseczki, ale muszę być naprawdę dobre:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Dorotka, może uda się zorganizować jakąś grupkę dziewczyn i trochę sobie ;poleniuchować przy maseczkach;)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tej pory takie wieczory urządzałam z siostrą, ale teraz mieszkamy daleko od siebie i nie widujemy się tak często. A jeśli chodzi o koleżanki, to też ciężko jest się spotkać nawet na pizzy, a co dopiero robić wieczór maseczek.

      Usuń
  28. Dzięki za otagowanie i zmotywowanie do stosowania maseczek:) Będę wdzięczna za podlinkowanie banera, z góry dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie jestem przekonana co do Oriflame, zupełnie nie widzę rezultatów po kosmetykach z tej firmy

    OdpowiedzUsuń