Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DressLink. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DressLink. Pokaż wszystkie posty

5 kwietnia 2016

Moje zamówienie z Dresslink

Zamówiłam te rzeczy z ciekawości jaka będzie ich jakość. Jeśli chodzi o ubrania, to mam co do nich mieszane uczucia. Niby rozmiarowo trafiłam, ale nie wszystko jest dobrze. Jednak zacznę najpierw od rzeczy, które mi się podobają. Na początek kolczyki. Nie są one złe, chociaż spodziewałam się, że będą mniejsze. Zamówiłam je jako ostatnie, tak na szybko, nie czytając jakiej są wielkości. Ogólnie ładnie się prezentują. Ostatnio bardzo lubię taką prostą i delikatną biżuterię. Kosztują $1.68.


Rzeczą z tego zamówienia, z której jestem najbardziej zadowolona, to ten organizer-kosmetyczka. Jest on świetny do torebki. Teraz, zamiast w kilku kosmetyczkach, wszystko mam schowane w jednym organizerze. Jest on bardzo dobrze i starannie wykonany. Nie spodziewałam się po nim takiej jakości. Jest bardzo pojemny. Ma dwie kieszonki zamykane na suwak, środkowa jest otwarta, są też dodatkowe siateczkowe kieszonki. Jego pojemność można zwiększać i zmniejszać, ponieważ po bokach zapinany jest na zatrzaski. Dołączone ma dwa małe uszka, za które łatwo i wygodnie wyciąga się go z torebki. Nie mam się do czego przy nim przyczepić. Znacznie ułatwił moją organizację. Jest mi teraz prościej przekładać rzeczy z jednej torebki do innej. Ma on śliczny różowy kolor, ale dostępny jest jeszcze w innych - w sumie w ośmiu wariantach. Kosztuje $1.79.


Ta bluzka, o kroju wyglądającym jak bluza, na początku bardzo mnie rozczarowała. Materiał, z którego jest wykonana to nieco sztywna koronka - trochę przypomina firankę. Mam ją w rozmiarze L. Kosztuje $5.70. Ogólnie nie jest ani za mała, ani za duża. Tylko rękawy ma za krótkie. Dodatkowo zakończone wszytą gumką, która trochę za mocno ściska skórę. Aby koronka nie prześwitywała bluzka podszyta jest białą podszewką. Na zdjęciach wygląda to ładnie. Ale jak mam ją założoną, to nie czują się dobrze w tej bluzce.

Miałam ją komuś oddać lub wyrzucić. Jednak ostatnio przeszłam się po sklepach w galerii i "pomacałam" dostępne tam ubrania z koronką. I wicie co - wiele sieciówkowych ubrań wcale nie ma koronek lepszej jakości. Widziałam nawet kilka bardzo zbliżonych do tych z jakich uszyta jest ta bluzka. Dlatego postanowiłam dać jej jeszcze szansę, ale będzie trzeba ją przerobić. Przede wszystkim pozbyć się tej cisnącej ręce gumki. W tym celu najlepiej będzie skrócić rękawy. Modne są teraz takie podwinięte. Zastanawiam się też nad pozbyciem się jej podszewki, tak aby powstała z niej koronkowa narzutka. Jeszcze nad tym pomyślę.

Druga bluzka na zdjęciach wyglądała na wykonaną z cieniutkiego sweterkowego materiału. Bardzo chciałam mieć coś takiego. Niestety w rzeczywistości nie wygląda to ładnie. Uszyta jest z elastycznego materiału, który kojarzy mi się z piżamowym. Jego skład to: cotton, polyester, spandex, acrylic. Kosztuje $3.56.


Mam ją w rozmiare XL. Jest ona na mnie w sam raz. Nigdzie mnie nie obciska, rękawy są odpowiedniej długości. Koronka, która jest koło szyi wygląda ładnie. Na zdjęciach, które zamieszczone są w sklepie internetowym, jest ona bardziej doszyta - moja odstaje na wszystkie strony i odgina się. Bluzka też bardzo się mnie. Wystarczy ją chwilę krzywo położyć i już jest wymięta. Nie mówiąc już jak wygląda, gdy wyjmie się ją poskładaną z półki. Dlatego nie czuję się na silach, aby pokazywać się w niej publicznie. Zostanie mi jako taka do chodzenia po domu.


Jak widzicie z dwóch rzeczy z tego zamówienia jestem zadowolona. Cieszę się, że zdecydowałam się wziąć ten organizer i kolczyki. Ale jakbym jeszcze kiedyś miała coś zamawiać z tego sklepu, to raczej nie skuszę się już na ubrania.
Czytaj dalej »

3 marca 2016

DRESSLINK WISHLIST

Często na blogach, ale głownie na YT zdarzało mi się oglądać przedmioty kupione przez kogoś na jednej z tych chińskich stron internetowych z ubraniami, butami, kosmetykami i innymi dodatkami. Patrzyłam na te rzeczy, ale nigdy nie kusiło mnie, aby coś kupić. Wiele osób było z nich zadowolonych, ale znalazłam też sporo krytycznych uwag. Dlatego, gdy otrzymałam propozycję współpracy z DressLink, pomyślałam, to może być dobry moment, aby samej przekonać się jak to jest z tymi rzeczami.

Mimo że prowadzę blog kosmetyczny, to mnie najbardziej zainteresowały ubrania. Nie kuszą mnie pędzle z tych stron, ponieważ mam wystarczająco swoich. Nie chcę też gąbeczek, kosmetyków, ani innych tego typu rzeczy. Natomiast kilka ubrań przykuło moją uwagę. Jestem ciekawa jak będą się prezentować i jak sprawdzą się w użytkowaniu. Pokażę Wam co mi się spodobało. Są wśród nich cztery rzeczy, które zamówiłam.

Bałam się zamawiać sukienek, bo wyglądają one na bardzo krótkie. Często też występują w uniwersalnym rozmiarze. Jednak jest taka jedna, która mi się spodobała - ta granatowa z koronką. Lubię tego typu sukienki. Niestety ma ona ok. 80 cm długości (mierząc od ramion) i na mnie wyglądała by bardziej jak tunika.


Ja skupiłam się głównie na bluzkach i bluzach. Nie wiem czemu najbardziej podobają mi się takie białe z dodatkiem koronki, lub bardzo proste bez ozdób. Takie jak te cztery poniżej.
KLIK                                              KLIK

 KLIK                                                      KLIK

Ciekawe mają też torebki. Te dwie zwróciły moją uwagę.
KLIK                                   KLIK

Spodobała mi się też taka delikatna biżuteria.
KLIK                                 KLIK

Na koniec zamówienia, gdy jeszcze pozostało mi trochę do ustalonej kwoty, dorzuciłam coś lekkiego, co może się nieraz przydać. Jest to taki organizer-kosmetyczka.


http://bit.ly/1n2TGHa


Zamawialiście coś z tych chińskich stron ???
Co sądzicie o tych rzeczach ???
Czytaj dalej »