Dzisiejszy post to będzie trochę taka ciekawostka. Powiązany jest on z poprzednim wpisem o ogrodzie, który znajduje się wokół domu. A dotyczyć on będzie zwierząt, które można tu napotkać.
W ogrodzie bardzo lubi spędzać czas nasz kot. Najczęściej można się na niego natknąć jak śpi pod którąś z tuj. Na tym zdjęciu ma taką zaspaną minę :))
W ogrodzie bardzo lubi spędzać czas nasz kot. Najczęściej można się na niego natknąć jak śpi pod którąś z tuj. Na tym zdjęciu ma taką zaspaną minę :))
Jako, że w ogrodzie jest dużo kwiatów kręci się tu też sporo owadów. Nie wiem co się w tym roku dzieje, ale jest bardzo mało motyli. A przeważnie przylatywało ich tu wiele, nieraz w różnych rzadko spotykanych kolorach.
Ogród upodobały sobie też przeróżne żaby. Są duże i małe, brązowe i zielone. Nawet się nie boją tak bardzo, bo wiedzą, że tu im nikt krzywdy nie zrobi. Jedna siedziała kiedyś koło schodów.
Najbardziej ciekawym zwierzęciem było to, które mieszkało tu w tamtym roku w norce przez kilka dni. Nie wiem co to jest, ale to chyba jakaś jaszczurka. Przypuszczamy, że wyniosła się tak szybko, bo kot nie dawał jej spokoju.
Poza tym w tamtym roku były jeszcze dwie sowy, ale ich zdjęcia gdzieś mi się zapodziały. Nie wiem czy jeszcze kiedyś tu wrócą i czy jeszcze w ogóle żyją, bo słyszałam jak ktoś do nich strzelał. Nie rozumiem jak ludzie mogą strzelać do wszystkiego co żyje, bo to fajnie jest mieć wypchaną sowę w domu. Ja wolę je na wolności.