31 lipca 2014

WYPOCZYNEK

Kochani!

Szykuje się na wyjazd. Mam listę rzeczy, które trzeba spakować. Trochę muszę dokupić. A potem ogarnąć to wszystko. Finał tego będzie taki, że na około 12 dni znikam z blogsfery. Jedziemy z mężem i znajomymi na zasłużony wypoczynek. Już nie mogę się doczekać :)) Będzie to wypoczynek bez pochłaniaczy czasu takich jak Internet, telefon. Dlatego przez ten czas nie będą się pojawiały nowe posty. Mam nadzieje wrócić wypoczęta z nowymi pomysłami na wpisy.

 (Źródło: http://www.tapetus.pl/)

Życzę Wam udanych wakacji :))
Do usłyszenia niebawem :))

Czytaj dalej »

30 lipca 2014

Moje kosmetyczne skarby: rozświetlacz i bronzer

Przedstawiłam Wam ostatnio moje ulubione róże do policzków. Pomyślałam sobie, że w kolejnej odsłonie kosmetycznych skarbów można by zaprezentować coś z mini powiązanego. W notesie mam spis tematów do tej serii postów. Jest tam też przewidziany wpis o bronzerze i rozświetlaczu. 


ESSENCE Rozświetlający puder do twarzy 
z limitowanej kolekcji The Twilight Saga Breaking Dawn part 2


Stosuję go jako rozświetlacz. Spodobał mi się głównie dlatego, że nie ma w sobie wielkich i okropnych drobin brokatu. Ma za to tylko kilka takich złotawych i bardzo delikatnych. Znajduje się w solidnie wykonanym opakowaniu. Mam go już chwile i nie popsuło mi się jeszcze, jedynie dość sporo porysowało. Rozświetlacz ten jest wydajny, nie pyli i nie kruszy się. Ma on ładny, ciepły, złotawy odcień. Ślicznie prezentuje się na skórze. Daje taki lekko satynowy efekt. Ja lubię go też używać jako cień do powiek. Szkoda, że to była limitowana edycja. Ostatnio zaczął mnie jednak kusić puder rozświetlający The Balm Mary-Lou. Na razie powstrzymuję się przed jego zakupem, ponieważ ten z Essence jest wystarczajacy jak na moje potrzeby. Za niewielką cenę jest to bardzo przyzwoity produkt. Ładnie się nakłada, nie robi plam, długo się utrzymuje. 

IKOS Ziemia Egipska


Jest to palona glinka nadająca skórze naturalny wygląd opalenizny słonecznej. Znajduje się w plastikowym opakowaniu, które jest bardzo eleganckie, a przy tym też trwale. Ziemia egipska dostępna jest w dwóch wersjach: jaśniejszej i ciemniejszej. Ja wybrałam tą jaśniejszą "Naturelle", jako że jestem posiadaczką jasnej karnacji. W opakowaniu wygląda ona na bardzo ciemną, ale odcień ten okazał się dla mnie w sam raz. Bardzo ładnie wtapia się w skórę, a jej kolor to ciepła, brzoskwiniowa-morela. Jest to kosmetyk mocno sprasowany, dlatego ciężko przesadzić i nałożyć jej zbyt dużo na raz. Bardzo łatwo jest stopniować jej nakładanie. Po nałożeniu kolejnych warstw nie pojawiają się plamy, a efekt nadal jest bardzo naturalny. Ziemię egipską można używać na dwa sposoby: na całą twarz, szyję i dekolt lub w roli bronzera nakładając ją jedynie pod kośćmi policzkowymi. Ja aplikowałam ją na oba te sposoby. Jednak częściej służy mi jako bronzer. Ziemia Egipska jest bardzo trwała i wydajna - mam ją już dwa lata i na razie nie widać na niej dużych śladów zużycia. Można ją kupić w dwóch pojemnościach: 7g oraz 13g. Ja wybrałam mniejszą. Ziemia egipska to nie jest tani kosmetyk (za moją zapłaciłam 69 zł), ale moim zdaniem warto wydać na nią te pieniądze. Biorąc pod uwagę jej wydajność te 7g wystarczy mi chyba do końca życia ;P

A Wy macie swoje ulubione rozświetlacze i bronzery ???
Czytaj dalej »

29 lipca 2014

Moje pierwsze hybrydy

Na spotkaniu blogerek w Rzeszowie dostałam między innymi zaproszenie do Douglasa na zabieg pielęgnacyjny na dłonie + hydrydy. Wybrałam się tam wczoraj. Zapraszam Was na prezentację efektów :))


Zajęła się mną przesympatyczna Pani Agnieszka. Najpierw zaprezentowała jakie kolory są do wyboru. Zdecydowałam się na mocny, neonowy róż połączony z odrobiną brokatu. Podoba mi się to połączenie. Świetnie pasuje na lato i wakacje. 

Lakier różowy jest z firmy MISTERO, a jego kolor to Watermelon Aqua Fresca
Lakier brokatowy jest z OPI, nosi nazwę My Favorite Ornament


Na koniec była pielęgnacja dłoni, czyli zabieg parafinowy. Najpierw złuszczanie wykonane peelingiem Talasso-Scrub marki Collstar. Następnie nałożenie parafiny i czekanie w specjalnych rękawiczkach. Szkoda, że nie zapytałam pani Agnieszki jaki krem do rąk użyła, bo potem przez cały dzień pięknie pachniały mi dłonie. Jego zapach utrzymał się aż do wieczora. Ale powróćmy do zdjęć paznokci. Tak prezentują się moje hybrydy :))






Miałyście już lakier hybrydowy na paznokciach ???
Jak długo się Wam utrzymywał ???
Czytaj dalej »