29 listopada 2016

YOPE - Figowe mydło w płynie

Witajcie po krótkiej przerwie. Dopadła mnie grypa żołądkowa i trochę osłabiła. A potem jeszcze laptop mi się zepsuł. Jednak mam nadzieję, że to już koniec tej złej passy i mogę powrócić do blogowania. W międzyczasie poużywałam trochę produktów marki YOPE. Na blogach oraz YT pojawia się wiele opinii i zachwytów nad nimi. Trochę im uległam, bo szukam dobrych, w miarę naturalnych produktów, a jeszcze jak są polskiej marki, to świetnie. Nie szalałam z zakupami. Na początek kupiłam tylko mydło w płynie i płyn do czyszczenia łazienek. Chciałam się przekonać czy spodoba mi się ich używanie i czy skuszę się na więcej.


Na pierwszy rzut oka oceniamy wygląd. A produkty tej marki mają charakterystyczny design etykiet. Ja skusiłam się na mydło w płynie w wersji Figa. Ma ona takiego jakby ręcznie malowanego ptaka w kapeluszu i z muszką, do tego minimalistyczne logo. Wszystko prezentuje się bardzo ładnie. Dodatkowo etykieta nie jest papierowa. Dzięki temu nie uszkodziła się wcale przy kontakcie z wodą. Opakowanie plastikowe z pompką. Podoba mi się ono na tyle, że pewnie jak zużyję to mydło, to coś innego do niego przeleję.


Gdy robiłam zamówienie, to te mydła w płynie występowały w czterech wariantach zapachowych: Wanilia i cynamon, Werbena, Figowe, a także Herbata i mięta. W listopadzie dołączyły do nich jeszcze dwa: Imbir i drzewo sandałowe oraz Szałwia i zielony kawior. Ciekawiła mnie wersja Wanilia i cynamon, ale obawiałam się, że będzie za słodkie. Ja chciałam coś delikatnego. Dlatego zainteresowało mnie mydło Figowe, bo jego opis brzmiał: owocowy, śródziemnomorski, słodko-świeży. No coś w tym jest. Zapach jest przyjemny, taki naturalny i roślinny. Ale szkoda, że nie utrzymuje się na skórze. 


Mydło jest delikatne dla skóry. Jego skład INCI jest następujący:
Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Ficus Carica Extract, Cetyl Betaine, Decyl Glucoside, Coco - Glucoside, Glycereth-2 Cocoate, Sodium Benzoate, Potasium Sorbate, Parfum, Lactic Acid,  Allantoin, Panthenol.


Producent wspomina, że ma mieć ono też właściwości nawilżające. Faktycznie coś w tym jest, ponieważ po umyciu rąk skóra nie jest sucha. Nie ma tego uczucia, że trzeba się od razu posmarować kremem. Ale w związku z tym mydło ma trochę dziwną konsystencję. Dodany jest do niego ekstrakt z owoców figowca oraz gliceryna. Gdy wydobędziemy je na dłonie, to jest śliskie, jakby olejowe. Używając go czułam się jakbym myła ręce silikonowym serum. Jest to dosyć dziwne uczucie. 


Podsumowując: Jest to dobre mydło, któremu nie mam nic wielkiego do zarzucenia. Jest delikatne, dobrze oczyszcza skórę, nie przesuszając jej przy tym. Dodatkowo ma w miarę naturalny skład. Mieści się w dużym opakowaniu - ma pojemność 500 ml. Standardowa centa to ok. 22 zł (moje kupiłam korzystając z promocji za 14,90 zł). Mydło w gruncie rzeczy spełniło moje oczekiwania. Jednak brakuje mi tu tego czegoś, co by skłoniło mnie do przyłączenia się do zachwytów nad nim. Może to kwestia, że na początek nie trafiłam z wyborem wersji zapachowej? Może inne zachwyciły by mnie bardziej?

A Wy używaliście mydeł w płynie marki YOPE?
Co o nich sądzicie?

43 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Na razie go używam. Ale wolałabym inną wersję zapachową.

      Usuń
  2. Nigdy nie próbowałam bo w sumie to nie są dla mnie jakoś szczęścia ogólnie kuszące.
    Co do Ciebie to też myślę że pewnie dużo zależy jeszcze od zapachu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się tak wydaje. Gdybym miała inny zapach, może by mi się bardziej spodobało.

      Usuń
  3. Nie miałam jeszcze tych słynnych mydeł ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też jeszcze ich nie miałam

      Usuń
    2. A ja się skusiłam na jedno, aby zobaczyć jakie są.

      Usuń
  4. Nie znam firmy ale bardzo lubię kosmetyki z ekstraktem figi;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na ten ekstrakt jakoś bardzo uwagi dotąd nie zwracałam.

      Usuń
  5. Nigdy nie używałam produktów tej firmy. Ale uczucie którego doświadczyłaś podczas mycia nie bardzo mnie zachęca. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo to jest takie trochę dziwne.

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Jest to miły zapach, ale miałam mydła ładniej pachnące.

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Ja na razie jeszcze się do nich przekonuję.

      Usuń
  8. podobają mi się etykietki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zamówilam sobie ich balsam do rak. Szkoda ze nie zdecydowałam sie tez na mydełko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się nad balsamem do rąk zastanawiałam, ale uznałam, że mam wystarczająco kremów do rąk, więc się na razie z tym zakupem wstrzymałam.

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. No trochę kosztuje, ale ma fajny skład.

      Usuń
  11. Nie miałam ich produktów, ale bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ojeju wiele słyszałam o tych mazidłach ale sama jeszcze ządnego nie miałam:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też dużo się o nich naczytałam i postanowiłam wypróbować.

      Usuń
  13. Z marką YOPE nie miałam do czynienia, choć oczywiście zastanawiam się nad zakupem jakiś ich produktów

    OdpowiedzUsuń
  14. Możliwe że to nie ten zapach :) Mnie kusi i na pewno kiedyś wypróbuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie go używam, bo już tak mam, że nie wyrzucę w sumie dobrze działającego produktu. Ale czy kupię następne - jeszcze nie wiem.

      Usuń
  15. Miałam próbki i podoba mi się bardzo ale nie wiem czy aż na tyle aby kupić pełnowymiarowe opakowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że ja żadnych próbek nie miałam.

      Usuń
  16. Mydełko prezentuje się bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam mydła YOPE, zarówno wersje standardowe, jak i kuchenne skradły moje serce. Jak zużyję wszystkie zapasy to na pewno kupię kilka kolejnych buteleczek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajnie, że się tak dobrze sprawdzają.

      Usuń
  18. nigdy nie używałam, ale jestem ciekawa :)

    by-klaudiaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Wersja figowa chyba i mnie nie do końca by przekonała - myślę, że z zapachami imbir&drzewo sandałowe oraz wanilia&cynamon byłoby zdecydowanie lepiej:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi chyba też powinny te bardziej się podobać.

      Usuń
  20. Mam wersję wanilia z cynamonem i jestem z niego zadowolona. Ładnie oczyszcza skórę, nie przesusza jej i ma piękny, naturalny zapach. Myślę, że nie byłoby dla Ciebie za słodkie, bo zapach jest dość subtelny, nie "wali" po nosie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak podejrzewałam, że ten zapach bardziej by mi się spodobał. Dobrze, że mi napisałaś, że nie jest to zbyt mocny zapach.

      Usuń