5 września 2014

DERMACOL Caviar Long Stay podkład z korektorem

Podkład ten używam od około trzech tygodni. Jednak już od pierwszego użycia wiedziałam, że go polubię i chętnie będę po niego sięgać. Już dawno nie byłam tak zadowolona z podkładu. Miałam podkłady dobre, ale brakowało im tego "czegoś", co znajduję w tym produkcie. Jeżeli jesteście ciekawi o co mi chodzi - zapraszam na jego recenzje :))


Obietnice producenta:

Długotrwały make-up z wyciągiem z kawioru wraz z korektorem.
Połączenie korektora i długotrwałego make-up’u czyni go kosmetykiem profesjonalnym.
Udoskonalający korektor rozjaśnia partie wokół oczu oraz tuszuje niedoskonałości skóry. Trwały make-up z kawiorem, który pobudza i wygładza skórę, ma lekką, delikatną konsystencję i długotrwale kryje niedoskonałości. Głęboko nawilża skórę, odżywia i chroni przez cały dzień. Korektor wraz z make-up’em dodaje skórze energii, ujednolica kolorystycznie, rozjaśnia i pozostawia skórę ożywioną bez zmarszczek.


Podkład znajduje się w szklanym opakowaniu o pojemność 30 ml. Zawiera ono wmontowany w wieczko korektor i lusterko. Od kiedy go mam, to doceniam jak bardzo fajne są podkłady zaopatrzone w pompkę. Ten jej niestety nie ma. Wydobywa się go za pomocą szpatułki. Na początku wszystko odbywa się dobrze. Z czasem, gdy podkładu ubywa, wydobywa się go coraz gorzej. Jest on dość gęsty i nie spływa ze ścianek opakowania. Pozostaje go bardzo dużo w miejscach niedostępnych dla szpatułki.


Fajnym rozwiązaniem jest za to dołączony do niego korektor o dopasowanym kolorze. Ten podkład jest dla mnie w normalnych okolicznościach za ciemny. Akurat jestem mocno opalona, to mi on pasuje. Jednak nie pasują do niego moje korektory, bo są za jasne. A nie ma sensu na chwile kupować nowy, ciemny korektor, który potem będzie mi się tylko plątał po kosmetyczce. A tak używam korektor dołączony do tego podkładu. Jest on bardzo kremowy. Nadaje się zarówno pod oczy, jak i do zakrycia przebarwień czy wyprysków na skórze. Dobrze nakłada mi się go palcami. Chociaż można do tego też użyć i pędzla.


Powróćmy jednak do podkładu. Jego konsystencja jest gęsta i kremowa, ale zarazem dość lekka. Z powodu tej jego gęstości trzeba nim chwile popracować, aby go dobrze i ładnie rozprowadzić na skórze. Zasycha powoli, więc można go dobrze dopracować. Jednak otrzymany efekt jest świetny. Nie robi smug i plam, da się go rozprowadzić bardzo równomiernie. Nie radzę nakładać go palcami, ponieważ przez jego gęstą konsystencje można narobić sobie wtedy smug. Wolę do tego użyć pędzla. Jego zapach jest lekko wyczuwalny. Jest jakby taki pudrowy i słodkawy.  Nie utrzymuje się on długo i szybko się ulatnia.


Podkład ten lubię za to, że daje mocne krycie bez efektu maski. Świetnie zakrywa wszelkie małe niedoskonałości, a na te większe wystarczy użyć dołączonego korektora. Daje matowe wykończenie, co dla mojej mieszanej skóry jest świetnym rozwiązaniem, bo strefa T mi się nie świeci. Ma tendencję do zbierania się w załamaniach skóry, np. tych koło nosa, czy na brodzie. Ale tak mają już mocno kryjące podkłady. Występuje tylko w czterech odcieniach. Ja posiadam odcień numer 2 Fair. Jest on dość ciemny. Dla takiego bladziocha jak ja jest zdecydowanie za ciemny. Jednak po powrocie z Chorwacji jestem mocno opalona. Podkład ten okazał się w sam raz. Jego trwałość jest genialna. Utrzymuje się na skórze przez cały dzień bez większych poprawek. Nie ściera się, nie ciemnieje. Jedynie po pewnym czasie muszę nieco zmatowić strefę T za pomocą bibułki matującej - i to wszystko. Pokaże Wam jeszcze jak on wygląda na skórze po całym dniu na twarzy. Nakładałam go rano koło godziny 6, a zdjęcie robione było po 16.


Jestem z niego bardzo zadowolona. Nie mam co do jego działania nic do zarzucenia. Weszłam w jego posiadanie przypadkowo, ponieważ mój mąż do swojego zamówienia na Allegro dostał go jako gratis. Rozważam zakup tego podkładu w jaśniejszym odcieniu, czyli numer 1 Pale. Jednak znalazłam o nim opinie, że jest zbyt ciemny dla typowych bladziochów. I teraz nie wiem co robić? Problem z nim jest taki, że nie jest dostępny stacjonarnie, tylko można go kupić przez Internet. Nie mam jak sprawdzić czy ten jaśniejszy odcień będzie dla mnie dobry. Podkład ten kosztuje ok. 40 zł, więc warto byłoby go kupić.

Miałyście ten podkład ???
A może inne podkłady tej firmy ???
Co o nich sądzicie ???
Czytaj dalej »

4 września 2014

TAG: Piękno tkwi w detalach

Do tego TAGu nominowała mnie patka już dość dawno temu. Powoli zaczęłam zabierać się za odpowiedź. Jednak potem okazało się, że będę mieć remont w pokoju, dlatego postanowiłam zrobić ten TAG jak już będzie po wszystkim. Remont się skończył, więc chciałabym zaprezentować Wam ulubione elementy swojego pokoju. Zapraszam :))

BIAŁA SZKATUŁKA NA BIŻUTERIĘ

Mieści się w niej biżuteria, którą używam najczęściej. Chcę ją mieć pod ręką. Do tej pory ta część biżuterii plątała mi się luzem za blacie półki. Teraz przechowuję ją w tej szkatułce.


LAMPION I OSŁONKA

Po remoncie w pokoju zagościło sporo białych dodatków. Oto kolejne z nich.


OZDOBNA ŚCIANA

Jest to dzieło mojego męża, wykonane pod moim nadzorem i kierownictwem. Nasza wariacja na temat tynku weneckiego. Chcieliśmy mieć jedną ścianę nieco inną. Efekt bardzo nam się podoba.


FIGURKI KOTÓW

Bardzo lubię koty. Dlatego mam w pokoju kilka ich figurek. Upatrzyłam je kiedyś w Black Red White.


Zapraszam wszystkich chętnych do zabawy :)
Czytaj dalej »

1 września 2014

Wakacyjne zdobycze kosmetyczne

Były zużycia, pora więc na prezentację kosmetyków, które zasiliły moją kosmetyczkę w lipcu i sierpniu.


W Super-Pharmie kupiłam na wyjazd do Chorwacji coś do ochrony przed słońcem. Mój wybór padł na Biodermę Photoderm MAX Spray SPF 50 przecenioną na 38,99 zł. Dodatkowo dostałam emulsje po opalaniu Bioderma Photoderm Apres-soleil za 1 grosz. Kupiłam też Panthenol 10 % za 9,99 zł.


Dwa kosmetyki marki Dermactol trafiły do mnie niespodziewanie. Mój mąż kupował coś na allegro i od sprzedawcy otrzymał jako gratis maskarę Pump Up oraz podkład Caviar Long Stay w odcieniu numer 2. Jest on dość ciemny i na początku nie wiedziałam co z nim zrobić. Po powrocie z Chorwacji okazało się, że w sam raz pasuje teraz do odcienia mojej skóry. Kończy się mój puder z Lily Lolo. Chciałam wypróbować teraz jakiś inny, dlatego zdecydowałam się na puder bambusowy z jedwabiem z Paese. Kosztował on 28,80 zł.


Dwa suche szampony Batiste to efekt promocji, która miała miejsce jeszcze w lipcu w Biedronce. Można je było kupić za ok 11 zł. Postanowiłam wypróbować wodę termalną Uriage, o której słyszałam wiele dobrego. Kupiłam ją na promocji w Super-Pharm za 13,99 zł.


Kolejne zakupy z Super-Pharm, gdzie skusiłam się na:
- serum przyśpieszające wzrost rzęs 4 Long Lashes, bo było na świetnej promocji za 39,99 zł. 
- Auriga Flavo-C serum, które miałam już kiedyś i byłam z niego bardzo zadowolona. Było na promocji za 55,99 zł,
- Evree regenerujące serum do stóp oraz serum do rąk za 4,49 zł każde.

W Rossmannie natomiast kupiłam wodę perfumowaną Elizabeth Arden Green Tea przecenioną na 49,99 zł za 100 ml.

Trochę chaotyczne ułożone te zakupy, ale musiałam sobie przypomnieć co i gdzie kupiłam, bo mi się to trochę pomieszało.
Czytaj dalej »