2 kwietnia 2017

TOP 4: Ulubione i najlepsze pędzle do konturowania twarzy

W poście zatytułowanym TOP 4 gadżetów, które ułatwiają mi życie wspominałam między innymi o pędzlach. Mój zbiór pędzli powoli się rozrósł. Ale to bardzo dobrze, bo lubię je porównywać i testować w różnych warunkach i z różnymi kosmetykami. Dziś chciałabym pokazać Wam moich ulubieńców jeśli chodzi o pędzle przeznaczone do konturowania twarzy. Mam tu na myśli pędzle do bronzera, różu oraz rozświetlacza. Są to egzemplarze, po które sięgam najczęściej i nie dopatrzyłam się w nich żadnych wad.



LILY LOLO Tapered Contour Brush


Najnowszym pędzlem w moim zbiorze jest ten z Lily Lolo. Przeznaczony jest do podkreślania rysów twarzy. Bardzo chciałam taki lekko szpiczasty pędzel. Można nim aplikować zarówno bronzer, róż jak i rozświetlacz. Ja - w zależności od potrzeb - właśnie tak na zmianę go używam. Podoba mi się w nim to, że nie ma tak mocno zbitego włosia jak inne moje pędzle. Świetnie się to sprawdza w przypadku kosmetyków mocno napigmentowanych, z którymi można łatwo przesadzić z ilością koloru. Nabiera takiego produktu mniej i tworzy delikatną mgiełkę na skórze. Dodatkowo jest to pędzel, który najszybciej wysycha po umyciu. Jest on odpowiedni dla wegan. Jego cena to ok. 45 zł.


ZOEVA 126


Gdy kupowałam pierwsze pędzle tej marki, to były one dostępne tylko w wersji z czarnymi trzonkami. Potem firma poszerzyła ich ofertę kolorystyczną. Gdy już zdecydowałam, że chcę kupić właśnie ten pędzel o numerze 126, to nie mogłam się powstrzymać i nie kupić go w kolorze Rose Golden. Popatrzcie na niego - wygląda przepięknie. A do tego bardzo dobrze się go używa. Ja aplikuję nim róż do policzków. Dla mnie do rozswietlacza jest za duży, a do bronzera mam inne. Wykonany jest z włosia syntetycznego, dlatego nadaje się też do aplikacji produktów o formule płynnej i kremowej. Włosie jest mięciutkie i dobrej jakości. Pędzel ten mam już około rok, regularnie go używam, więc często myję, a cały czas trzyma swój kształt i nie gubi włosia. Jego cena to ok. 70 zł.



ZOEVA 105


W moim zbiorze pędzli przeważają te marki Zoeva. Dlatego nie zdziwi Was pewnie fakt, że znalazł się w tym zestawianiu kolejny. Ten kupiłam z polecenia Aliny Rose. Prezentowała kiedyś na blogu pędzle, które poleca i był wśród nich właśnie ten. Producent przeznaczył go do aplikacji rozświetlacza i bronzera. Ja do tego właśnie go używam. Zrobiony został z mieszanki włosia syntetycznego i naturalnego. Podobnie jak w wyżej opisywanym pędzlu - w tym również włosie jest dobrej jakości i jestem z jego używania bardzo zadowolona. Jego cena to ok. 63 zł.



MAESTRO 150 w rozmiarze 22


Jest to jeden z pędzli, które mam najdłużej w swojej kolekcji. Będzie to już ok. 7 lat. Jak widzicie na zdjęciach cały czas dobrze wygląda i nadaje się do użytku. Długo kompletowałam i zastanawiałam się nad wyborem mojego pierwszego zestawu pędzli. Znalazł się w nim m.in właśnie ten o numerze 150. Ma włosie ułożone w szpic. Dzięki temu można nabrać nim produktu na czubeczek, a resztą niezabrudzonego pędzla go rozetrzeć. Najczęściej używam go do bronzera, bo do różu i roświetlacza mam inne. Co nie znaczy, że nie da się nim ich aplikować. Wykonany jest z miękkiego i sprężystego włosia syntetycznego. Jego cena to ok. 32 zł.



Pędzli do konturowania twarzy mam jeszcze kilka. Jednak nie lubię ich aż tak bardzo jak tą czwórkę tu pokazanych. Mam nadzieję, że jeszcze długo będę z nich tak zadowolona. Na razie nie rozglądam się za nowymi, bo więcej mi ich nie potrzeba.  A Wy macie swoje ulubione pędzle do konturowania twarzy??

14 komentarzy

  1. lily lolo mnie zainteresował

    OdpowiedzUsuń
  2. też mam ten pędzel z Lily Lolo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkie przepiękne. :) Najbardziej zainteresował mnie pędzel Zoeva, może sama się skuszę. :>

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajne pędzle. :-) Ten Maestro by mi się przydał :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciągle uczę się prawidłowo konturować twarz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam ten pędzel maestro i mnie niestety kurczę drapał :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też lubię mieć wybór w pędzlach :) Mam oba pędzle Zoeva i je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pędzelki z Zoevy bym chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolekcja pędzelków imponująca :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja właśnie muszę koniecznie kupić nowy pędzel do konturowania, ale mnie kusi z Hakuro. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam ten sam pędzel z Maestro i podobny z Zoeva, choć z czarną rączką. Do bronzera często używam jeszcze wielkiego pędzla z EcoTools, a do różu właściwie wyłącznie puchacza z Real Techniques oraz pędzla do różu z Zoeva. Kiedyś używałam wyłącznie skośnego pędzla z Sephory, długo mi służył, ale potem odkryłam inne marki :)

    OdpowiedzUsuń