10 lutego 2012

BIOCOSMETICS - maska na bazie czerwonej glinki, naturalnego gipsu i suchej wody morskiej

Maska ta przeznaczona jest dla skóry tłustej i mieszanej, a jednocześnie wrażliwej. Czyli coś w sam raz dla mnie. Dlatego chętnie zabrałam się do testów.


Od producenta:
Maska ma działanie:
- ściągające, matujące,
- modelujące, kojące i wygładzające skórę,
- doskonałe nawilżenie skóry i znaczne złagodzenie alergicznych podrażnień,
- a jeśli jest składnikiem szamponu, to dzięki nawilżeniu i leczniczym właściwościom zniknie łupież,
- leczy i łagodzi trądzik różowaty,
- zapobiega także pękaniu naczynek krwionośnych,
- łagodnie ściąga pory i wygładza skórę,
- systematyczne stosowanie glinki czerwonej zapewni obkurczenie i uszczelnienie naczynek krwionośnych,
- w rezultacie skóra staje się świeża, gładka i aksamitna o brzoskwiniowym zabarwieniu. Można to zauważyć już od razu po pierwszym użyciu. Czerwonawe plamy jaśnieją, a szorstka i przesuszona skóra staje się gładsza i nawilżona.



Opakowanie: maska znajduje się w foliowej torebce strunowej, która zapewnia wielokrotność użytku. Opakowanie chroni też zawartość przed dopływem wilgoci. Przyklejona jest na nim naklejka zawierająca informacje o produkcie, jego działaniu, sposobie przygotowania, kraju pochodzenia, składzie i dacie ważności.

Konststencja: maska ma postać miałkiego proszku o czerwonawym kolorze.


Sposób przygotowania:  wsypać odpowiednią porcję proszku do miseczki i zmieszać z wodą. Powstaje jednolita zawiesina. Producent zwraca uwagę, że przy przyrządzaniu maseczek z glinką bardzo ważne jest, by nie używać żadnych metalowych przedmiotów (łyżek, kubków, itp.).


Stosowanie: zgodnie z zaleceniem producenta dla intensywnej regeneracji maskę należy stosowac raz w tygodniu przez 6 tygodni, natomiast profilaktycznie jeden zabieg raz na 2-3 tygodnie. Maska może być stosowana w zabiegach na twarz lub w miejscowych zabiegach na ciało. Ja stosowałam ją na twarz, szyję i dekolt.


Działanie: na poczatku muszę wspomnieć, że maska ta dosć szybko zaczyna zastygać, dlatego dobrze jest nakładać ją zaraz po przygotowaniu. A po nałożeniu na twarz - spryskiwać wodą. Na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć jak wyglada po zastygnięciu.


Maska dziwnie się spłukuje, ponieważ kruszy się pod palcami. Z twarzy odpadają kawałki przypominające pokruszoną cegłę, które uwielbiają zalegać w umywalce czy też w wannie. Trzeba potem chwilę bawić się w ich spłukiwanie. Zmyta maska wygląda tak:


Plusy:
  • trochę matowi moją świecącą się strefę T. Nie na długo, ale najbliższe dwa dni po zastosonawiu maski ze strefą T jest OK;
  • wygładza skórę;
  • podoba mi się też to, że ściąga i zmniejsza pory. Aby ten efekt utrzymać trzeba ją stosować regularnie;
  • skóra wygląda na świeżą i promienną, 
  • czerwone plamki na skórze jaśnieją.
Minusy:
  • moja skóra zaraz po zmyciu maski jest trochę zaczerwieniona.
  • nie zauważyłam, aby maska ta nawilżała skórę.

Producent podaje, że glinka ta zapobiega też pękaniu naczynek krwionośnych, a także leczy i łagodzi trądzik różowaty. W tej kwestii nie powiem jakie jest jej działanie, gdyż nie mam takich problemów.

Waga: 125g (producent podaje, że powinno to wystarczyc na 15-20 zabiegów).

Cena: 9,30 zł

Dostepność:  sklep internetowy Biocosmetic (TUTAJ)

Skład: Calcium Sulfate, Illite, Sodium Chloride, Xanthan Gum, Sodium Carrageenan

Moja ocena: polecam

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Dziękuję za udostępnienie mi tego produktu do przetestowania. Pragnę zaznaczyć, że fakt otrzymania kosmetyku za darmo w żaden sposób nie wplynął na obiektywność mojej recenzji.

19 komentarzy

  1. Czyli najlepiej zmywać nad miską ;) Ciekawy produkt, kusicie tymi maskami z BC.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh - o misce nie pomyślałam :P

      Usuń
    2. Bo zazwyczaj maseczki nie sprawiają problemów przy zmywaniu ;) W sumie to fajnie, że się kruszy :) szybciej schodzi :D

      Usuń
  2. Właśnie zastanawiam się nad glinkami, nigdy ich nie próbowałam "solo", zawsze jako składnik jakiejś maski kupnej, drogeryjnej:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja miałam zielona i wlasnie miałam problem z zmyciem tego, chyba za krótko trzymałam ją na twarzy ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. ja mam maskę algową pod oczy z BC a także zieloną glinę i jestem bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  5. też mam jedną z maseczek BioCosmetics, ale bardzo rzadko ją robię, albowiem męczarnią jest zmywanie jej i umywalki...

    OdpowiedzUsuń
  6. Zainteresował mnie te fragment o naczynkach. Naprawdę działa łagodząco?
    Lubię takie maski, używam alginatowych z bielendy i sobie je chwalę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Producent podaje, że dziala łagodząco na naczynka. Ja z naczynkami problemów nie mam wiec nie wiem jak działa maska w tej kwesti.

      Usuń
  7. Działanie zachęcające, cena przystępna, tylko kupować ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. wygląda bardzo zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Twoja recenzja zacheca do kupna;))

    OdpowiedzUsuń
  10. czytałam już kilka recenzji tych masek i czuję się zachęcona do kupna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. stosowalam glinke czerwoną z algami Estien, jest bardzo fajna, bo sam czerwona nie nawilza ale z algami jest bardziej nawizlajaca , zamyka pory i oczyscza. dzial na naczynka, ale na nie najlepsza będzie maseczka algowa z acerola Estien, jets gumowa i trzba szybko nakladac, ale rzeczywiscie na naczynka jest super, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. tak, czerwona glinka jest super ale wole z algami Estien, bardziej nawilza, tez super oczyszcza i zamyka pory, na naczynka najlepsza jest maseczka algowa z acerolą typu pee-off tez Estien, sa sprzedawane w opakowaniach z tworzywa, wiec łatwiej przechowywac,

    OdpowiedzUsuń