8 lutego 2012

Panna Cotta

Jest to deser na bazie śmietanki, który pochodzi z północnych Włoch. Panna Cotta z języka włoskiego oznacza "gotowaną śmietankę" i jako deser tradycyjnie podawana jest w formie małej babeczki z owocowymi sosami. (Źródło: opakowanie produktu)



Deser ten wypatrzyła w sklepie moja mama.  Do jego wykonania potrzeba (składniki na 4 porcje):
  • saszetkę z bazą do Panna Cotta oraz bazą do sosu truskawkowego, ja  mam z Winiar "Pomysł na...", ok. 3,50 zł
  • 250 ml śmietanki 30%
  • 250 ml mleka

Sposób przygotowania:
  • Zagotować 250 ml mleka. Zawartość większej saszetki wymieszać z 250 ml śmietanki.
  • Zdjąć naczynie z mlekiem z ognia i wlać przygotowany miks. Całość mieszając doprowadzić do wrzenia. Przygotowany deser rozlac do 4 foremek/filiżanek. Chłodzić w lodówce do stężenia (ok. 1,5 godziny).
  • Sos truskawkowy: zawartość mniejszej saszetki wsypać do naczynia i zalać 50 ml gorącej wody. Dokładnie wymieszać. Ostudzić i schłodzić w lodówce. (Źródło: opakowanie produktu)

Pomysł na deser bardzo mi się podoba. Chciałam się dowiedzieć czy może któraś z Was go robiła ??? Nam coś poszło nie tak. Postępowałyśmy zgodnie z instrukcją, a mleko ze śmietanką się przypaliło. Zepsuło to smak deseru. Zastanawiamy się czy spróbować robic go jeszcze raz, ale nie jesteśmy do tego przekonane.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Zastanawiam się czy wprowadzić jakieś zmiany w wyglądzie bloga. Nie chciałabym bardzo szaleć, ale nie do końca wszystko mi tu pasuje. Może macie jakieś propozycje ??? Wasze uwagi mogą mi bardzo pomóc.

27 komentarzy

  1. panna cotte robiłam, i wyszła bardzo smaczna :)) szybko do nas wracaj z tego szpitala :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym wrócić jak najszybciej, bo nie lubię szpitali.

      Usuń
  2. niestety nie robiłam tego ale wygląda apetycznie z jednej strony ale z drugiej sama sztuczyzna tam jest...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja widzę codziennie reklamę tego deseru w tv ;D
    Co do bloga - jeśli chcesz, może najpierw zacznij od zmiany tła, nagłówka? Czasem takie małe zmiany dużo dają ;)
    Mam nadzieję, że ta wyprawa do szpitala to nic poważnego i szybko do nas wrócisz!
    Trzymaj się :* :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam zacząć właśnie od takich zmian.

      Usuń
  4. Moim zdaniem to danie lepiej robić samemu z przepisu z internetu, ja robiłam i wyszło genialnie!! : P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bedę musiała poszukać takiego przepisu i spróbować robić w ten sposób.

      Usuń
  5. ja dziś na blogu przeprowadziłam zmiany :D a co do deseru to nie próbowałam ale na reklamie wygląda smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda smakowicie. Jak się okazało - gorzej ze zrobieniem.

      Usuń
  6. mmm yummy!!

    www.aroundlucia.com
    www.aroundlucia.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Panna Coty nie próbowałam, ale reklama mnie kusi i pewnie wkrótce zrobię. Szybkiego powrotu ze szpitala! :) i zdrowiej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. zdrowiej szybko! pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie odstraszyła trochę cena :/ 4zł za szaszetkę, a jeszcze trzeba śmietankę dokupić... wolę 2 desery typu Straciatella czy Tiramisu Oetcera za 2zł :P Poza tym PC nie ma jakiegoś boskiego smaku, więc raczej i się nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. dziś widziałam reklamę tego deseru i nie powiem-ślinka mi pociekła:P jak wrócę do siebie to sobie kupię i zrobię:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Powiem Ci, że te sproszkowane pomysły firm, zawsze wychodza nie tak i często trzeba je modernizować, a najlepiej samemu wszystko zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Z deserem za bardzo nie pomoge bo zbieram sie do zrobienia ale chce od podstaw bez korzystania z proszku z torebki;-)
    Zajrzyj do Violl z bloga Na obcasach bo jak pamietam to Ona moze Ci pomoc:-)

    Co do samego bloga to...zmienilabym rozmieszczenie oraz szerokosc poszczegolnych elementow. Jest dla mnie dziwny scisk i ta czcionka jakos mi za duza w porownaniu do calosci. Brakuje mi przejrzystosci;-)
    Dwujezyczne notki jak najbardziej na plus:) nie rezygnuj z tego!
    Pozmienialabym kolejnosc gadzetow bo tak naprawde np. zegar, kalendarz nie sa niezbedne a reszte inaczej bym pokombinowala. No ale to tylko moja sugestia:-)

    Mam nadzieje, ze szybko i bezproblemowo opuscisz szpital. Zycze duzo zdrowia, wszystkiego dobrego i wracaj szybko:-)))
    Lubie Twoje notki i podoba mi sie to oraz jak piszesz, nawet z przerwami;)
    Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  13. ja nigdy nie robiłam, ale naoglądałam się reklam więc na pewno kiedyś spróbuję zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja póki co oglądałam tylko reklame tego deseru, muszę koniecznie go kupić:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zgadzam się z wypowiedziami, że lepiej zrobić wszystko samemu. Koszt na pewno mniejszy, gdyż niewiele składników potrzeba do przygotowania tego deseru. A zamiast polewy truskawkowej można wykorzystać dosłownie wszystko, np. owoce, sos czekoladowy...
    Spójrz tutaj
    http://passionfruit.blox.pl/2008/08/Panna-Cotta.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem ciekawa deseru :)
    Co do wyglądu bloga sama ciągle go zmieniam ale może zmień tylko tło?
    dodaj kilka gadżetów ? :)
    Super że szkolisz angielski! ja sama jakos nie umiem się za to zabrać :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę wypróbować ten deser bo wygląda niesamowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. pyszności,
    ojej szpital, nie lubię, wracaj szybko i wprowadzaj swoje zmiany, zawsze to nie jest rutyną:)

    OdpowiedzUsuń
  19. mam chęć na taki deser :)

    OdpowiedzUsuń
  20. mi takie desery rzadko wychodzą - zawsze coś zepsuje :)

    zapraszam na małe rozdanie: http://duzaatakamala.blogspot.com/2012/02/pewne-zagranie-do-twojego-mezczyzny.html

    OdpowiedzUsuń
  21. tez mam takie w szafce, mama mi dała, ale zapomniałam zrobić. Smacznie wygląda

    OdpowiedzUsuń