10 września 2018

Moja wieczorna pielęgnacja twarzy - aktualizacja #1

Niedawno zaktualizowałam wpis dotyczący porannej pielęgnacji twarzy. A teraz chciałabym wspomnieć o moich wieczornych rytuałach pielęgnacyjnych. Nadal stawiam na minimalizm - dlatego pojawi się tutaj niewiele kosmetyków. Staram się je dobierać tak, aby zapewnić skórze odpowiedni poziom nawilżenia, dać możliwość, aby się zregenerowała przez noc, a także dopasować pielęgnację do aktualnych potrzeb. Wieczorami mam na to więcej czasu niż rano.


Zatytułowałam ten post "wieczorna pielęgnacja", jednak pierwszy jej etap zaczyna się już po południu - gdy wracam z pracy. Zaraz po przebraniu się w domowe ubrania udaję się do łazienki, aby zmyć makijaż. Ten etap nie zajmuje wiele czasu i wygląda następująco:

KROK 1: mycie / oczyszczanie

Najpierw nasączam dwa waciki płynem micelarnym, przykładam je do oczu i tak trzymam przez chwilę, aby rozpuścić makijaż. Dzięki temu tusz da się zmyć szybko i bez mocnego pocierania skóry. Potem przecieram wacikami resztę twarzy. Do tego etapu używam Łagodzący płyn micelarny marki NATURA CARE. Przeznaczony jest do codziennego oczyszczania i demakijażu skóry wrażliwej, więc jest bardzo łagodny.


Następnie zwilżam twarz wodą, wyciskam trochę Arnikowego mleczka oczyszczającego marki SYLVECO na dłonie, rozcieram na całej powierzchni skóry i spłukuję wodą. Lubię zmieniać stosowane kosmetyki - to znaczy powracam co jakiś czas do tych sprawdzonych. Tak też jest z tym mleczkiem - używałam go jakiś czas temu, potem był Tymiankowy żel do mycia twarzy (też marki Sylveco), teraz znów powróciłam do mleczka. Jest bardzo delikatne i łagodne, ale skutecznie oczyszcza skórę.


KROK 2: tonik

Tonizowanie skóry, to ważny krok. Trzeba bowiem przywrócić naturalne pH skórze. Jeszcze do niedawna stosowałam Tonik antybakteryjny Dermacos (opisany został w poście z moją poranną pielęgnacją twarzy). Jednak już się skończył. W tym tygodniu sięgnęłam po nowy - chcę wypróbować jak się sprawdzi Tonik nawilżający do skóry suchej i wrażliwej marki ECO LABOLATORIE. Na razie użyłam go tylko kilka razy, więc to jeszcze za wcześnie na recenzje. Ale mogę wspomnieć, że zanosi się na dobry produkt.


KROK 3: serum

Rano nie zawsze mam czas i chęć, aby używać serum. Wieczorem jednak jest to dla mnie punkt obowiązkowy. Obecnie używam Helix Extract Serum marki SYIS. Są to ampułki do stosowania w salonach kosmetycznych.


Jeśli chodzi o tego typu produkty, to często sięgam po te profesjonalne, bo uważam, że lepiej działają niż drogeryjne. Słyszałam, że te ampułki dają świetne efekty, gdy stosuje się je do mezoterapii. Ja w domu nie posiadam odpowiedniego urządzenia, jednak producent podaje, że można stosować je też do sonoforezy. A to urządzonko posiadam - nawet pisałam o nim osobny wpis na blogu. Ampułek nie używam codziennie, tylko 1-2 razy w tygodniu.


To już koniec mojego wstępnego etapu wieczornej pielęgnacji. Ma on miejsce w godzinach między 16 a 17. Po aplikacji ampułki na skórę pozostawiam ją do wchłonięcia i nic więcej przez pewien czas nie stosuję. Dopiero wieczorem następuje dalszy etap, kroki są bardzo podobne:

KROK 1: mycie / oczyszczanie / tonizowanie

Zanim nałożę krem na twarz chcę mieć czystą skórę. Mimo że nie mija wiele czasu od momentu demakijażu, ale przez te parę godzin zanim pójdę spać zbiera się trochę sebum i innych zanieczyszczeń. Jednak oczyszczam skórę bardzo delikatnie - wystarczy przepłukać ją wodą i przetrzeć tonikiem. To wszystko. 

KROK 2: nawilżanie

Jak mam tylko możliwość, to staram się stosować kosmetyki z tej samej serii. Obecnie są to wyżej wspomniane ampułki oraz krem do twarzy - Helix Extract Cream również marki SYIS. Przeznaczony jest zarówno na dzień jak i na noc. Ja używam go wieczorem, jednak jak zrobi się chłodniej, to podejrzewam, że na wieczór przyda mi się bardziej treściwy krem, a ten zostanie przesunięty na rano. Jest on bardzo lekki, szybko się wchłania i obecnie zapewnia mojej skórze odpowiednią dawkę nawilżenia. Jest to kolejny nowy produkt w mojej pielęgnacji (ampułki i krem stosuję od 2 tygodni), dlatego na razie wstrzymam się z jego recenzją.


Wieczorem aplikuję jeszcze na usta Multi-funkcyjny balsam ratunek dla skóry marki EVREE. Aplikuję grubszą warstwę na noc tuż przed spaniem. Dzięki niemu skóra ust jest nawilżona i niepopękana. Nie tworzą się też suche skórki. Ma przynosić ulgę spękanej i podrażnionej skórze, dlatego będzie świetny na zimę.


Wieczorna pielęgnacja, to jest czas, gdy aplikuję również krem pod oczy. Ten, który używałam do niedawna skończył się. Nie zdążyłam jeszcze kupić nowego, dlatego na tym zakończę ten post.

A Wy jakie kosmetyki stosujecie w wieczornej pielęgnacji skóry twarzy?

11 komentarzy

  1. U mnie wygląda podobnie. Nie omijam etapu z tonikiem, wprowadziłam go pielęgnacji wiele lat temu i nie zamierzam z niego rezygnować ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mamy bardzo podobny system, ja jednak zamaist toniku uzywam hydrolatu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też zawsze wieczorem na usta nakładam grubszą warstwę jakiegoś balsamu czy masełka do ust. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie wieczorem to zmywanie makijażu, no i krem.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja nigdy nie używałam żadnych ampułek na twarz

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę, że nasza pielęgnacja wygląda podobnie i mamy sporo kroków do przejścia. Ja bardzo chętnie sięgam jeszcze po wszelkie esencje i regularnie nakładam maski :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię czytać takie wpisy- wiem wtedy na co zwracać uwagę u siebie:)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam tymiankowy żel z Sylveco i bardzo go lubiłam może skuszę się i na to mleczko:)
    Bardzo podoba mi się Twoja przemyślana pielęgnacja, u mnie wygląda podobnie:) Moja skóra również lubi minimalizm.

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo zainteresowało mnie to mleczko :) dzisiaj robię zamówienie w aptece Melissa, więc przy okazji je kupię!

    OdpowiedzUsuń
  10. Używam tego toniku z EO Laboratorie ;)

    OdpowiedzUsuń