31 sierpnia 2018

Ulubieńcy ostatnich miesięcy - kosmetyki pielęgnacyjne


W ostatnim poście skupiłam się na ulubionych kosmetykach i akcesoriach do makijażu. Tak się jakoś złożyło, że to dość spory zbiór. Już dawno nie miałam tyle kosmetyków spośród kolorówki. Jednak w przypadku pielęgnacji, okazuje się, że mam znacznie mniej ulubionych produktów. Będą to tylko cztery kosmetyki - dwa do ciała oraz dwa do ust.


LA ROCHE POSAY - LIPIKAR BAUME AP+ balsam uzupełniający poziom lipidów

Jest to produkt dedykowany osobom borykającym się z wrażliwą i atopową skórą. Ja takich problemów nie mam, jednak jest to jedyny balsam do ciała jaki mi został, więc zaczęłam go używać. A tak się składa, że sięgam po nie rzadko. Moja skóra nie potrzebuje codziennego smarowania balsamem. Daje sobie radę sama. Balsamy używam głównie zimą, gdy skóra staje się bardziej przesuszona. 


Zastanowić się zatem można dlaczego produkt ten trafił do moich ulubieńców? Głównie dlatego, że świetnie mi się go używa. Balsam ma treściwą, ale zarazem dość lekką konsystencję i jest przyjemnie jedwabisty w dotyku w trakcie rozsmarowywania. Mam nadzieję, że rozumiecie o co mi chodzi - jest taki przyjemnie mięciutki. A do tego wielofunkcyjny - stosuję go głownie do rąk i stóp, czasem do ciała. Dzięki temu zamiast trzech opakowań z kosmetykami na półce stoi mi tylko jedno. Lubię go też za to, że świetnie nawilża skórę, ma delikatny i nienachalny zapach. 


LIRENE BRONZE COLLECTION - brązująca mgiełka

Nie lubię się opalać. Na słońcu spędzam tylko tyle czasu, ile muszę lub chcę. Jednak jeszcze bardziej nie lubię słuchać komentarzy, dlaczego jestem taka biała latem? Tu z pomocą przyszła mi ta mgiełka brązująca. 


Dostałam ją już dawno temu. Trochę sobie poleżała w moich zapasach kosmetycznych. Jednak zaczęłam czytać o niej bardzo pozytywne komentarze - i przypomniałam sobie, że ja ją też mam. Postanowiłam wypróbować i również jestem z niej zadowolona. 


Ma olejkową duo-formuję, czyli przed użyciem należy wstrząsnąć i zmieszać obie fazy. Bardzo prosto się ją aplikuje, ponieważ opakowanie posiada atomizer. Po spryskaniu na skórę wystarczy dokładnie rozsmarować. Najlepsze jest to, że efekt delikatnej opalenizny pojawia się już po kilku godzinach od aplikacji. Potem dla wzmocnienia koloru, a także podtrzymania efektu należy używać 1-2 razy w tygodniu. Dzięki niej jestem w stanie uzyskać efekt delikatnej opalenizny, który bardzo mi się podoba. Ważne jest też to, że nie brudzi ubrań. 


ALTERRA - pomadka ochronna do ust z rumiankiem

Jest to świetna pomadka ochronna do stosowania na co dzień. Jest bezbarwna, więc bez problemu można ją używać bez patrzenia w lusterko czy się gdzieś nie wyjechało poza linię ust. Mocno nawilżająca, efekt utrzymuje się długo na ustach. 


Do tego ma fajny skład (niestety nie napiszę go tutaj, bo zapodział mi się gdzieś kartonik), a do tego jest niedroga. Miałam ich już kilka i za każdym razem trafiłam na promocję i za pomadkę płaciłam ok. 4 zł. Mam ją zawsze przy sobie w torebce. 



EVREE INSTANT HELP - multi-funkcyjny balsam ratunek dla skóry

Balsam ma 10 ml pojemności i znajduje się w małym, estetycznym słoiczku. Jest bardzo gęsty - ma masełkowatą konsystencję. Składniki w nim zawarte to m.in. wosk pszczeli, lanolina, masło mango, masło kakaowe, olejek kokosowy, olej awokado.


Przeznaczony jest do stosowania wszędzie tam, gdzie potrzeba, np. na twarzy, rękach, nogach. Ja go używam do ust. Aplikuję grubszą warstwę na noc tuż przed spaniem. Dzięki niemu skóra ust jest nawilżona i niepopękana. Nie tworzą się też suche skórki. Ma przynosić ulgę spękanej i podrażnionej skórze, dlatego będzie świetny na zimę.


Jacy są Wasi ulubieńcy pielęgnacyjni z ostatnich miesięcy?
Mieliście może któryś z tych kosmetyków?
Co o nich sądzicie?

36 komentarzy

  1. Pomadkę Alterra muszę nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. słyszałam wiele dobrego w ciągu ostatnich kilkunastu lat o pomadce ALTERRA , jednak sama nigdy jej jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się właśnie skończyła. Niestety nie miałam jak się wybrać do Rossmanna po kolejną, więc teraz mam z Vianka.

      Usuń
  3. u mnie ta brązująca mgiełka też już leży sporo czasu, nie wiem kiedy zacznę jej używać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używałam jej latem. Teraz stoi i czeka na kolejne wakacje.

      Usuń
  4. Brązująca mgiełka mnie zaciekawiła. Nie sięgam po takie brązujące cuda, bo boję się smug i nie równo rozłożonej warstwy kosmetyku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie używam produktów brązujących. Jednak dostałam tą mgiełkę w paczce kosmetyków Lirene., wypróbowałam ją i polubiłam używać :))

      Usuń
  5. Uwielbiam takie wpisy - wiadomo czego szukać w drogerii:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. miałam ową mgiełkę. Ale u mnie nie opalała jakoś specjalnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak - ona daje delikatny efekt. Właśnie to mi się w niej podoba.

      Usuń
  7. O pomadce słyszałam wiele pozytywnych opinii, więc sama też się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. POMADKĘ ALTERRA MIAŁAM I BARDZO FAJNIE NAWILŻAŁA MOJE USTA ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pomadkę Alterry muszę wypróbować, czytałam na jej temat wiele pozytywnych opinii.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam produkty Evree!
    ******************************************

    ZAPRASZAM DO SIEBIE NA NOWY POST!



    *KLIK* z białą sukienką :) *KLIK*

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam Twoich ulubieńców ale ta mgiełka brązująca zaciekawiła mnie bardzo chociaż przyznam szczerze, że nie jestem fanką tego typu kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie lubię tego typu kosmetyków, jednak działanie tej mgiełki bardzo mi spasowało.

      Usuń
  12. Uwielbiam produkty z La roche-posay! Co prawda nie miałam okazji jeszcze używać tych kosmetyków ale mialam produkty z tych firm. I bardzo lubie produkty do włosów z alterry Są fajne bo naturalne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mało kosmetyków tej marki miałam. Ale z tego co pamiętam, to dobrze działały.

      Usuń
  13. O tej mgiełki bnrazującej nie kojarzę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja widziałam jej recenzje już na kilku blogach.

      Usuń
  14. O też chyba sobie kupię taką mgiełkę bronzującą bo za bardzo a lato się nie opaliłam :) Dodaję Twój blog do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  15. A propos pomadki Alterry, to na stronie Rossmanna można podejrzeć skład większości produktów w opisie na dole (tylko nowości często nie mają jeszcze podanych składów). Zaciekawiła mnie ta mgiełka brązująca Lirene :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię brązujące mgiełki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ta brązująca mgiełka często przewijała się na blogach jako ulubieniec, pewnie i do w mnie w końcu trafi:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo lubię pomadkę alterra i balsam evree - z tym, że tutaj mam wersję poziomkową :) Jednak jak miałabym wybrać z nich ulubieńca to byłby to zdecydowanie balsam evree! Jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również go lubię i ku[piłam już następny :))

      Usuń