10 lutego 2016

peeling kawitacyjny i sonoforeza / recenzja aparatu do ultradźwięków

Pod postem, gdzie prezentowałam Wam zakup aparatu do ultradźwięków pojawiły się komentarze, aby coś o nim napisać. Trochę mi zajęło zanim się za to zabrałam, ale chciałam dobrze sprawdzić to urządzenie, aby poznać jego wady i zalety. Na początek najlepiej jednak zacząć od tego czym są ultradźwięki:
są to drgania mechanice o częstotliwości przekraczającej granicę słyszalności ucha ludzkiego. Historia zastosowania ultradźwięków do celów leczniczo-kosmetycznych sięga końca dziewiętnastego wieku. Obecnie ultradźwięki stosuje się w kosmetyce na szeroką skalę. Największą popularnością cieszą się dwa zabiegi kosmetyczne wykonywane w oparciu o nie, jakimi są peeling kawitacyjny, a także sonoforeza.

PEELING KAWITACYJNY:
Kawitacja to zjawisko, które zachodzi, gdy wilgotną skórę potraktuje się falami ultradźwiękowymi. Tworzą się wówczas mikroskopijne pęcherzyki gazu, następuje gwałtowna zmiana ciśnienia i szereg procesów, których efektem jest rozbicie martwych komórek rogowej warstwy naskórka. Do zabiegu wykorzystuje się aparat wytwarzający fale ultradźwiękowe, zakończony szpatułką, którą przesuwa się po zwilżanej wodą twarzy. Peeling kawitacyjny oczyszcza skórę bezboleśnie i dokładnie, a dodatkowo sterylizuje ją, a wiadomo nie od dziś, że to właśnie bakterie są główną przyczyną wyprysków. Służy on do pielęgnacji i regeneracji skóry, a jego zaletą jest brak skutków ubocznych. Działa na skórę łagodnie, poprzez przyjemne, naturalne wibracje. Usunięte zostają zaskórniki, martwe komórki i zanieczyszczenia. Zjawisko kawitacji wygląda tak:


SONOFOREZA:
jest to zabieg wykorzystujący fale ultradźwiękowe, polegający na wprowadzaniu w głąb skóry substancji czynnych, dobranych odpowiednio do jej rodzaju i potrzeb. Wytwarzane przez ultradźwięki ciepło przenika w głąb tkanki, powodując odprężenie skóry i mięśni. Towarzyszy mu delikatny, głęboki masaż, poprawiający przepływ krwi i limfy, a także metabolizm i regenerację komórek.

CZĘSTOTLIWOŚĆ STOSOWANIA:
Zabieg sonoforezy jest doskonałym dopełnieniem innych zabiegów. Można go stosować doraźnie, w celu odświeżenia skóry jako pojedynczy zabieg, bądź w seriach od 6-12 zabiegów jako kuracja terapeutyczna. Sonoforezę można powtarzać 2 razy w tygodniu, a serię co 3 miesiące. Doskonałe efekty daje połączenie zabiegu kawitacji (wykonuje się go najpierw) z sonoforezą.


EFEKTY ZABIEGU:
- usuwa martwe komórki skóry
- regeneruje skórę oraz mięśnie mimiczne
- głęboko nawilża poprzez mikromasaż
- poprawia wymianę jonową, wzmaga produkcję kolagenu, elastyny i kwasu hialuronowego
- bezbolesne, nieinwazyjne oczyszczanie skóry, odblokowanie z nadmiaru łoju, bakterii
- poprawa mikrokrążenia
- wspomaganie leczenia trądziku poprzez działanie antybakteryjne
- rozjaśnienie przebarwień
- wyraźnie gładsza, odnowiona, świeża skóra

Przed przystąpieniem do zabiegu należy zapoznać się z przeciwwskazaniami do jego wykonania. A jest ich trochę. Nie będę tutaj wszystkich wymieniać. Każdy zainteresowany zabiegami powinien się z nimi zapoznać. A są to na przykład: obecność w tkankach ciał obcych metalicznych (rozrusznik serca, ortodontyczny aparat korekcyjny-nazębny, itp), nowotwory i stany po ich operacyjnym usunięciu, ciąża i karmienie piersią, niewydolność krążenia, uporczywe migreny, stany ropne około-zębowe, ubytki i skaleczenia skóry.

Bardzo fanie, że na rynku dostępne są aparaty do ultradźwięków, które można używać w domu. Nie trzeba przy tym kupować całego drogiego kombajnu z wieloma innymi jeszcze funkcjami. Wystarczy małe urządzenie, niezajmujące dużo miejsca, kosztujące ok. 150-300 zł. Ja zdecydowałam się na model bezprzewodowy. Mi przeszkadza kabelek, który ciągnie się za aparatem, a gdy robię zabieg innej osobie, to cały czas trzeba zwracać na niego uwagę, aby kogoś nim nie uderzać. Urządzenie działa sprawnie. Wykonywałam nim zabiegi na siostrze, mamie, koleżankach. Nawet mojemu mężowi spodobały się efekty, które uzyskuje się i już nawet sam dopomina się kiedy kolejny zabieg.

W trakcie zabiegu może być odczuwane ciepło na skórze. Jest to naturalna reakcja. Niektóre osoby mogą słyszeć piszczenie urządzenia podczas pracy. Jest to związane z zakresem słuchu danej osoby. Ja właśnie te piski słyszę. Po zabiegu skóra może być zaczerwieniona od kilku minut do kilku godzin. Jest to efekt lepszego ukrwienia i dotlenienia skóry.


Lubię stosować peeling kawitacyjny, ponieważ oczyszcza moją skórę ze zrogowaciałego naskórka lepiej niż ziarnisty czy enzymatyczny, a przy tym nie podrażnia. Świetnie oczyszcza skórę z zaskórników. Następnie za pomocą sonoforezy wtłaczam ampułkę. Stosuję dwie: z witaminą C oraz z ruszczykiem. Aby działanie ultradźwięków przyniosło pożądane efekty, konieczne jest zastosowanie tzw. preparatów sprzęgających (ja używam żel do USG), które zapewniają odpowiedni kontakt głowicy ze skórą i ułatwiają wprowadzenie substancji aktywnych w głąb skóry. W ofercie firm kosmetycznych znajduje się bogata gama ampułek i serum o konsystencji żelu, które mogą być aplikowane bezpośrednio pod ultradźwięki. Wystarczy je tylko nałożyć na skórę i od razu można przystąpić do sonoforezy. Ja jednak wolę moje ampułki w formie proszku, które mieszam tuż przed aplikacją na skórę.


Jestem zadowolona z tego urządzenia i często je używam. Niestety mój model ma jedną przeszkadzającą mi w jego użytkowaniu wadę - nigdy nie wiadomo kiedy wyczerpie się bateria. Na ekraniku nie ma takiej opcji jak stan naładowania baterii. Na początku jego używania miałam z tym problem, ponieważ nieraz w trakcie zabiegu aparat potrafił się rozładować. Jest w nim zamontowana blokada uniemożliwiająca używanie w trakcie, gdy się ładuje. Aktualnie wiem już mniej więcej na ile wystarczy mi bateria i jak długo mogę robić nim zabiegi. Ale jest to rzecz utrudniająca jego używanie.
Osoby szukające bardziej profesjonalnego sprzętu niż mój mogą przejrzeć ofertę sklepu bitmed.pl
  
Posiadacie urządzenie do ultradźwięków w domu ???
A może byliście u kosmetyczki na takim zabiegu ???

48 komentarzy

  1. Mam dokłądnie to samo urządzenie. Wcześniej miałam inny, przewodowy, ale był znacznie słabszy. Ten doskonale się sprawdza i robi co ma robić. Rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wcześniej nie miałam innych tego typu urządzeń. To jest moje pierwsze. Ale używałam innych, gdy uczyłam się jak je stosować.

      Usuń
  2. Niestety nie mam takiego urządzenia :c

    OdpowiedzUsuń
  3. muszę sobie sprawic takie urządzenie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieć takie urządzenie to fajna sprawa. Jedynie samemu sobie jest ciężko zrobić taki zabieg.

      Usuń
    2. Nie jest aż tak strasznie i można dojść do wprawy ;)

      Usuń
  4. Niestety mam przeciwwskazanie do tego zabiegu i sama nigdy go nie miałam,natomiast już kilkakrotnie go wykonywałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie trzeba uważać na przeciwwskazania.

      Usuń
  5. chodzę na ultradźwięki i na peelingi specjalistyczne do mojej przyjaciółki, która jest kosmetologiem, nie wiem zbyt wiele o takich zabiegach, bo znam je od strony klientki :)
    Nie sądzę też bym w najbliźszym czasie kupiła sobie takie urządzenie, ale nie jest drogie to duży plus, spodziewałam się wyższej ceny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też kiedyś chodziłam na takie zabiegi. Teraz przeszłam szkolenia i wykonuję je sama.

      Usuń
  6. Wow, przyznam się że pierwszy raz na oczy widzę coś takiego i nie miałam pojęcia o istnieniu takiego przyrządu. Bardzo interesujący wpis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że wpis się przydał :))

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubię. Bo już mikrodermabrazja byłaby dla mnie za ostra. A kawitacja jest w sam raz.

      Usuń
  8. Nie miałam nigdy peelingu kawitacyjnego, zawsze wybierałam mikrodermabrazję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mogę mieć mikrodermabrazji, bo mam za delikatną skórę.

      Usuń
  9. byłam kiedyś na peelingu kawitacyjnym , dobrze go wspominam, niestety nie mam takiego urządzenia w domu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez moje wizyty na tym zabiegu u kosmetyczki dobrze wspominam.

      Usuń
  10. Bardzo lubię kawitację :)
    wykonywałam zabiegi na koleżankach :)
    w połączeniu z kwasami miałam super efekty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że te zabiegi można łączyć.

      Usuń
  11. bardzo fajnie, że można taki sprzęt zakupić do domu. Warunkiem jest jednak zdrowy rozsądek i trzymanie się zaleceń. Sama robię kawitację u swojej kosmetyczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak - trzeba wiedzieć jak używać taki sprzęt, bo można zrobić sobie nim krzywdę.

      Usuń
  12. Ale świetne - poużywałabym sobie takiego przed ślubem, żeby wyglądać promiennie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wybrać się na serię takich zabiegów przed ślubem. Jeden zabieg da za małe efekty.

      Usuń
  13. Szkoda, że tyle jest przeciwskazań.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy zabieg ma przeciwwskazania. Ale jak na razie spotkałam bardzo mało osób, które nie mogłyby mieć wykonanego takiego zabiegu.

      Usuń
  14. O, nigdy nie miałam przyjemności poddać się takiemu peelingowi. A brzmi dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ma się wykonywany taki zabieg, to jest bardzo fajne uczucie.

      Usuń
  15. Mam w domu i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  16. uu pierwsze słysze o czymś takim:D

    OdpowiedzUsuń
  17. serio można robić to samemu w domu? ja bym sie chyba troche bala... chodze do kreg clinic na zabiegi z sonoforezy ale nie tylko na twarz.... myslicie ze bardziej sie oplaca kupic własny sprzet?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim trzeba się nauczyć jak obsługiwać to urządzenie, aby nie zrobić sobie krzywdy. A poza tym komuś takie zabiegi robi mi się łatwiej. Na samej sobie jest ciężko, ale już doszłam do wprawy.
      Jeśli chodzi o opłacalność, to mi bardziej się opłaca robić takie zabiegi samej w domu. Jak robiłam je u kosmetyczki to cena za zabieg wynosiła ok. 100-120 zł. Jeden zabieg daje mało widoczne i słabe efekty. Najlepiej zrobić całą serię zabiegów. Mając swój sprzęt i kosmetyki dużo oszczędzam.

      Usuń
  18. mam wielką ochotę kupić sobie kawitację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się długo za to zabierałam, ale to dobrze. Najpierw musiałam nauczyć się obsługiwać to urządzenie.

      Usuń
  19. Nigdy nie byłam na takim zabiegu, ale z chęcią bym się na niego wybrała :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się wybrać na serię takich zabiegów.

      Usuń
  20. Nigdy o tym nie slyszalam. Swietny post!

    OdpowiedzUsuń
  21. To urządzeni dostała na święta moja przyjaciółka i namawia mnie, żebym wypróbowała, bo jest zachwycona jego działaniem.

    OdpowiedzUsuń
  22. byłam kiedyś na [eelingu kawitacyjnym ;) i chyba bałabym się sama tego używac :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samemu można sobie tym krzywdę zrobić jak się nie wie jak używać. a na dodatek popsuć urządzenie. Dlatego lepiej wybrać się do kosmetyczki.

      Usuń
  23. Ooo dosyc ciekawe urządzenie :) Na takie domowe zabiegi :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dobrze ze piszczy, mezoterapia nie daje glosu i wydaje sie ze nie dziala. Mam kawitacje uwielbiam ja ale trzeba robic przez przeszkolona osobe a nie kupic sobie samemu, jak robil mi maz to takiego wysypu grudek nigdy wczesniej nie mialam, trzeba porzadne oczyscic skore albo nie robic w cale bo wyjdzie gorzej. I samemu jest ciezko sobie zrobic. Sonoforeza jest swietna jak tylko urodze i odkarmie ssaka to zaczynam kuracje

    OdpowiedzUsuń
  25. Wazne jest slowo 'regularnie i w serii' jeden zabieg jest ok ale po jednym nie zniknal naczynka, zmarszczki czy cokolwiek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Seria zabiegów daje dobre efekty. Niestety większość ludzi po jednym razie uważa, że już wystarczy.

      Usuń
  26. A ja mam pytanie. Czytalam ze noszenie aparatu ortodontycznego jest przeciwskazaniem do wykonywania peelingu kawitacyjnego,al e nigdzie nie bylo wyjasnione dlaczego... Moze mi to Pani powiedziec? Bylabym wdzieczna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W wielu książkach specjalistycznych z branży kosmetycznej są wymienione przeciwwskazania do ultradźwięków, ale niestety w większości nie jest wyjaśnione dlaczego akurat są one takie. Odnoście aparatu ortodontycznego czytałam kiedyś, że jest on przeciwwskazaniem, ponieważ elementy metalowe w polu zabiegu mogą powodować pojawienie się metalicznego posmaku w ustach osoby poddanej zabiegowi. W sumie to powinno się też ściągnąć biżuterię. A poza tym ultradźwięki są generowane przez specjalną głowicę przyłączoną do aparatu (chodzi tu o aparat jaki mają kosmetyczki w salonie). Prąd płynący z aparatu do głowicy wywołuje drgania generując ultradźwięki. A przy urządzeniach związanych z działaniem prądu należy usunąć metalowe obiekty z pola ich oddziaływania dla zachowania bezpieczeństwa.

      Usuń