1 maja 2014

Zakupy w kwietniu

Gdyby nie promocje, które miały miejsce w kwietniu, to te zakupy kosmetyczne były by znacznie mniejsze. Staram się nie dać ponieść fali zakupowego szaleństwa, ale od kilku miesięcy moje zakupy były bardzo skromniutkie, dlatego teraz pozwoliłam sobie nieco zaszaleć. Zacznę może od tego co kupiłam w Super Pharmie. Są to tylko dwie rzeczy z Biodermy: korygujący preparat zwężający pory przeceniony z 74,99 zł na 34,99 zł oraz miniaturkę płynu micelarnego za 15,39 zł. Dużo o tym płynie się naczytałam, dlatego uznałam, że fajnie będzie wypróbować taką mniejszą jego pojemność. Buteleczka ma 100 ml.


Gdy był w Rossmannie tydzień przecen kosmetyków do twarzy, to nie kupiłam wtedy nic. Wybrałam się tam dopiero, aby kupić przecenione kosmetyki do oczu. Chciałam wypróbować cienie Color Tattoo z Maybelline. Standardowo kosztują 23,99 zł. Na promocji kosztowały 12,23 zł za sztukę, dlatego kupiłam aż trzy. Wybrałam kolor numer 60, 45 i 40. Dużo dobrego czytałam też o cieniach L'Oreal Color Infaillible, dlatego kupiłam jeden z nich. Spodobał mi się ten w kolorze różowym numer 004 Forever Pink. Był przeceniony z 36,79 zł na 18,77 zł. W Naturze kupiłam tylko korektor L'Oreal Perfect Match za 19,79 zł.


Ostatnio używałam antyperspirant z Garniera, który się u mnie totalnie nie sprawdził. Dlatego postanowiłam powrócić do używanego przeze mnie kiedyś antyperspirantu marki Alva. Nawet mój mąż zechciał, aby mu taki zamówić. Koszt takiego dezodorantu to 29,90 zł.


W tym miesiącu skusiłam się też na Shinybox. Poprzednie dwa pudełka były świetne i żałowałam, że nie udało mi się na nie załapać. Nie chciałam stracić i tego, dlatego zamówiłam go w ciemno. Mam co do niego mieszane uczucia. Nie potrzeba mi antyperspirantu z Rexony, bo już kupiłam akurat tydzień wcześniej ten z Alvy. Są tu też dwa produkty marki Donegal, za którą nie przepadam. Reszta kosmetyków mi pasuje i fajnie będzie je przetestować. Ja mam wersję zwykłą, nie jestem subskrybentką. Jednak ta wersja dla subskrybentek miała fajne dodatki.


Moje promocyjne zakupy będą dalej kontynuowane w maju, ponieważ wybieram się do Rossmanna na promocje kosmetyków do ust. A jak tam Wasze zakupy kosmetyczne w tym miesiącu ???
Czytaj dalej »

29 kwietnia 2014

Zużycia w kwietniu

Zużycia w tym miesiącu wyszły skromniutkie. Jednak jak to mówią powoli, ale do przodu. Znajduje się tu nawet dość sporo kosmetyków, które się u mnie nie sprawdziły. Jakoś ich w końcu zmęczyłam. Jednak jest tu także kilka bardzo dobrych, które mogę Wam polecić.


1. BINGOSPA solanki borowinowe - jestem zadowolona z ich działania. Lubię stosować takie dodatki do kąpieli. Więcej na ich temat rozpisałam się TUTAJ.

2. FARMONA kawowy suflet do ciała - taki średniaczek. Miałam go, to go zużyłam. Nie zamierzam kupować kolejnego opakowania. Pisałam o nim TUTAJ.

3. LIRENE żel do higieny intymnej - dobrze działał, a zarazem był bardzo delikatny. Jakoś jednak nie zdecydowałam się, aby napisać jego recenzje. Brzmiała by ona bardzo podobnie jak recenzja innego płynu do higieny intymnej tej marki, którą pisałam już dawno temu TUTAJ.


4. BIOCHEMIA URODY płyn micelarny do demakijażu - płyn ten zaciekawił mnie, dlatego zdecydowałam się go wypróbować. Sprawdził się dobrze i może jeszcze kiedyś przy okazji zamówienia na Biochemii Urody kupię go ponownie. Jego recenzja znajduje się TUTAJ.

5. BIOCHEMIA URODY hydrolat truskawkowy - lubię stosować różne hydrolaty. Te, które dotychczas miałam, okazały się być bardzo dobre. Do czasu aż postanowiłam wypróbować hydrolat truskawkowy. Zużyłam już całe jego opakowanie i nie zauważyłam żadnych plusów jego działania. Osoby chętne poczytać dlaczego go nie polubiłam odsyłam TUTAJ.

6. GARNIER MINERAL antyperspirant - niby ma być lepszy, bo wzbogacony o jakiś naturalnie absorbujący minerał, jednak u mnie nie sprawdził się totalnie. Może i coś tam chroni przez potem i nieprzyjemnym zapachem. Nie polubiłam go głównie za to, że niszczy ubrania pod pachami. Na białych zostają żółtawe plamy, które nie chcą się puścić, na czarnych ubraniach natomiast białe ślady. W sumie to nawet nie napisałam jego recenzji.

7. PANTENE PRO-V odżywka do włosów normalnych - nic zachwycającego na moich włosach nie zdziałała. Miałam ją, to ją zużyłam. Nie widziałam nawet sensu pisania jej recenzji.

A na koniec jeszcze kilka próbek. Staram się je systematycznie zużywać. Zostało mi ich już niewiele.


Czytaj dalej »

28 kwietnia 2014

BINGOSPA - sól borowinowa z ekstraktem z krwawnika

Ostatnio zachciało mi się wypróbować preparaty borowinowe. Dlatego korzystając ze współpracy z marką BINGOSPA wybrałam sobie właśnie trzy takie produkty. O dwóch solankach borowinowych już Wam pisałam TUTAJ. Zużyłam je już całkowicie. Dlatego aktualnie używam sól borowinową z ekstraktem z krwawnika.


Od producenta:
Kąpiel w borowinowej soli BingoSpa skutkuje de­tok­sy­ka­cją oraz oczysz­cze­niem skó­ry, re­duk­cją cel­lu­li­tu i tkan­ki tłusz­czo­wej oraz wy­gła­dze­niem i po­pra­wą na­pię­cia skó­ry. Wszechstronne działanie borowiny poszerza ekstrakt z krwawnika, który łagodzi podrażnienia, działa przeciwzapalnie, przyspiesza gojenie i odnowę uszkodzonego naskórka. Działa przeciwbakteryjne i aseptyczne.

Zawartość składników aktywnych:
- ekstrakt borowinowy 20000 mg
- ekstrakt z krwawnika 3300 mg


Sól borowinowa znajduje się w torebce strunowej. Przyklejona jest do niej naklejka zawierająca informacje o produkcie m.in. sposobie jego używania i składzie. Czyli wszystko to, co najpotrzebniejsze. Obawiałam się o trwałość tego opakowania. Jednak mimo tego, że parę razy capnęłam je mokrą ręką, to jak na razie nic mu się nie stało.

Jeśli chodzi o sól, to ma ona postać drobnych kryształków o pomarańczowym zabarwieniu. Ma przyjemny, lekko ziołowy zapach, który traci w trakcie rozpuszczania się w wodzie. Ale za to barwi wodę na lekko pomarańczowy kolor. Kryształki nie rozpuszczają sie same. Trzeba im pomóc i wymieszać w wodzie. Nie tworzą piany.


Stosowanie:
  • do kąpieli: do wody o temp. 40 stopni Celsjusza wsypać 300 g soli. Przebywać w kąpieli 20 minut. Następnie ciało spłukać wodą i zawinąc w ręcznik na kilka minut. Profilaktycznie stosować dwa razy w tygodniu. 
  • do okładów: 100g soli wymieszać z niewielką ilością ciepłej wody. Otrzymaną papkę nałożyć na wybrane miejsca ciała. Można stosować pod prysznicem. Profilaktycznie stosowac raz w tygodniu. 
  • do peelingu: nałożyć sól na gąbkę i delikatnie masować skórę.

Ja stosowałam sól borowinową do kąpieli i jako peeling. Swym działaniem nie ustępuje tym poprzednim opisywanym przeze mnie solankom borowinowym. Jako sól do kąpieli fajnie relaksuje i rozluźnia zmęczone mięśnie. Jest to bardzo dobre zwłaszcza po męczącym dniu. Jako peeling też się sprawdza. Pozostawia skórę gładką, ale zarazem nie jest zbyt ostra. Okazuje się być takim średnio-mocnym zdzierakiem. Po kąpieli skóra nie jest wysuszona, ani podrażniona. Jestem zadowolona z działania preparatów solankowych. Zapewne się w nie jeszcze zaopatrzę.

Pojemność: 1000g

Cena: 20 zł

Dostępność: stacjonarnie (np. Tesco, Auchan) lub przez internet (np. w sklepie internetowym BINGOSPA).

Skład: Sodium Chloride, Bog Moss Extract, Magnesium Dulphate, Fertlizer Urea, Alcohol (and) Water (and) Yarrow Extract, Alcohol (and) Water (and) Lavender Extract, CI 20285.

Używałyście już sól borowinową ???
Czytaj dalej »