8 września 2016

GREEN PEOPLE naturalny dezodorant z aloesem

To jest najdłużej pisana przeze mnie recenzja. Zaczęłam jeszcze 31 sierpnia. Niby temat prosty, bo dezodorant. Powinnam sprawę załatwić w jeden dzień - i to już wraz ze zrobieniem zdjęć. A tu co chwile mi ktoś przeszkadza i trzeba odłożyć pisanie. Jak mi się udało napisać 2-3 zdania na dzień, to było dobrze. Po ciągłym wybijaniu z rytmu i pozbieraniu pogubionych myśli, które miałam ująć, w końcu jest - świeżutka recenzja, która długo nabierała mocy prawnej :).


Tak się złożyło, że ostatnio trafiły mi się fajne dezodoranty naturalne, które są w dodatku wydajne. Wcześniej opisywałam dezodorant z bergamotką i limonką marki Schmidt's polecany przez Agnieszkę z kanału nissiax83. Używałam go od grudnia zeszłego roku, zużyłam w tym roku w czerwcu! Czyli wydajność ekstra. Był on skuteczny i dobrze się u mnie sprawdził. Jednak z naturalnymi dezodorantami mam już jakoś tak, że gdy używam drugi taki sam pod rząd, to już nie działa on tak dobrze. Dlatego, aby tak się nie stało i w tym przypadku, zaczęłam używać inny. Mój wybór padł na markę Green People i ich naturalny dezodorant z aloesem.


Występuje on w wersji roll-on. Chciałam właśnie taki, żeby nie trzeba było aplikować go placami na skórę - tak jak to było w przypadku dezodorantu marki Schmidt's. Da się to zrobić i nawet przyzwyczaiłam się do takiej formy aplikacji. Jednak bardziej higieniczna i praktyczna w użyciu jest dla mnie wersja do rolowania. Zaczęłam go używać akurat, gdy nadeszły upały. Czyli został rzucony od razu na głęboką wodę, a ja miałam nadzieję, że się sprawdzi. Bo jak da radę w takie gorąco, to już nic nie powinno być mu straszne. No i podołał. Nie mam mu nic do zarzucenia odnoście jego działania. Powstrzymywał brzydki zapach potu, nie zatrzymując przy tym naturalnych procesów oddychania skóry. Bo dezodoranty nie są od hamowania wydzielania potu (od tego jest antyperspirant, bloker). Ja nie mam problemów z nadmierną potliwością i nie potrzebuję stosować nic mocniejszego. Dezodorant ten dodatkowo posiada właściwości antybakteryjne. Co jest jeszcze ważne, to nie brudzi ubrań. Ma delikatny, naturalny i nienachalny zapach. Nie gryzie się on z używanymi perfumami. Stosuję go od czerwca i ciekawa jestem na ile mi wystarczy. Niestety w tym opakowaniu tego nie widać i trzeba wyczuć kiedy zacznie się kończyć.


Kosztował 56,90 zł za opakowanie pojemności 75 ml. Posiada on kilka certyfikatów, że jest to produkt wegański oraz fairy traded.. Zawiera 89% składników organicznych. Producent poleca go też do stosowania dla osób o skórze ze skłonnościami do egzemy i łuszczycy.

SKŁAD INCI: AQUA, POTASSIUM ALUM, OLEA EUROPAEA FRUIT OIL*, HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL*, ZINC RICINOLEATE, CETEARYL GLUCOSIDE, CETEARYL ALCOHOL, BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA) BUTTER*^, GLYCERYL STEARATE, LEVULINIC ACID, ALPHA-GLUCAN OLIGOSACCHARIDE (PREBIOTIC), ALOE BARBADENSIS (ALOE VERA) LEAF JUICE POWDER*, ROSMARINUS OFFICINALIS (ROSEMARY) LEAF EXTRACT*, AROMA [SANTALUM AUSTROCALEDONICUM (SANDALWOOD) WOOD OIL*, ANTHEMIS NOBILIS (CHAMOMILE) FLOWER OIL*^], CETEARYL OLIVATE, SORBITAN OLIVATE, SCLEROTIUM GUM, XANTHAN GUM, SODIUM STEAROYL GLUTAMATE, SODIUM LAURYL GLUCOSE CARBOXYLATE, LAURYL GLUCOSIDE, POTASSIUM SORBATE.
*)89,6% składników organicznych
^)Składniki pochodzące ze „Sprawiedliwego handlu”.

Jakie dezodoranty używacie?
Mieliście może ten marki Green People?
A może polecacie jakieś inne kosmetyki tej marki?

43 komentarze

  1. czasami mnie też dopada niemoc twórca , dotyczy konkretnego kosmetyku. super, że ten dezodorant sprawdził się nawet przy upałach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie dopadł wtedy akurat brak czasu. Nagle wypadło tyle spraw i wszystko musiało być na już.

      Usuń
  2. Green People jako marka jest mi zupełnie nieznana, a jakiegoś ulubionego dezodorantu obecnie nie posiadam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero poznaję ta markę. Na razie miałam jeden kosmetyk, ale na YT widziałam recenzje kilku ich kosmetyków i były pozytywne.

      Usuń
  3. Przydał by mi się taki naturalny antyperspirant, fajnie, że ma ałun i nie ma aluminium :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od pewnego czasu właśnie na takie dezodoranty się przestawiłam.

      Usuń
  4. ja również wolę wersje roll on :)

    OdpowiedzUsuń
  5. sama od 2 lat używam ałunu, sięgam po taki w sprayu najczęściej. Po odstawieniu drogeryjnych dezodorantów odczuwam dużo większy komfort :) Ostatnio używam dezodorantów z Rituals i jestem z nich bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam dezodorant w sprayu. Nie przepadam za tą formą aplikacji. Wolę jednak w kulce lub sztyfcie.

      Usuń
  6. Nigdy wcześniej nie testowałam tego dezodorantu, ale wygląda kusząco :) aloes fajnie łagodzi podrażnienia, bardzo lubię kosmetyki z nim w składzie! obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego, że jest z aloesem go wybrałam.

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. No właśnie, bo inaczej musiałabym szukać innego.

      Usuń
  8. Ja też czasami do jednej recenzji kosmetyku podchodzę kilka razy ;) Dezodorant z chęcią bym przetestowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale nigdy wcześniej aż tak długo nie zajęło mi pisanie recenzji.

      Usuń
  9. Miałam już 2 dezodoranty naturalne - kulkę Alterry i ałun Organique i niestety oba się nie sprawdzają. Obecnie używam więc šwietną kulkę Vichy ale nadal będę poszukiwała dezodorantu naturalnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam tą kulkę z Vichy - dobra była. Ja na szczęście mam tak, że większość dezodorantów naturalnych, które próbowałam u mnie się sprawdziły.

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Jak na dezydorant =, to troche tak

      Usuń
    2. Może i drogi, ale za to bardzo wydajny i ma dobry skład.

      Usuń
  11. Marka mi obca, ja tam lubię MUM i lady speed stick ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wcześniej nie słyszałam o tej marce, i dopiero ją poznaję.

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Tak już jest, że kosmetyki z naturalnymi składnikami są droższe.

      Usuń
  13. hm u mnie by nie podziałało;p ja od lat rexona i tylko ona

    OdpowiedzUsuń
  14. Dawno nie stosowałam dezodorantu w kulce ale ten chyba wypróbuję :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chciałam teraz dezodorant w kulce, bo takiego wydobywanego szpatułka ze słoiczka na razie mam dość.

      Usuń
  15. Ja obecnie używam Garniera w kremie i jestem z niego zadowolona, choć wiem, że to sama chemia. Ale działa, więc nie narzekam. Pewnie kiedyś skuszę się na jakieś antyperspiranty z bardziej naturalnym składem, ale chwilowo mam zapasy do zużycia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Garniera lubię tylko płyn micelarny. Reszta ich kosmetyków mnie nie przekonuje.

      Usuń
  16. Kompletnie nie znam marki, trochę cena wysoka jak na tego typu produkt :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jest to kosmetyk naturalny, wegański i certyfikowany. Takie są kosmetyki napakowane chemia.

      Usuń
  17. Nigdy wcześniej nie miałyśmy do czynienia z kosmetykami tej firmy. Dobrze, że coraz więcej producentów decyduje się na produkty bardziej naturalne i wegańskie. Powoli świadomość ludzi zaczyna się w tym zakresie zmieniać. Zachęciłaś nas do zakupu, chociaż przyznajemy, że cena kosmetyku jest trochę nie na naszą kieszeń. Jednak może kiedyś z ciekawości zaopatrzymy się w ten dezodorant. Pozdrawiamy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cenę rekompensuje dobry skład tego dezodorantu oraz jego wysoka wydajność.

      Usuń
  18. ja właśnie szukam naturalnej kulki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ta cena sprawia, że raczej się nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy go nie miałam u mnie świetnie sprawdza sie Nivea

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie przepadam za kosmetykami tej marki.

      Usuń
  21. Nigdy nie stosowałam tego dezodorantu.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znam tej marki, obecnie bardzo polubiłam się z antyperspirantem Garnier Neo w kremie.

    OdpowiedzUsuń