9 stycznia 2018

L’Oréal Paris, maska Czysta Glinka przeciw niedoskonałościom

Nie było mnie tutaj chwilę... Dość sporą chwilę. Jednak w grudniu przypatoczyło się choróbsko. Panuje teraz jakiś taki wirus, przez który leczyłam się trzy tygodnie. Teraz wracam powoli do sił i do blogowania. Takie długie chorowanie odbija się też na skórze. Moja zrobiła się bardziej wrażliwa i zaczerwieniona niż do tej pory, potworzyło się też na niej sporo podskórnych grudek. Na szczecie moja skóra również powoli dochodzi już do siebie. A pomagają mi w tym regularne peelingi oraz stosowanie masek. Jedną z nich jest L'Oreal Paris Maska Czysta Glinka przeciw niedoskonałościom Mam ją z GoldenBox numer 2.


Maska ma dobrą konsystencję. Jest nie za gęsta, ani za rzadka, w związku z czym wygodnie się ją nakłada i rozprowadza po skórze. Z czasem powoli zastyga, ale nie na twardą skorupę, dlatego potem łatwo się zmywa. Jeśli chodzi o jej działanie, to fajnie matowi twarz, a skóra po jej użyciu jest miękka i gładka. Maska nie powoduje podrażnień, ani zaczerwienienia, ale producent zaleca omijać okolice oczu w trakcie jej aplikacji. Pomogła poprawić kondycję mojej skóry - widzę to zwłaszcza po tym jak po chorobie skóra wraca do dobrego stanu jaki był wcześniej. Nie mam problemu z rozszerzonymi porami, więc ciężko jest mi wypowiedzieć się czy maska ta działa coś w tej kwestii.


Ma krótki czas aplikacji - wystarczy ok. 10 minut potrzymać ją na skórze. Takie maski też się przydają, zwłaszcza gdy ma się mało czasu na ich użycie. Ja jednak trzymam ją na skórze trochę dłużej. A robię to tak, że aplikuję ją na oczyszczoną skórę, a potem idę się relaksować biorąc kąpiel w wannie. Zanim się wymyję, a potem powycieram i ubiorę, to akurat mija ten czas co uważam, że mogę już zmyć maskę.


Jej wydajność zależy od częstotliwości stosowania i ilości maski aplikowanej na skórę. Według opisu producenta powinna wystarczyć na 10 aplikacji, po 2-ie na tydzień. Ja właśnie tyle razy ją użyłam i zostało mi jej jeszcze tyle, ile widać na zdjęciach. Nakładam ją cienką warstwą, dlatego przypuszczam, że to, co zostało powinno wystarczyć mi jeszcze na około 5 użyć. Czyli można powiedzieć, że jest wydajna. Ma pojemność 50 ml, kosztuje ok. 35 zł.


W masce przeciw niedoskonałościom Czysta Glinka zostały zastosowane 3 mineralne glinki oraz ekstrakt z alg morskich, by redukować zaskórniki i zwężać pory, nie wysuszając przy tym skóry:
  • kaolin - glinka o wysokiej zawartości krzemianów, która doskonale absorbuje zanieczyszczenia i nadmiar sebum,
  • montmorylonit - glinka niezwykle bogata w minerały pomaga zredukować niedoskonałości,
  • ghassoul - glinka o wysokiej zawartości oligoelementów rozjaśniających skórę,
  • moc alg morskich - naturalny składnik aktywny pochodzenia roślinnego, znany ze swoich właściwości redukujących zaskórniki.

SKŁAD INCI: Aqua/Water, Kaolin, Glycerin, Alcohol Denat., Isononyl Isononanoate, Cetearyl Alcohol, Mica, CI 77891/Titanium Dioxide, Stearic Acid, Stearyl Alcohol, Zinc Sulfate, Glyceryl Stearate Citrate, Cetearyl Glucoside, Sodium Hydroxide, Laminaria Saccharina Extract, Pyridoxine HCI, Myrystic Acid, Palmitic Acid, Moroccan Lava Clay, Capryloyl Glycine, Xanthan Gum, Montmorillonite, Butylene Glycol, Tocopherol, Phenoxyethanol, CI 77499/Iron Oxides, CI 77510/Ferric Ferrocyanide, Linalool, Limonene, Parfum/Fragrance (F.I.L. B207877/1).

 
Mieliście tą maskę, a może którąś z pozostałych z tej serii?
 Co o nich sądzicie? 

Tak przy okazji, to dostępna jest obecnie trzecia odsłona pudełek GoldenBox i zastanawiam się czy ją kupić? A Wam podoba się ich zawartość?

11 komentarzy

  1. Lubię produkty tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam kiedyś czas i używałam bardzo często glinek, całkiem dobrze się sprawdzały na mojej skórze. Teraz jak mam jakieś niedoskonałości to zdecydowanie tak jak Ty peelinguję skórę. Peelingi działają cuda. Jednak większość z nich robię sama w soli, cukru oraz kawy z odpowiednimi dodatkami.

    Witam w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
  3. zaraz zajrzę o skrywa GoldenBox , nigdy nie miałam tego pudełka, maseczkę na pewno wypróbuję bo nie jestem fanką rozrabiania glinki w proszku. wolę gotowe pasty

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiekne zdjecia. Glinki nie mialam, ale planuje zakupic ktoras z tej serii:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi siędobrze sprawdziłą czerwona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam jeszcze z tej serii maseczek, ale myślałam, że składy mają ciut lepsze :D Glinki oczywiście uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta seria maseczek ciekawi mnie od dłuższego czasu, ale nie miałam jeszcze okazji ich wypróbować. Jak zużyję moje zapasy (a przynajmniej uszczuplę) to z przyjemnością po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam żadnej maseczki z tej serii, ale bardzo mnie zaciekawiłaś :) Z chęcią kiedyś po jakąś sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. słyszałam o niej same dobre opinie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie niestety bardzo podrażniła. Obawiam się, że to przez alkohol, który zawiera dość wysoko w składzie.

    OdpowiedzUsuń
  11. droga... 35 zł za taką pojemność:(

    OdpowiedzUsuń