10 marca 2019

KURACJA KWASAMI W DOMU na przykładzie kremów Summer Peel oraz Hydratin

Zadaniem peelingu chemicznego jest usunięcie martwego naskórka, poprzez nałożenie na skórę mieszanki chemicznej składającej się z odpowiednich substancji. Te substancje to są kwasy, które powodują rozluźnienie martwych komórek naskórka. Złuszczanie za pomocą kwasów określane jest jako EKSFOLIACJA. Zabieg wykonuje się przede wszystkim na twarz, ale można również na szyję bądź dłonie. Stosuje się go w celu poprawy kondycji skóry, dodatkowo można z jego pomocą redukować zmarszczki, blizny oraz przebarwienia skóry. 


Okres jesienno-zimowy jest najlepszy do przeprowadzenia kuracji kwasami. Do tej pory stawiałam na kwas migdałowy, o którym pisałam TUTAJ. Kosmetyki te już mi się skończyły. Byłam bardzo zadowolona z efektów, jednak w tym roku postawiłam na trochę inną kurację. Z bloga kosmostolog.blogspot.com dowiedziałam się o kosmetykach marki NEUTREA i od listopada zaopatrzyłam się w dwa z nich: Summer Peel oraz Hydratin.


SUMMER PEEL jest to krem, w skład którego wchodzą trzy kwasy: migdałowy, laktobionowy oraz azelainowy. Formuła produktu jest bardzo prosta, nie posiada barwników, aromatów, a nawet konserwantów. Łączne stężenie kwasów wynosi 13%, a ich zestawienie działa na wielu płaszczyznach.

SKŁAD INCI: Aqua, Mandelic Acid, Glycerin, Lactobionic Acid, Propylene Glycol, Arginine, Azelaic Acid, Cetearyl Alcohol, Cetearyl Olivate, Sorbitan Olivate

Kwas migdałowy to jeden z najpopularniejszych związków stosowanych w kosmetologii profesjonalnej i domowej. Wykazuje działanie odmładzające i przeciwtrądzikowe, jednoczenie jest bardzo delikatny i trudno zrobić sobie krzywdę przy jego pomocy. Bardzo ładnie odnawia powierzchnię skóry, nie ingerując w nią jednak nadmiernie.

Kwas azelainowy z kolei to substancja dobrze znana osobom walczącym z trądzikiem różowatym, czy przebarwieniami. Działa przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie, lekko złuszcza i rozjaśnia przebarwienia. W większych dawkach substancja ta bywa drażniąca, ale jest na tyle łagodna, że zaleca się ją przy wrażliwych i nadreaktywnych cerach oraz w leczeniu rosacea.

Kwas laktobionowy - działa nawilżająco i lekko złuszcza, jest silnym przeciwutleniaczem, dba o dobra kondycję bariery naskórkowej i wycisza układ naczyniowy. Przywraca skórze równowagę na wielu wymiarach. Pokochają go wszystkie cery, szczególnie zaś te bardzo wrażliwe i naczyniowe.


Dla kogo?
Preparat Summer Peel jest zalecany dla cery tłustej i mieszanej, ze skłonnościami do trądziku, wrażliwej i naczyniowej oraz dojrzałej z objawami fotostarzenia i przebarwieniami pozapalnymi.

Jak często?
Summer Peel stosuje się tylko na noc. Niekoniecznie codziennie, bo mimo że są to "lżejsze" kwasy, to mają moc. Każda skóra ma własny próg tolerancji i niestety nie ma gotowego algorytmu stosowania, który sprawdzi się u wszystkich. Częstotliwość należy ustalić indywidualnie na podstawie obserwacji cery. U jednych Summer Peel sprawdzi się codziennie, a u innych tylko 2-3 razy w tygodniu. Dla mnie najbardziej optymalne jest używanie go co 3-4 dni.

Jak długo?
Może być zastosowany w formie odrębnej kuracji lub uzupełnieniem innych preparatów, dlatego to kwestia indywidualna jak długo będzie się go używać. Producent podaje, że krem ten można bezpiecznie stosować przez cały rok. Ja jeszcze się zastanawiam, czy jak zużyję obecne opakowanie, to od razu zacznę następne, czy przeczekam okres lata i powrócę do niego na jesień.

Z czym łączyć?
Preparat świetnie sprawdza się solo, ale można go łączyć z innymi substancjami, w zależności od rodzaju problemu, nad którym chcemy popracować. Nie ma  przeciwwskazań, aby stosować Summer Peel razem z retinolem czy witaminą C. Należy jednak robić to delikatnie, z wyczuciem i obserwować cerę. A już na pewno trzeba połączyć go z kremem nawilżającym. W tym celu producent marki Neutrea stworzył specjalny krem dla cery w trakcie złuszczania kwasami czy retinolem. 


HYDRATIN jest to krem nawilżający. Jego konsystencja nie jest tak idealna jak nawilżaczy produkowanych przez znane koncerny. Porównałabym ją raczej do kosmetyków naturalnych - nie sunie po skórze jak krem z sylikonami, raczej lekko się maże, ale finalnie wchłania się znakomicie. Lubię go za to, że przynosi skórze oczekiwane ukojenie oraz nawilża ją. Ma też dobrą cenę, bo na promocji kosztuje 25,50 zł. Hydratin możemy stosować na dzień lub na noc, bez peelingu albo na peeling Summer Peel. Przy czym nie należy nakładać nawilżacza bezpośrednio na kwas, aby nie zneutralizować jego pH, należy odczekać 15-30 min. Ja używam go wyłącznie na noc i tylko w te dni, kiedy nie stosuję Summer Peel. Dzięki temu jest wydajny - jedno opakowanie używam już czwarty miesiąc. 

SKŁAD INCI: Aqua, Isononyl Isononate, Glycerin, Cetearyl Olivate, Panthenol, Methylpropanediol, Cetearyl Alcohol, Sorbitan Olivate, Hyaluronic Acid, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Allantoin, Caprylyl Glycol, Propylene Glycol, Phelnylpropanol.

EFEKTY - czyli czy kuracja ta rzeczywiście działa?
Na początku nie widziałam żadnej różnicy w wyglądzie skóry. Po kilku dniach zaczęło mi „wyciągać” drobne zmiany podskórne, a te, które już miałam szybciej się goiły. Stopniowo w kolejnych tygodniach zauważyłam delikatne rozjaśnienie cery, w tym przebarwień po wypryskach, które rozdrapałam. Skóra zrobiła się też bardzo gładka, ponieważ kwasy usuwają martwe komórki warstwy rogowej. Potem zaobserwowałam, że oczyściły się i znacznie zmniejszyły rozszerzone pory. Ta mieszanina kwasów działa skutecznie, a zarazem jest bardzo delikatna dla skóry. Nie wystąpiło u mnie podrażnienie, wysuszenie czy uwrażliwienie podczas stosowania tego produktu. Summer Peel nie ma kompozycji zapachowej, co według mnie jest zaletą. Pachnie tylko użytymi składnikami. Perfumy działają na nasze zmysły, uprzyjemniają stosowanie kremów i pomagają producentom w ich sprzedaży, ale nie są potrzebne naszej skórze - to sztuczny dodatek, który może ją tylko podrażnić. Summer Peel w promocji kosztuje obecnie 33,50 zł.


Stosowaliście kosmetyki z kwasami w domu?
Używaliście kremu Summer Peel lub Hydratin?
Co o nich sądzicie?

7 komentarzy

  1. ooo nigdy nie stosowałam kremów z kwasami, jedynie u kosmetyczki. Chętnie bym sobie wypróbowałą w domu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie stosowałam nigdy takich kosmetyków, ale chętnie bym przetestowała :D
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim ulubionym kwasem jest azaleinowy świetnie na mnie działa

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłam ciekawa tych prodyktów bo tez mam problemy z cerą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Akurat stosuję kwas migdałowy od Biocosmetics :) Tych kremów nie znam, ale mogłabym dać im szansę :)

    OdpowiedzUsuń