19 września 2012

MYDLARNIA U FRANCISZKA - szampon twardy z glinką Ghassoul


Od producenta:
Szampony stworzone z myślą o wszystkich, którzy szukają kosmetyków do pielęgnacji włosów opartych na ekstraktach z ziół. Szampon do włosów zniszczonych na bazie marokańskiej glinki Ghassoul, z proteinami jedwabiu, bezzapachowy.
Właściwości:  marokańska glinka Ghassoul sprawia, że włosy i skóra głowy są skutecznie umyte (ma właściwości oczyszczające). Po zastosowaniu szamponu z glinką i proteinami jedwabiu włosy stają się wyjątkowo miękkie, błyszczące i sprężyste.
Sposób użycia: mokre włosy natrzeć kostką szamponu do utworzenia się piany (piana sztywna - jak ubite białko jaja), chwilę masować opuszkami palców, a następnie spłukać. Na długie włosy zaleca się nałożenie odżywki ułatwiającej rozczesywanie.

Konsystencja: jest to szampon twardy w kostce. Gdy się go kupuje, odkrawa się odpowiedniej wielkości kawałek.

Zapach: nie zgodzę się z opisem producenta, że jest bezzapachowy. Moim zdaniem szampon ten ma bardzo przyjemny, delikatny zapach.

Działanie: Pierwszy raz używałam szamponu w takiej postaci. Byłam bardzo ciekawa czy będzie się pienił i jak będzie się nim włosy myło. Na początek przeczytałam na stronie producenta opis jak należy go używać. Następnie zrobiłam wszystko tak, jak tam napisane i ... ZONK. Moje włosy zrobiły się okropnie szorstkie w dotyku, sztywne, a w trakcie spłukiwania szamponu okropnie się kołtuniły. Byłam przerażona, bo lakoniczne stwierdzenie producenta, że: "na długie włosy zaleca się nałożenie odżywki ułatwiającej rozczesywanie" u mnie przeraziło się w koszmar. Żadna odżywka, którą użyłam nie pomogła mi. Odstawiłam ten szampon na pewien czas nie wiedząc co z nim począć. Aż pewnego dnia użyłam go inaczej niż do tej pory. Na suche włosy nałożyłam olej i dopiero potem umyłam włosy. Już w trakcie spłukiwania szamponu dało się wyczuć, że włosy są inne - były bardziej miękkie i nie plątały się tak bardzo. Przetestowałam go potem z różnymi olejami i na moich włosach najlepsze połączenie stanowiło: olejowanie włosów olejem z pestek śliwek + mycie włosów tym szamponem. Z innymi olejami nie otrzymywałam już tak zadowalających efektów, m.in z olejem jojoba, olejkami z Alterry. Dlatego myślę, że nie kupię ponownie tego szamponu. Co nie oznacza, że nie będę ciekawa wypróbowania innych twardych szamponów.
Nie napisałam jeszcze o tym, że szampon ten spełnia swoje podstawowe zadanie jakim jest mycie i oczyszczanie włosów. Dobrze się pieni. Łatwo daje się rozprowadzić na włosach i jest bardzo wydajny. Mój kawałeczek kupiłam w lipcu i do tej pory zostało mi z niego tyle co na zdjęciu.

Pojemność i cena: 18,00 zł za 100 g - ja za mój kawałek zapłaciłam 4,50 zł

Skład: Aqua, Propylene Glycol, Sodium Srtearate, Glycerin, Sucrose, Sodium Laurate, Sorbitol, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Lauryl Sulfate, Sodium Chloride, Stearid Acid, Lauric Acid, Pentasodium pentetate,  Tetrasodium EDTA, Catonic Polimer In Solution, Ghassoul lava clay, Hydrolyzed silk, Herbal Extract.

49 komentarzy

  1. 4,50 to chyba nie jest dużo za taka kostkę? Pytam, bo kompletnie się nie znam, a że wygląda ciekawie - może kiedyś... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że 4,50 zł za taką kostkę to nie jest dużo, a można coś nowego wypróbować. Szampon ten jest wydajny i jak spodoba się jego działanie, to można większy kawałek kupić. Ja chwiałam taki mały na wypróbowanie go.

      Usuń
  2. jeszcze nigdy nie miałam okazji używać szampony w kostce

    OdpowiedzUsuń
  3. Czegoś takiego jeszcze nie miałam. Fajny gadżet

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ostrzę zęby na Lusha. Ciekawa jestem takiej formy szamponu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym chciała wypróbować Lusha.

      Usuń
  5. Nigdy się z takim szamponem nie spotkałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj,
    Nie wiem czy już do Ciebie pisałam w sprawie spotkania lubelskich blogerek kosmetycznych :)
    Ale spotkanie odbędzie nie na pewno w weekend, sobota 27 października :)
    Będzie miło jeśli się na nim spotkamy :]

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy raz słyszę o szamponie w kostce, ciekawy produkt:) szkoda tylko, że tak plącze włoski.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda bardziej jak mydło niż szampon. Masz może porównanie do szamponów w kostce Lusha?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mam porównania do szamponów w kostce Lusha - ale trzeba będzie to nadrobić, bo ciekawa jestem.

      Usuń
  9. Sporo czytałam o szamponach w kostce ale jakoś nie mogę się przemóc ;)
    Mam wrażenie, że nie umyje on dokładnie moich włosów i w ogóle, że ja sobie z nim nie poradzę ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie lubię efektu szorstkich włosów po szamponie ;/

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurczę szampony w kostce często plączą i usztywniają włosy, szkoda, że odżywka nie pomogła :/

    OdpowiedzUsuń
  12. dobrze że zmywa oleje ale ja nie lubię tej formy szamponu - szczerze to nawet takiej nie miałam ale wydaje się być nie poręczna

    OdpowiedzUsuń
  13. mi sprzedawczyni kilka razy powtarzała , że włosy na początku wydają się szorstkie, ale to jest działanie szamponów w kostce. Myłam nim kilka razy i odstawiłam. ALe tylko dla tego , że mam pełno innych próbek i musze najpierw próbki zużyć a potem będę takie nowości testować. Na moich włosach nie było żadnego uczucie szorstkości, BD robił z nimi gorsze rzeczy tak ,że po takim w kostce był nawet miękki:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to jest związane z tym, że mamy inną porowatość włosów. Używałam kilka razy BD i u mnie się sprawdził.

      Usuń
  14. Nie skuszę się. Podejrzewam, że moje kapryśne włosy wcale go nie polubią.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo mnie zaciekawił, ale w trakcie czytania recenzji stwierdziłam, że jednak sobie podaruję :)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie umiałabym chyba umyć włosów taką kostką:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku też tak myślałam, ale to nie jest trudne.

      Usuń
  17. nie wiedziałam, że są takie szampony.. czego to ludzie nie wymyślą;)
    mimo innowacyjnego sposobu na mycie włosów ja chyba wolę pozostać przy zwykłym, płynnym szamponie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziękuję, będę tu zaglądać:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ależ to jest świetne! uwielbiam takie nowinki tudzież inne ciekawe i mniej znane kosmetyki. Świetne, chciałabym móc wypróbować, z własnej kobiecej i figlarnej ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
  20. był w moich planach, ale na planach się skończyło ;) skoro dobrze zmywa olejki i jest dość tani, może go jednak wypróbuję;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy nie próbowałam takiego cuda ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. już o dłuższego czasu marzy mi się szampon w takiej postaci :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Myślałam, że to zwykłe mydło do ciała. Zaskoczyło mnie to co przeczytałam. xd
    Szampon w kostce też coś. :D

    OdpowiedzUsuń
  24. pierwsze słysze o szamponie w kostce...a skoro jestesmy przy naturalności, to zapraszam na konkurs gdzie do wygrania sa orginalne mydełka Marsylskie !!!

    OdpowiedzUsuń
  25. Wygląda wspaniale!!!!
    musze ja miec:P
    POZDRAWIAM:*:*:*:* I ZAPRASZAM:)

    OdpowiedzUsuń
  26. pierwszy raz o tym słyszę ;d

    OdpowiedzUsuń
  27. Szampon w kostce? Hmm...czemu nie:)

    OdpowiedzUsuń
  28. jestem ciekawa tego produktu, we Wrocławiu chyba ostatnio otworzyli tę mydlarnię, więc pewnie zajdę i kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  29. no proszę o tym jeszcze nie słyszałam, :) zaskoczyło mnie totalnie, może dlatego że włąśnie tak interesuje się na kosmetykach ze nawet szampon w kostce wywołuje u mnie źdzwienie ;))

    OdpowiedzUsuń
  30. Dziękuję za komentarz, cieszę się, że moje paznokcie Ci się spodobały i zapraszam oczywiście częściej, bo przede mną jeszcze 9 stylizacji :)

    O kurcze szampon w kostce, pierwsze słyszę :) Wygląda jak mydełko:)

    OdpowiedzUsuń
  31. takiego szamponu to ja jeszcze nie używałam :P

    OdpowiedzUsuń
  32. Nigdy jeszcze nie używałam takiego mydła. Słyszałam o takim wynalazku i miałam ochotę sobie takie mydełko firmy LUSH ale jakoś do końca nie byłam przekonana. Teraz może zaryzykuję i sprawdzę.

    OdpowiedzUsuń
  33. Super recenzja, ale nie umiałabym umyć tym włosów. I nie wiedziałam że takie coś istnieje O_o
    Obserwuje i liczę na to samo <3

    OdpowiedzUsuń
  34. jeju ja bym zdecydowanie nie umiala go uzywac.. a uzywanie go do olei uwazam troche za bezsensowne ;D jak szampon to szampon inie powinien potrzebowac oleju

    OdpowiedzUsuń
  35. Dla mnie zbyt skomplikowane, zeby zawsze olejowac wlosy przed myciem :P
    Ja mam szampon w kostce z Lush :) swietnie sie pieni, jest (rzekomo wydajny, ja uzylam dopiero kilka razy), nic mi sie nie placze a wlosy sa oczyszczone, mieciutkie itp. :)

    OdpowiedzUsuń
  36. bardzo ciekawy!
    zaopatrzę sie w chociaż jeden taki :D

    OdpowiedzUsuń
  37. kiedyś miałam go sobie zamówić i właściwie sama nie wiem, czemu tego nie zrobiłam.. skuszę się na niego jak wyczerpię swoje szamponowe zapasy :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Ciekawa rzecz do włosów :) Muszę kiedyś spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Średnio mi się widzi i skład też nie jest przyjazny zwłaszcza dla mojej skóry głowy.

    OdpowiedzUsuń
  40. ja wolę jednak płynne szampony chociaż niewykluczone, że i taki kiedyś spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  41. czytałam już kiedyś o takich szamponach i jestem bardzo ciekawa ich działania :)
    Po Twojej recenzji na pewno się skusze:D

    OdpowiedzUsuń
  42. nie przemawiaja do mnie takie szampony

    OdpowiedzUsuń