28 września 2012

Zużycia września

Koniec miesiąca zbliża się wielkimi krokami. Pora więc na post ze zużyciami :P Myślałam, że więcej kosmetyków uda mi się zużyć, ale ogólnie myślę, że nie jest źle. Na blogu nie pojawiły się recenzje kilku ze zużytych kosmetyków. Jakoś tak szybko mi ten miesiąc zleciał, że nie zdążyłam ich napisać.



1.FARMONA - Tutti Frutti, aromatyczna sól do kąpieli brzoskwinia i mango - jej recenzja pojawiła się TUTAJ.
2. MARBA - musująca kula do kąpieli Body Club - kule te zakupione zostały w Biedronce. Nie pisałam ich osobnej recenzji. Po prostu stanowią fajny dodatek do kąpieli i już :))
3. HIP - oliwka pielęgnacyjna - nie pisałam jej recenzji, ponieważ stwierdziłam, że wiele ich się już pojawiło i kolejnej nikt raczej już by nie chciał czytać. Jest to bardzo dobry kosmetyk, który kupię zapewne jeszcze nie raz.
4. WIBO - maskara pogrubiająca stymulująca wzrost rzęs - jej recenzję możecie przeczytać TUTAJ. Bardzo polubiłam tą maskarę i kupiłam już kolejne opakowanie.
5. OLEJEK PICHTOWY - użyłam go do toniku pichtowego. Moje wrażenia z jego używania zamieściłam nie tak dawno TUTAJ.
6. FARMONA - kokosowy sorbet do mycia ciała - jego recenzja pojawiła się TUTAJ.
7. PHARMACERIS - fluid matujący z laktoflawiną - jego recenzja znajduje się TUTAJ.
8. UNDER TWENTY - peeling do twarzy - jego recenzja pojawiła się TUTAJ.
9. MYDLARNIA U FRANCISZKA - olej jojoba - miałam jego tylko 25 ml odlewki. Opakowanie po nim nie pojawiło się na zdjęciu, ponieważ było mi już potrzebne na coś innego. W skrócie rzecz ujmując jestem zadowolona z działania tego oleju. Używałam go do olejowania włosów.
10. MYDLARNIA U FRANCISZKA - mydła magnolia i malinowe - stanowią bardzo śliczną ozdobę w łazience. Na początku przyjemnie i dobrze się ich używa. Potem połamały mi się na małe kawałeczki i już nie używało się ich tak fajnie. Nie ma ich na zdjęciu, bo już nic z nich nie zostało.
11. ZRÓB SOBIE KREM - naturalny olej tamanu - miałam go tylko 7,5 ml, a wystarczył mi na bardzo długo. Mieszałam go z potrójnym kwasem hialuronowym i aplikowałam na twarz. Jestem bardzo zadowolona z efektów jego działania. Zamierzam kupić kolejne opakowanie.
12. TONIK PICHTOWY - zużyłam i więcej już nie zrobię.

48 komentarzy

  1. Super użycia, no coś Ty - jest świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mydlarnia u Franciszka:) Fajna nazwa!

    OdpowiedzUsuń
  3. O widzę moje ulubione kule do kąpieli ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. zainteresował mnie ten olej tamanu, muszę go kupić:)

    OdpowiedzUsuń
  5. o proszę jaki zbieg okoliczności też mi się skończył fluid z laktoflawiną, w tamtym pozbyłam się kryjącego

    OdpowiedzUsuń
  6. ja właśnie chce sobie kupić tą oliwke z hipp :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubiłam ten kokosowy sorbet do mycia ciała :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. olejek Hipp - mój ulubieniec:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nawet dużo tego zużyłaś. :D

    OdpowiedzUsuń
  10. ładne zużycia, nie jest tego wcale mało :) zaciekawił mnie olej tamanu, muszę o nim poczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. a u mnie olejek tamanu nie spisał się.

    OdpowiedzUsuń
  12. Oliwka Hipp też się u mnie sprawdza, to mój hit! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. hmmm no bardzo dobre zużycie ;) właśnie dowiedziałam się u Ciebie co to jest olejek pichtowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. OLEJEK PICHTOWY - to coś co muszę mieć! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. straszny niesystematyczniak ze mnie, by móc stworzyć podobny post:(
    widzę masz jedną z moich ulubionych oliwek:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też zrobiłam tonik pichtowy tylko raz i już pewnie do niego nie wrócę/

    OdpowiedzUsuń
  17. i tak zuzyłaś więcej ode mnie, choć skończyłam olej z pestek śliwki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. wszyscy zużywają zużyję i ja;) tak mi się nasunęło:P a chodziło mi o to, że też szykuję się do denka. mojego pierwszego.

    OdpowiedzUsuń
  19. zastanowię się nad kupnem pozycji nr 4 :D

    OdpowiedzUsuń
  20. korci mnie suflet od farmony o zapachu tego żelu, bo tak jak Ty uwielbiam zapach kokosu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Pewnie że nie jest źle:) Gratuluję zużyć:)

    OdpowiedzUsuń
  22. nr 6 mniam! :)

    Ja się z moim tonikiem pichtowym mecze i mecze wcale na mnie nie działa przynajmniej takie mam wrażenie

    OdpowiedzUsuń
  23. dobrze Ci poszło :) nie jest tego aż tak mało:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo lubię oliwkę Hipp i z chęcią dowiedziałabym się co Ty o niej sądzisz :)

    OdpowiedzUsuń
  25. miałam kiedyś taki kokosowy krem do rąk tej samej firmy :) świetny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  26. mnie te kule do kąpieli nie urzekły...

    OdpowiedzUsuń
  27. genialne!!! ja jestem wielką fanką zapachów kosmetyków farmona;)
    ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥
    jak zawsze pozdrawiam i zapraszam:*:*

    OdpowiedzUsuń
  28. Już od dawna ciekawi mnie olej tamanu, muszę się w koncu na niego skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Już zamawiałam olejek pichtowy aż tu nagle zaczęły pojawiać sie posty, że on wcale taki cudowny nie jest.. więc wciąż się wstrzymuję ;)
    Już sobie wyobrażam jak cudownie musiał pachnieć ten sorbet Farmony :)

    OdpowiedzUsuń
  30. ja też mam pharmaceris tylko że kryjącą wersje ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Tusz mnie bardzo zaciekawił, chyba wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja pewnie bym rok zużywała...

    OdpowiedzUsuń
  33. 6. - mam czekoladowy, który pachnie nieziemsko! :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Również używam tej oliwki z hippa ! :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Z tych kosmetyków to nic u mnie nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  36. Oliwka z Hipp, mój ulubieniec EVER! :)

    OdpowiedzUsuń
  37. też lubię tą oliwkę Hipp ale że stale jej nie ma w moim najbliższym Rossmannie to kupuję tą z Babyderam
    ładne denko teraz pora na nowe zużycia ;)

    OdpowiedzUsuń