27 września 2012

Petroleum D5 + olejek pichtowy = koniec z zaskórnikami i pryszczami ???

Od pewnego czasu na wielu blogach pojawiają się wątki o domowym zwalczaniu zaskórników tonikiem pichtowym. Również i ja postanowiłam go wypróbować.


W tym celu zaopatrzyłam się w :
- olejek pichtowy 8 zł
- petroleum D5 9,99 zł

W wielu mieszankach bloggerki stosują naftę kosmetyczną. Jednak ja - po rozmowie z aptekarką - zdecydowałam się na petroleum D5. Czemu ??? Ponieważ petroleum to też nafta, tylko że destylowana (czysta). Ma właściwości lecznicze, można je nawet pić. Poza tym znalazłam również taką informację, że:
- nafta nada się idealnie do skór suchych, bo je nawilży,
- petroleum jest lepsze dla skór tłustych i mieszanych.

Składniki zmieszałam w proporcji  1:4, czyli 10 ml olejku pichtowego z 40 ml petroleum. Mieszankę trzeba przed użyciem wstrząsnąć, ponieważ składniki nie łączą się ze sobą trwale. Po zmieszaniu tonik pichtowy wygląda tak jak na zdjęciu poniżej. Jak widzicie zostało mi go już niewiele.


Przeglądając różne posty na temat toniku pichtowego znalazłam informacje, że mieszanka ta ma za zadanie: pozbyć się trądziku, oczyścić pory, rozmiękczyć naskórek, zahamować wydzielanie gruczołów łojowych, wysuszać wypryski, zwężać pory, rozjaśniać przebarwienia potrądzikowe. Używa się jej jak zwykłego toniku - po demakijażu, a przed kremem. 

Żywiłam wielkie nadzieje wobec tego toniku pichtowego, ale po stosowaniu go przez 4 tygodnie mam mieszane uczucia co do niego. Co prawda odnoszę wrażenie, że skóra jest po jego użyciu dobrze oczyszczona. Po pierwszych użyciach wacik był bardzo brudny, teraz już coraz mniej. Jednak jeśli chodzi o ogólny stan mojej skóry, to nie jest ona w lepszym stanie. Częściowo z powodu stresu przed weselem, a częściowo po używaniu tego toniku miałam wzmożony wysyp pryszczy, które do tej pory mi się goją. Ilość zaskórników jakoś mi się nie zmniejszyła, pory nie zwęziły, przebarwienia potrądzikowe nie rozjaśniły. Może miesiąc używania toniku pichtowego to zbyt krótko, aby zaserwować zmiany, jednak ja następnej porcji robić nie zamierzam. Głównie jest to spowodowane bardzo intensywnym, charakterystycznym zapachem olejku pichtowego. Lubię różne ziołowe zapachy, ale do tego przyzwyczaić się nie mogę. Nawet mój mąż - jak użyję tego toniku - zaraz się pyta: "czym ty się znowu nasmarowałaś ?? Jak to czuje, to spać nie mogę" (bo używam tego toniku głównie na noc). Poza tym zdarza mi się, że w trakcie przemywania skóry tym tonikiem w niektórych miejscach mnie ona piecze i szczypie
Mieszanka ta nie powaliła mnie na kolana swoim działaniem. Jak tylko ją skończę, to nie zamierzam robić kolejnej porcji. Jednak na szczęście znalazłam inny sposób, aby dobrze oczyścić twarz, a przy tym nie ma tak intensywnego zapachu. Jest to mydło Aleppo, ale o nim dokładniej napiszę innym razem.

51 komentarzy

  1. Nie mam problemu z zaskórnikami czy wypryskami. Jeżeli coś się jednak pojawi, to pomaga mi maść cynkowa. Można kupić w aptece - koszt 4 zł.

    OdpowiedzUsuń
  2. nie znałam jej w sumie, ale jakoś nie jestem skłonna do robienia jakiś mieszanek, bo jestem w tym słaba :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Niedawno zrobiłam ten tonik, ale śmierdzi mi to petroleum ;p ale jakoś zatykam nos i przecieram;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem skąd i po co na nowo ten wynalazek krąży w sieci. Daaawno temu, ktoś to zamieścił na Wizażu i wiele osób w tym i ja robiłam za królika doświadczalnego.
    Dostałam takiego podrażnienia, że przez kilka dni z domu nie wychodziłam....Skutecznie wyleczyło mnie z sięgania po takie mikstury. Nigdy więcej.

    OdpowiedzUsuń
  5. myślałam, że będzie lepszy efekt, jednak wolę swój tonik z soku Aloesu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To ja też pewnie nie będę próbować; jeśli chodzi o zaskórniki to całkiem dobrze radzi sobie z nimi olejek arganowy, odkąd go używam moja skóra ładnie się wygładziła ale z wypryskami raczej sobie nie radzi.

    OdpowiedzUsuń
  7. myślałam wczesniej o zrobieniu tego toniku ale sobie odpuściłam. Jakoś nie jestem szczególnie przekonana do dobroczynnych właściwości petrolatum. Ale za to uwielbiam mydło Aleppo. Używam chyba od maja i nie zamierzam zamienić na nic innego

    OdpowiedzUsuń
  8. Też czytałam o tym olejku, ale jakoś boję się takich mieszanek. Zmasakruje mnie i z domu nie będę mogłą wyjść:)

    OdpowiedzUsuń
  9. też mam mydło Aleppo i jest super. Może dlatego miałam okropną masakrę na twarzy po olejku pichtowym i nafcie. Szkoda że wcześniej nie wiedziałam o petroleum.

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie przyniosło średni efekt, na pewno nie taki jakbym sobie życzyła.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nie mam z tym na razie problemów :) Odpukać w nie malowane :)

    OdpowiedzUsuń
  12. wypróbowałam ten sposób, ale na mojej cerze zupełnie się nie sprawdził.
    robiłam dziś zamówienie na doz.pl i zauważyłam, że za niecałe 10zł można kupić tonik pichtowy, nawet chwilę zastanawiałam się na jego kupnem:)

    OdpowiedzUsuń
  13. ojj szkoda ze tak wyszlo z tym tonikiem ;o ja dalej ejszcze nie lubie robic swoich mieszanek :D nie wiem czemuc zuje ze mi nic a nic nie wyjdzie ;DDD

    wiem wiem ;)) juz sie nie moge doczekac spotkania ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. a sobie chwalę, mojej skóry nie podrażnił :) a zaskórniki zmniejszyły się o 50%

    OdpowiedzUsuń
  15. A już myślałam, że to będzie jakieś cudo dla mnie... Chociaż ja zauważyłam, że mi jaśnieją czarne głowy na nosie od Effaclar Duo,a używam go dopiero od 1 dnia :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbowałam i mi pomógł! Ha, nie od razu i nie na stałe, ale była widoczna poprawa.

      Usuń
    2. to dobrze, ze komuś pomogła ta mieszanka. Ja jej już więcej nie będę używać.

      Usuń
  16. Szkoda, że ta mieszanka nie pomogła.

    OdpowiedzUsuń
  17. Chciałam wypróbować, ale widzę nie ciekaw komentarze ;/ a jak i ma mi nie pomóc to nie warto mi tego kupować jak ma potem leżeć ;/ a już chciałam zrobić to z Twojej notki ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. też słyszałam wiele zachwytów na temat tego toniku, ale zawsze podchodzę do wszystkiego nieco sceptycznie i widzę, że poniekąd mam rację. Dalej się zastanawiam czy wypróbować na sobie, bo uważam, że każda skóra zareaguje inaczej, stąd pewnie te podzielone zdania ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. To nie dobrze, że szczypie ;P

    OdpowiedzUsuń
  20. No szkoda bo kiedyś też czytałam na ten temat i był u mnie w planach zakupu. Jednak nie wiem czy się zdecyduje. Może wypróbuję, aby zobaczyć jak u mnie się sprawdzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy nie słyszałam o takiej mieszance. Ale chyba jakoś mnie do niej nie ciągnie:/

    OdpowiedzUsuń
  22. ostatnio dość intensywnie zastanawiałam się nad tą mieszanką, pojawia się jednak dość sporo negatywnych opinii, więc sobie odpuszczam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. O szkoda, bo miałam ochotę wypróbować :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Pierwszy raz o czymś takim słyszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. gdy pierwszy raz stosowałam tą mieszankę to nawet dobrze działała. Niestety kolejnym razem już nie było takiego spektakularnego efektu:(

    OdpowiedzUsuń
  26. stosowałam przez jakiś czas tą mieszankę tylko z naftą:) Szczerze mówiąc to nie zauważyłam po nim żadnych fajnych efektów a nawet trochę podrażnił mi skórę.

    OdpowiedzUsuń
  27. Jednak warto odwiedzać i czytać:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Właśnie czytałam o tym sposobie u Aliny na blogu i też się zastanawiałam, czy nie spróbować... No ale chyba nie warto...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie z bloga Aliny dowiedziałam się o tej mieszance. Ale jak widać - nie wszystko się u każdego sprawdzi.

      Usuń
  29. Szkoda, już liczyłam na cudowny środek po takim tytule.

    OdpowiedzUsuń
  30. miałam zamiar wypróbować tę mieszankę, ale skoro nie jest wcale taka dobra to raczej tego nie zrobię...;/

    OdpowiedzUsuń
  31. w takim razie już szukam na blogu recenzji mydełka;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam na blogu jeszcze recenzji mydła Aleppo - dopiero przymierzam się do napisania tej recenzji.

      Usuń
  32. nie slyszalam o tym , szkoda ze nie działa :/

    OdpowiedzUsuń
  33. A już miałam wielkie nadzieje, że wreszcie doprowadzę swoją gębę do ładu. No nic, zostanę przy peelingach i maści cynkowej, która całkiem nieźle się sprawdza ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Też próbowałam z tym tonkiem na zaskórniki , i takie tez podskórne... tak jak zauważyłaś u mnie tez na początku wacik był brudny.. z czasem mniej aż po w ogóle.. ale zaskórniki jak były tak są. teraz zaczęłam stosować OCM i zauważyłam że ta metoda powoli zaczyna oczyszczać mi zaskórniki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  35. U mnie niestety wywołał wysyp na czole a użyłam do zaledwie z 4 razy wieczorem ( zaskórniki,czerwone plamki i mikroskopijne ropne krostki) domyślam się że skóra się oczyszcza ale to nie dla mnie.. wole jednak swoje delikatne kwasy i tonik z witaminką C.. teraz od wczoraj ratuje moje czoło. zrobiłam sobie parówkę na twarz z olejkiem z drzewa herbacianego no i nałożyłam glinkę białą zmieszaną z czerwoną(czerwona łagodzi zaczerwienienia i podrażnienia) przetarłam też tonikiem z 2 % kwasem salicylowym. mam nadzieję,że z dwa trzy dni i mi to zejdzie.. a na gojenie zawsze smaruję maść nagietkową - polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie olejek z drzewa herbacianego też się dobrze sprawdza. Muszę wypróbować maść nagietkową.

      Usuń
  36. A co to jest OCM ???????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam, że już każdy o tym słyszał. Najlepiej wygooglować - tam jest dużo informacji o OCM.

      Usuń
  37. Też słyszalam że oczyszcza fajnie , ale nie poprawia stanu skóry

    OdpowiedzUsuń
  38. Olejek pichtowy naprawdę działa jeżeli chodzi o poprawę kondycji skóry, warto o nim poczytac jeszcze tutaj http://leczniczeziola.pl/975/olejek-pichtowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczytam i chętnie dowiem się o nim czegoś więcej.

      Usuń
  39. od jakiegos czasu uzywam i jest moim ulubionym :)))

    OdpowiedzUsuń
  40. Dziewczyny kupujecie olejek pichtowy ETERYCZNY ? Mysłlałam że olejki eteryczne powinno się bardzo rozcieńczać i należy bardzo uważać.

    OdpowiedzUsuń
  41. Mam petroleum ale zapomniałam z czym się go mieszało :) dobrze, że wiedziałam gdzie szukac info :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Kochani Petroleum D5 zastosowałem po raz pierwszy w przypadku bólu zęba a nawet dwóch .Troszkę watki
    nasączonej nie rozcięczanym rozstworem P D5 umiejscowionym w zębie i po bólu.I w tym momencie zainteresowałem się właściwościami P D5(mój skrót).Jestem zaskoczony jej właściwościami Pozdrawiam.Tdm

    OdpowiedzUsuń
  43. jakiś czas temu razem z córką stosowałyśmy petroleum razem z olejkiem pichtowym, fakt świetnie oczyszcza skórę, ale zaskórniki nie znikły do końca, szału wielkiego nie było:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Jestem zdziwiona takimi recenzjami, bo kiedyś ten tonik po prostu świetnie się u mnie sprawdził. Miałam buzię gładką jak niemowlaczek. No ale to było kilka lat temu.

    OdpowiedzUsuń