11 listopada 2012

Mydło Aleppo

Od producenta:
Bywa nazywane „MYDŁEM DOSKONAŁYM”, biorąc pod uwagę walory pielęgnacyjne jest to fakt niepodważalny. Mydło zrobione jest z trzech składników: oleju laurowego, oliwy z oliwek i dokładnie 0,01 % sody uzyskanej z wody morskiej.

Olej laurowy – Naturalny antybiotyk! Ma silne działanie antyseptyczne i mocno nawilża. Skutecznie łagodzi dolegliwości i problemy skórne, takie jak trądzik, łuszczyca, atopowe zapalenia skóry, łojotok. Miliony ludzi na świecie przekonały się o jego leczniczym działaniu.
Oliwa z oliwek skarbnica witaminy E, oprócz nawilżenia zapewnia odpowiedni poziom natłuszczenia i ochrony, ważny szczególnie dla skóry suchej. Regeneruje ją i opóźnia procesy starzenia.

W naszej ofercie występują mydła o różnej zawartości procentowej oleju laurowego: 20 %, 35 %, 50 % oraz 70 %. Im większe problemy dermatologiczne, tym mydło powinno zawierać więcej oleju laurowego - naturalnego antybiotyku. Jeśli skóra nie wykazuje żadnych zmian, stanów zapalnych zwracamy uwagę na zawartość oliwy z oliwek, ponieważ skóra sucha oprócz nawilżenia wymaga również natłuszczenia.

Mydło polecane do każdego rodzaju skóry, a  szczególnie do mieszanej, normalnej lub z problemami dermatologicznymi takim jak łuszczyca, egzema, trądzik, AZS, łojotok, o łagodnym przebiegu.

Receptura i sposób wytwarzania
nie zmieniły się od ponad 2000 lat.


 
Opakowanie: mydło sprzedawane jest w kartoniku. Potem należy trzymać je w mydelniczce.

Konsystencja: jest to mydło w kostce. Mimo że mam jej połowę, to i tak jest dosyć spora i przez to trochę niewygodna i toporna w użyciu. Ale za to mydło dobrze się pieni i szybko daje się spłukać z twarzy. Dobrze się go też używa jako szampon - łatwo się pieni, dobrze rozprowadza po włosach i nie ma problemu ze zmyciem.

Zapach: niezbyt przyjemny, ale przyzwyczaiłam się już do niego i nie zwracam na niego uwagi.

Działanie: Używałam go:
  • do codziennego mycia twarzy - na początku używałam go dwa razy dziennie - myłam nim twarz rano i wieczorem. Jednak po kilku takich myciach za bardzo zaczęła przesuszać mi się skóra. Dlatego do mycia twarzy używam go obecnie raz dziennie - wieczorem. Potem przecieram twarz hydrolatem lawendowym i nakładam krem. Bardzo dobrze oczyszcza skórę - chociaż jest to na początku jego używania dość dziwne uczucie. Ciężko jest mi je opisać. To jest coś takiego jak dobrze umyte naczynia, że jak przejedzie się po nich palcem, to aż "piszczą". Przy spłukiwania mydła ręce z oporem przesuwają się po skórze. Aktualnie przyzwyczaiłam się do tego uczucia, ale na początku było to dla mnie bardzo dziwne. Mydło idealnie zmywa całe sebum, które w ciągu dnia naprodukowała moja tłusta strefa T. Moje mydło ma 30% oleju laurowego - może trochę za dużo wybrałam na początek i stąd takie odczucia. Jednak jest to moje pierwsze mydło Aleppo jakiego używam. Na początku ciężko jest się zdecydować jaką zawartość procentową oleju laurowego wybrać.  Jak to mydło zużyję to myślę kupić następne, ale tym razem inny %.
  • do mycia całego ciała - tak stosuję go raz na jakiś czas. Dobrze się sprawdza w tej roli. Ale trochę przeszkadza mi to uczucie "tępej" skóry, które opisywałam powyżej.
  • jako naturalny szampon do włosów - ale tylko kilka razy, bo włosy po jego użyciu są za bardzo tępe i szorstkie w dotyku. Przez to stają się suche i plączą się. Trzeba też pamiętać o tym, że mydło to ma zasadowe pH i należy potem zakwasić włosy. Na koniec jeszcze nakładałam odżywkę. Po wyschnięciu włosy nie były takie złe, ale żebym częściej je myła tym mydłem musiałabym wypróbować mydło o innym składzie procentowym - trochę mniejszą zawartością oleju laurowego.
  • jako maseczkę oczyszczająco-odżywczą na twarz - robi się ją następująco: trzeba zrobić pianę i zostawić na kilka minut na buzi. Mydło nie sprawdziło się tutaj, bo piana spływa z twarzy, pęka i zaczyna znikać.
  • Producent podaje, że można go jeszcze stosować jako środek piorący do delikatnych tkanin, ale tego zastosowania jeszcze nie próbowałam.

Moja opinia: tak do końca to nie wiem jak je mam ocenić. Jestem zadowolona z jego działania, bo uspokoiło moją skórę i doprowadziło ją do większej równowagi. Nie uczula skóry, ani jej też nie podrażnia. Jednak kupiłam nieodpowiedni % i myślę, że jest trochę za mocne - gdy użyję go za często, to przesusza skórę. Dodatkowo jeszcze to dziwne uczucie jakie jest na skórze po jego użyciu - usuwa tłuszcz, ale myślę, że trochę za bardzo. Czy wpływa na zmniejszenie trądziku jeszcze będę obserwować. Na chwilę obecną tyle ile mi pryszczyków wyskakiwało, tyle cały czas wyskakuje. Ale mydło przyśpiesza trochę ich gojenie. Jestem pod ogromnym wrażeniem jego wydajności - jest ona ogromna, aż ciężko mi uwierzyć, że jest tak wydajne. Myję nim twarz, używam do kąpieli i do mycia włosów, a go wciąż jeszcze sporo zostało. Używam go od połowy września.

Waga: 220 g +/- 10 % - ja mam pół z tego.

Cena: 25 zł

Dostępność: moje mydło pochodzi z Mydlarni u Franciszka, ale można je kupić również w wielu innych sklepach stacjonarnych i internetowych.

Skład INCI: Olea Europea Oil, Sodium Hydroxyde, Aqua.

32 komentarze

  1. ciekawe te mydło . a są jakieś mniejsze opakowania ? :D . Pozdrawiam .
    - admin stylówki .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co widziałam, to mydło Aleppo jest dostępne raczej w dużych kostkach. Dlatego ja kupiłam je na pół z koleżanką.

      Usuń
    2. ja właśnie przymierzam się do zakupy ale małego i z mniejszą ilością %, widziałam mniejsze - albo na Twojej dłoni po prostu wygląda tak ogromniaście :)

      Usuń
    3. Jeśli chodzi o mydło Aleppo, to ja mam taką dość dużą kostkę. Najlepsze jest to, że ja mam tylko pół mydła. Ono nie wydaje się duże na ręce - ono takie jest. Następnym razem wolałabym kupić mniejszą kostkę.

      Usuń
  2. Też mam 30%, chyba nawet 35% i następnym razem wybiorę delikatniejsze. Jest fajne lubię je, ale myślę, że z mniejszą zawartością % oleju laurowego będę mogła stosować częściej :

    OdpowiedzUsuń
  3. Ogromnie polubiłam mydło Aleppo a jeszcze bardziej wersję z dodatkiem glinki Beloun ale nie wiem jakie jest jego stężenie bo nigdzie takowej informacji się nie doczytałam.

    Zadowolona jestem z działania a jeszcze bardziej, że zastępuje mi płyn do higieny intymnej. Efekt niesamowity :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie jakoś to mydło nie kusi.
    Póki co :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam mydełko z tej firmy i like it ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. jakoś nie mogę się przekonać do tych mydeł, wole coś wygodniejszego
    ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są mydła Aleppo formowane w poręczne, wygodne kostki ...

      Usuń
  7. Uwielbiam aleppo, choc mam od niedawna, za nic w swiecie go nie oddam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. o mam w mieście mydlarnie :D wybiorę się i kupię :) przydało by się dobrze usunąć sebum po nocy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Żeby nie ta cena to bym się na nie skusiła ...

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam,ale jak na razie na pewno się nie skuszę

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie korzystałam z owego mydła ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. dużo czytałam o tym mydle ale sama nigdy nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  13. mam takie same odczucie po jego użyciu, jak czyste naczynia. Dobrze dobrany krem zapobiega temu uczuciu. Zauważyłam , ze im dłużej go stosuję tym są lepsze efekty. Na pewno kupię inne ale tak samo jak i ty inny %. Musiało minąc dużo czasu, żebym pokochała to mydło a moja kostka już się kończy :9

    OdpowiedzUsuń
  14. Osobiście wolę małe mydełka ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. widzę dużą ilość zachwytów nad tym mydełkiem i pewnie są słuszne, ale ono jest takie ogromne i niewygodne ;(

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę go w końcu kupić :))

    OdpowiedzUsuń
  17. ciekawe to mydełko chociaż boję się tego przesuszania ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. oo, wiele dobtego slyszalam o nim ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja obecnie używam mydełka z dodatkiem olejku arganowego i protein mleka koziego z The Secret Soap Store i jestem zadowolona;-)

    OdpowiedzUsuń
  20. pierwszy raz słyszę o tym kosmetyku

    OdpowiedzUsuń
  21. ale duże te mydło :) obecnie nie używam w kostce a szkoda..

    OdpowiedzUsuń
  22. też kupiłam mydło aleppo, ale wersję z czerwoną glinką i drugą z błotem z morza czarnego;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny blog :)
    Ja dopiero zaczynam, więc miło mi będzie jak zostawisz jakiś ślad po sobie ;3
    http://i-wildcat-dangerous.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie przepadam za mydłami w kostce są mało higieniczne

    OdpowiedzUsuń
  25. Pokochałam te mydła, ale włosów jeszcze nimi nie myłam

    OdpowiedzUsuń
  26. mam to mydełko z dużo mniejszą zawartością, chyba 18%. mi niestety mocno przesuszyło skórę, a na sam koniec wyskoczył mi na policzku liszaj... może za jakiś czas znowu spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  27. kurcze ja dzis kupilam 70 i zobaczymy jak u mnie bedzie ;)

    OdpowiedzUsuń