17 czerwca 2014

Różowo mi, czyli pędzle od Born Pretty Store

Postanowiłam skorzystać z propozycji przetestowania kilku produktów od sklepu internetowego Born Pretty Store. Moją szeroki asortyment do wyboru. Ja zachciałam wypróbować pędzle. Wybrałam trzy egzemplarze: dwa przeznaczone do aplikacji podkładu, a trzeci do malowania ust i robienia kresek eyelinerem.


Pędzle do podkładu:

1) to typowy płaski pędzel. Na stronie sklepu można zobaczyć go TUTAJ (numer artykułu # 12284). Jak podaje Born Pretty Store jego waga to 50g, długość całkowita wynosi 16 cm, długość włosia to 2,3 cm. Występuje w dwóch kolorach: czarnym i różowym. Kosztuje $5.79.

2) pędzel ten występuje w czterech kształtach: stożkowy, kątowy, okrągły oraz płaski. Ja wybrałam opcję z zaokrąglonym końcem. Jego wymiary są prawie takie same jak poprzednika. Ten pędzel ma tylko trzonek dłuższy o 1 cm, włosie ma takiej samej długości. Na stronie sklepu można zobaczyć go TUTAJ (numer artykułu # 1416). Pędzel ten występuje tylko w różowym kolorze. Kosztuje: $5.35.


Są one dość krótkie dzięki czemu nie mam problemów z uderzaniem końcem pędzla o lusterko podczas malowania się. Prezentują się ładnie z tymi trzonkami w różowym kolorze. Pędzle te są solidnie wykonane. Nie rozpadają się, nie rozklejają, nie gubią włosia. Ich włosie jest odpowiednio sztywne, ale zarazem bardzo miłe w kontakcie ze skórą. Dobrze się je myje. Jedyne co może być w nich niewygodne to fakt, że są bardzo wąskie. Mają 2 cm średnicy. W związku z tym aplikowanie nimi podkładu zajmuje trochę czasu. Trzeba się przy tym sporo napracować. Dlatego zaczęłam szukać im innego zastosowania. Na przykład dobrze rozciera się nimi korektor pod oczami.


Totalnym niewypałem okazał się niestety ten pędzelek do malowania ust i robienia kresek eyelinerem. Niby pomysł na niego jest dobry, bo jest on mały i poręczny. Ma ok 7 cm długości. Dzięki temu fajnie mieści się w kosmetyczce. Ma zatyczkę, aby się nie pogniótł i nie poniszczył. Jednak to właśnie ta zatyczka go niszczy, bo przy wkładaniu go do niej odginają się boczne włoski. Pędzel wygląda przez to nieestetycznie, a poza tym te odgięte włoski przeszkadzają w równomiernym rozprowadzaniu szminki. Na zdjęciach w sklepie wyglądał nieco inaczej. Miał szpiczaste zakończenie, a mój ma półokrągłe. Z tego powodu nie nadaje się do robienia nim kresek eyelinerem. Jego koszt to $1.85. Dostępny jest TUTAJ (numer artykułu # 12741).

Mam dla Was kupon rabatowy do wykorzystania w sklepie Born Pretty Store. Kod to DTG10

Miałyście do czynienia z produktami ze sklepu Born Pretty Store ??? 

30 komentarzy

  1. Te pędzle do podkładu wyglądają dosyć solidnie, natomiast po tym małym, już ze zdjęcia wiedziałam że będzie niewypałem - mały koszmarek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak - pędzle do podkładu są dość solidnie zrobione.

      Usuń
  2. Te do podkładu wydają się być solidne i fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. podobaja mi sie te pędzelki, sa sliczne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie wyglądają takie różowe :))

      Usuń
  4. Te do podkładu nawet ładnie się prezentują, ciekawe jak z nimi będzie po dłuższym używaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam je miesiąc i jak na razie nic złego się z nimi nie dzieje.

      Usuń
  5. Też skusiłam się na pędzelki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydały mi się najbardziej ciekawe

      Usuń
  6. Wydają się być solidne :) ciekawa jestem jak by się je użytkowało :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pędzelek do ust od razu mi się nie spodobał :D

    OdpowiedzUsuń
  8. ten pędzelo-liner, jakiś taki kanciaty i kulfoniasty.. nie wiem jak bym miała nim kreskę namalować :D

    OdpowiedzUsuń
  9. dwa pierwsze pędzle wyglądają rewelacyjnie. szkoda że ten do ust i kresek to nie do końca to.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo estetycznie się prezentują:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Spodobał mi się ten pędzel nr 1 :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Prezentują się pięknie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten pierwszy do podkładu mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  14. zamykanie które ma chronić pędzel go niszczy? Uuuu

    OdpowiedzUsuń
  15. ten maly jest smieszny mimo to

    OdpowiedzUsuń
  16. Odpowiedzi
    1. Ja bez pędzli nie mogę się obejść.

      Usuń
  17. Nigdy o nich nie słyszałam
    :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo estetycznie wyglądają te pędzle i w sumie dosyć tanie, bo obstawiałam, że będzie to kosztować kilkanaście $.
    Ten mały pędzelek niby dobry pomysł, ale mnie zastanawia, jak coś może służyć zarówno do oka jak i do ust. Pomimo że się to dezynfekuje to według mnie i tak to jest mało higieniczne i producent powinien zwrócić na to uwagę. A te pędzle do podkładu wyglądają kusząco.

    Zapraszam do mnie http://contra-dianthus.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń