20 maja 2015

MARION - pianka do mycia twarzy

Piankę tą kupiłam przypadkowo. Skończyła mi się pianka z Pharmacerisu i  chciałam wypróbować jakąś inną. Udałam się do drogerii Sekrety Urody - tam poprosiłam panią ekspedientkę, aby pokazała mi dostępne pianki do mycia twarzy. Zaciekawiła mnie akurat ta firmy Marion. Wpisuje się ona w mój typ skóry, ponieważ przeznaczona jest do cery normalnej i mieszanej (ja mam mieszaną). Dodatkowo była bardzo tania - za 165 ml zapłaciłam 8,90 zł


Pierwsze wrażenia z używania tej pianki mam bardzo pozytywne. Ma bardzo przyjemną konsystencje. Dlatego lubię stosować pianki do mycia twarzy. W dotyku ze skórą daje uczucie takiej miękkości. Do tego dobrze się rozprowadza na skórze, a potem łatwo spłukuje. Podoba mi się jej zapach, bo jest przyjemny i delikatny. Nie podrażnia skóry. Nie pozostaje po niej też uczucie ściągnięcia. Nie używam jej do zmywania  makijażu, bo jest za bardzo delikatna na to. Stosuję ją do oczyszczania twarzy rano z sebum nagromadzonego po nocy. A także czasem w ciągu dnia, gdy potrzebuję odświeżyć twarz. Jest bardzo wydajna. Używam ją od lutego, a przez ten czas bardzo mało ubyło jej w opakowaniu.


W opisie jej działania producent trochę pofantazjował. Jest to produkt do delikatnego oczyszczania skóry. Dlatego nie rozumiem skąd się tam znalazła informacja, że pianka ta wygładza skórę i złuszcza martwy naskórek. Takie zadanie ma spełniać na przykład peeling czy kwasy owocowe. Jak taka pianka ma to robić - nie wiem. Ja tego na sobie nie zaobserwowałam. Dodatkowo zaciekawił mnie jeden z jej składników. A mianowicie ekstrakt z piany morskiej - ciekawe jak się go pozyskuje? Poza tym pierwszy raz o czymś takim słyszę. Pozostałe składniki zawarte w tej piance są już mi znane: ekstrakt z kawioru, prowitamina B5, gliceryna, allantoina czy też pantenol.


Po około miesiącu używania tej pianki zaczęły się problemy z dozownikiem. Pianka dozuje się dobrze, ale pompka po wciśnięciu pozostaje już w tej pozycji. Trzeba ją kilka razy docisnąć, aby w końcu odskoczyła. Jest to nieco upierdliwe, bo dopóki nie odskoczy, to nie da się zawartości ponownie wydobyć z opakowania. Produkty firmy Marion są słabo dostępne, a pianka ta chyba została już wycofana ze sprzedaży, bo nie znalazłam jej na stronie producenta. Jeśli miałabym podsumować tą piankę to mogę stwierdzić, że jest to dobry i delikatny produkt, który nie zaszkodził mojej skórze. Nie ma też niestety na nią żadnego dodatkowego pozytywnego wpływu poza oczyszczaniem.

Skład: Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Coco Glucoside, Laurerth-7 Citrate, Glycerin, Methyl Propanediol, Polyquaternium-7, Triethanolamine, Coceth-7 (and) PPG-1-PEG-9 Lauryl Glycol Ether (and) PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Citric Acid, Propylene Glycol (and) Caviar Extract, Sepiolite Extract, Panthenol, Allantoin, Tetrasodium EDTA, Benzyl Alcohol (and) Methylchloroisothiazolinne (and) Methylisothiazolinone, Parfum, CI 422090.

Stosujecie produkty w formie pianki do mycia twarzy ???

33 komentarze

  1. Ciekawie się prezentuje. Nigdy nie stosowałam pianek. Wolę płyn micelarny z Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię płyny micelarne. Ale pianki też używam.

      Usuń
  2. Ja nie stosuję pianek do mycia twarzy - zazywczaj są to klasyczne żele :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja żeli do mycia twarzy mało używam.

      Usuń
  3. Z tą fantazją to faktycznie... :D
    Prawdę mówiąc jakoś nie przepadam za piankami bo mam dziwne uczucie, że jednak nie do końca twarz jest oczyszczona.
    No ale warto wiedzieć o takim produkcie i firmie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uważam, że pianki delikatniej oczyszczają, dlatego nie zmywam nimi makijażu, tylko stosuję do odświeżania twarzy.

      Usuń
  4. Chyba na rynku jest wiele ciekawszych produktów oczyszczających, póki co Marion sobie odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze oczyszczających produktów jest wiele.

      Usuń
  5. O, zaciekawiłaś mnie nią, myślałam, że szybko się zużywa, a tu proszę, bardzo wydajna! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest wydajna - używam ją codziennie i bardzo mało mi jej ubyło.

      Usuń
  6. Nie stosowałam nigdy pianek, zawsze jakoś tak kupowałam żele. Marion ma nawet dość ciekawe niektóre kosmetyki, u mnie się sprawdził dwufazowy olejek do włosów w sprayu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy produkt tym bardziej że forma piankowa bardzo mi odpowiada. Szkoda że produkty marion są tak słabo dostępne a same produkty pojawiają się i znikają nim nawet ktoś zdąży je przetestować;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Prowitamina B5 i dziękuję bardzo :) uczula mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie lubię produktów do mycia twarzy czy ciała w formie pianek

    OdpowiedzUsuń
  10. ja uzywam tylko aptecznych ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz widzę ten produkt, ale jak gdzieś zobaczę to chętnie się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy są jeszcze dostępne, bo na stronie internetowej producenta ich nie widziałam.

      Usuń
  12. Miałam dwie pianki w życiu - z Rival de Loop i z Flos Leku ;) Pierwszą wspominam miło, drugą zużywałam na siłę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miałam dwie pianki. Pierwszą z Pharmacerisu - byłam z niej zadowolona. Teraz mam tą.

      Usuń
  13. uwielbiam pianki i ta mnie zaciekawiła dopóki nie doczytałam, że jest delikatna i używasz jej tylko rano - u mnie pianka to podstawa demakijażu, więc takie delikatne skreślam na starcie, bo produktów do porannego oczyszczania mam zatrzęsienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie miałam tej pianki - fajnie że dobrze i delikatnie oczyszcza a, szkoda że oprócz oczyszczania nic nie robi ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam jeszcze żadnej pianki do mycia twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  16. lubię takie pianki choćby tylko czyścić miały:D

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie przepadam za piankami - dużo bardziej przemawiają do mnie żele :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałąm tej pianki i raczej mieć nie będę ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. oj oni obiecują już takie farmazony, że mi się zazwyczaj czytać tego nie chce... ale fajnie, że się sprawdza w jakimś stopniu ;)!

    OdpowiedzUsuń
  20. tej pianki nie znam, ale miałam kiedyś pianki z vichy i la roche posay i te były fajne:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie kuszą Mnie kosmetyki pielęgnacyjne z tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  22. Lubię od czasu do czasu używać pianek do mycia twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie przepadam za piankami, bo powodują u mnie potworne ściągnięcie skóry. W połączeniu z wodą najlepiej sprawdzają się u mnie emulsje i olejki.

    OdpowiedzUsuń