Sierpień się już kończy. Zaczęłam się zastanawiać jakie kosmetyki w tym miesiącu używało mi się najprzyjemniej i po które najchętniej sięgałam. Wykrystalizowała mi się trójka ulubieńców. Tak się składa, że dwoje z nich opisywałam już na blogu. Dlatego tylko tak krótko o nich wspomnę, odsyłając do właściwego postu, gdzie więcej się o nich rozpisałam.
SCHWARZKOPF Schauma Beauty Oil
(olejek upiększający do włosów)
Ma on piękny zapach, który utrzymuje się jeszcze przez pewien czas na włosach. Lubię, gdy później da się go jeszcze wyczuć. Jednak nie zapach jest tutaj najważniejszy, ale działanie. Świetnie dyscyplinuje moje farbowane i suche włosy, a także sprawia, że stają się bardziej miękkie i gładkie. Dodatkowo jest bardzo wydajny i na fajny skład. Więcej na jego temat napisałam TUTAJ.
ZOEVA Lip Crayon
(pomadka w kredce)
To moja pierwsza pomadka w formie kredki, którą używam. Lubię produkty marki Zoeva, ten też mnie nie zawiódł. Mam ją w kolorze Second Chance, który jest stonowanym jasnym różem. Jest to delikatny kolor nadający się do dziennych makijaży. Ale równocześnie jest mocno napigmentowany i dość trwały. Pełna recenzja tej pomadki w kredce znajduje się TUTAJ.
NOREL
Hialuronowy krem aktywnie nawilżający
Krem ten trafił do mnie w lipcowym ShinyBxie. Co prawda jest to miniaturka o pojemności 25 ml, ale wystarczyła mi już na miesiąc używania - i nadal się jeszcze nie skończyła. Lubię ten krem za intensywny poziom nawilżania. Skóra po jego używaniu staje się aksamitnie gładka, miękka i elastyczna. W tak duże upały jakie były w sierpniu i częste przebywanie w klimatyzowanych poniszczeniach skóra bardzo szybko traci wilgoć, robi się szorstka i łuszczy się. Dzięki temu kremowi nie miałam z tym problemów. Pełnowymiarowe opakowanie ma pojemność 50 ml i kosztuje 49 zł. Marka Norel nie jest mi obca, ponieważ miałam okazje wypróbować kilka ich kosmetyków. Aktualnie używam jeszcze ich peeling enzymatyczny, który jest bardzo skuteczny i dobrze się u mnie sprawdza.
Mieliście któryś z tych kosmetyków ???
Jak prezentują się Wasi ulubieńcy w tym miesiącu ???
Norel ma fajne kosmetyki:)
OdpowiedzUsuńMiałam okazje wypróbować kilka ich kosmetyków i też uważam, że są fajne.
UsuńUwielbiam wszelkie olejki do wlosow, ale tego jeszcze nie widzialam :)
OdpowiedzUsuńJa wcześniej też na niego uwagi nie zwracałam. Kupiłam go przypadkiem.
UsuńPiękny kolor ma ta pomadka :).
OdpowiedzUsuńBardzo ładny :))
UsuńUwielbiam takie olejki do włosów ;)
OdpowiedzUsuńpatyskaa.blogspot.be
ja nie miałam jeszcze żadnego z tych kosmetyków, na pierwszym miejscu wśród moich ulubieńców są hybrydy semilac.
OdpowiedzUsuńJa się wciąż zbieram, aby wreszcie kupić pierwsze hybrydy.
UsuńNie miałam okazji używać tych kosmetyków.
OdpowiedzUsuńZa tym olejkiem muszę się rozejrzeć ;)
OdpowiedzUsuńWarto ;))
UsuńNie miałam żadnego z tych produktów, ale olejku do włosów i kremu z Norel chętnie bym wypróbowała :)
OdpowiedzUsuńja mam tyle ulubieńców, że muszę to podzielić na kilka postów;)
OdpowiedzUsuńJa staram się wybrać tylko te najlepsze perełki kosmetyczne.
UsuńOlejek mnie kusi :) Moim ostatnim ulubieńcem jest masło z Farmony lawendowe ;)
OdpowiedzUsuńTo masło musi być ciekawe ;))
UsuńU mnie ten olejek od pół roku jest numerem jeden :)
OdpowiedzUsuńTo super :))
UsuńPierwszy produkt bardzo mi się podoba :) chyba w niego zainwestuję :)
OdpowiedzUsuńnie znam nic, ale zoeva mnie interesuje :)
OdpowiedzUsuńLubię produkty Zoevy.
Usuńgreat post ! :) have a wonderful day!!
OdpowiedzUsuńhttp://www.itsmetijana.blogspot.com/
zoeva < 3
OdpowiedzUsuńTa kredka kusi! :)
OdpowiedzUsuńBo fajna jest :))
UsuńJeszcze żadnego z Twoich ulubieńców nie miałam.
OdpowiedzUsuńta kredeczka wygląda zacnie:)
OdpowiedzUsuńkuszą mnie kosmetyki z firmy Norel i mam właśnie ochotę na peeling enzymatyczny.
OdpowiedzUsuńTen peeling enzymatyczny tez jest dobry.
UsuńPomadka bardzo dobre wrażenie robi :) Zapraszam na moich ulubieńców :) Obserwuje :)
OdpowiedzUsuńNie znam żadnego produktu, ale krem nawilżający też mam, tlyko, że jeszcze nie otwarty :P
OdpowiedzUsuńJa mój właśnie dziś zużyłam.
UsuńNie znam żadnego z nich, ale ten olejek z Schaumy przy okazji chętnie wypróbuję.
OdpowiedzUsuńOlejek do włosów mnie zainteresował jednak mam wątpliwości, bo używałam swego czasu olejek bielendy i strasznie mi się po nim włosy przetłuszczały. Nie wiem, nie sądzę aby od złego stosowania, bo stosowany był zgodnie z opisem, bez zmycia do szamponem nie mogłam wyjść z domu.
OdpowiedzUsuńTo wszystko zależy od kondycji włosów. Ja mam aktualnie nieco przesuszone, więc wpijają ten olejek i nie są przetłuszczone. Ale wcześniej zdarzało mi się, że takie olejki musiałam zmywać.
UsuńNorel ma dobre kosmetyki uwielbiam ich peeling enzymatyczny
OdpowiedzUsuń