25 czerwca 2013

LIRENE - mleczko oczyszczające do demakijażu twarzy i oczu

Demakijaż to podstawa. Ja bardziej wolę płyny micelarne. Tak się złożyło, że mleczko to otrzymałam do testów, wiec sobie pomyślałam czemu by nie spróbować. Czasem mała odmiana w demakijażu się przyda.


Od producenta:
To właściwy kosmetyk dla każdego rodzaju cery, która wymaga dokładnego oczyszczania i działania pielęgnacyjnego. Mleczko niezwykle skutecznie usuwa makijaż i wszelkie zanieczyszczenia. Intensywnie odżywia i nawilża, przywracając skórę do stanu równowagi hydrolipidowej oraz czyni ją gładką i pełną blasku. Odpowiednie dla skóry w każdym wieku.
Jak działa? Dzięki zawartości ekstraktu z lipy, mleczko działa kojąco oraz poprawia kondycję skóry. W połączeniu z ekstraktem z arniki górskiej i witaminą E wyrównuje koloryt cery, wzmacniając i uszczelniając naczynia krwionośne. Olejek migdałowy odbudowuje barierę lipidową naskórka, odżywia i chroni przed niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi. Alantoina oraz D-pantenol wygładzają, nawilżają i łagodzą podrażnienia.


Mleczko to znajduje się w typowym dla firmy opakowaniu. Zamykane jest na klips, który łatwo daje się otwierać. Posiada dozownik, na który nie narzekam, bo wydobywa się nim odpowiednią ilość produktu. Opakowanie prezentuje się ładnie i estetycznie. Utrzymane jest w biało-fioletowej kolorystyce. Nie jest przezroczyste, ale jak ustawimy je pod światło, to widać ile produktu jeszcze nam zostało. Produkt ten ma konsystencje typową jak dla mleczka - kremową, trochę rzadką. Jest koloru białego. Zapach ma przyjemny, delikatny i nie drażniący


Po demakijażu wykonanym tym mleczkiem zostaje na skórze lekko-tłusty film. Ja za tym nie za bardzo przepadam, ponieważ przez to mam wrażenie, że skóra jest nie do końca oczyszczona. Z drugiej jednak strony ten film daje efekt nawilżonej skóry (nie ma uczucia suchej czy ściągniętej skóry). Mleczko to nie podrażniło, ani nie uczuliło mi skóry na twarzy, ale zdarza się, że pieką mnie po nim oczy. Dodatkowo po demakijażu oczu przez pewien czas widzę tak jakby przez mgłę. Dlatego męczę się z tym mleczkiem już dość długi czas. A dodatkowo jest ono bardzo wydajne. Jego termin przydatności od otwarcia wynosi 9 miesięcy - nie wiem czy będę w stanie zużyć je przez ten czas. Mleczko jako tako radzi sobie z demakijażem twarzy, ale do oczu trzeba się bardziej przyłożyć. Zużywam sporo wacików, a i tak na koniec dla pewności przecieram oczy jeszcze płynem micelarnym.
Podsumowując jest to produkt tani i łatwo dostępny. Jednak jest to kolejne mleczko, które utwierdza mnie w przekonaniu, że wolę micele.

Pojemność: 200 ml

Cena: ok 12 zł

Skład: Aqua, Paraffinum Liquidum, Ceteareth-20, Butylene Glycol, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate SE, Carbomer, Triethanolamine, Tocopheryl Acetate, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Ethoxydiglycol, Panthenol, Allantoin, Disodium EDTA, Propylene Glycol, Tilia Cordata (Linden) Extract, Arnica Montana (Arnica) Flower Extract, Glucose, Lactic Acid, Phenoxyethanol, Methylparaben, DMDM Hydantoin, Propylparaben, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum, Butylphenyl Methylpropional, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Hexyl Cinnamal, Citronellol, Alpha-Isomethyl Ionone.

85 komentarzy

  1. ja wole od nich peelingi są dobre

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiam się czy miałam jakiś peeling tej firmy - chyba nie. Miałam innej ich marki - z Under20.

      Usuń
  2. wole jednak płyny miceralne, ale to mleczko nie jest takie złe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez bardziej wolę płyny micelarne.

      Usuń
  3. Ja też średnio za mleczkami przepadam, ale d czasu do czasu chętnie lubię zmiany :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Osobiście bardziej lubię płyny do demakijażu, mleczko stosuje rzadko. Przy mojej tłustej skórze często czuje pozostawioną po mleczku powłoczkę. Nie mówię mleczkom nie, zwłaszcza gdy jest ono firmy którą ostatnio bardzo polubiłam, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez raz na jakiś czas używam jakiegoś mleczka do demakijażu.

      Usuń
  5. nie przepadam za mleczkami do makijażu, podrażniają mnie albo pieką mnie od nich oczy ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie one raczej nie podrażniają i rzadko pieką mnie po nich oczy, ale za to po demakijażu z użyciem mleczka przez pewien czas widzę jakby przez mgłę.

      Usuń
  6. a uzywalas garniera mleczko, nie podraznia i naprawde daje rade;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Od kiedy poznałam micele, rzadko sięgam po mleczka, choć od czasu do czasu odmiana się przydaje.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również nie lubię mleczek do demakijażu. O wiele bardziej wolę używać płynów micelarnych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak - ja też, ale nie lubię tych dwufazowych.

      Usuń
  9. a ja w domu używam i mleczko i płyn :) Jednak mleczko mam ogórkowe z Ziaji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tego z Ziaji jeszcze nie używałam.

      Usuń
  10. nie przepadam za mleczkami, jakoś nie możemy się dogadać:)
    ♥ ♥ ♥
    pozdrawiam,
    ola:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z ich większością też nie mogę :D

      Usuń
  11. również nie przepadam za mleczkami wolę płyny;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzę, że sporo jest takich osób.

      Usuń
  12. właśnie sończyło mi się mleczko nawilżające do cery wrażliwej tej marki, takie sobie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym też tak można powiedzieć, że takie sobie.

      Usuń
  13. miałam jedno z dobrych mleczek,ale wolę płny

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja również nie przepadam za tłusty filmem na buzi, dlatego wolę płyn micelarny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie - micele nie zostawiają tej tłustej warstewki.

      Usuń
  15. Nie lubię mleczek do demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. właśnie zużyłam to mleczko ale w wersji do cery wrażliwej. całkiem ok ale trzeba lubić tą konsystencję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak - trzeba lubić taką konsystencję, bo inaczej to się człowiek męczy przy ich zużywaniu.

      Usuń
  17. Ja jakoś tez nie mogę znaleśc ulubionego mleczka do demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak porównam sobie mleczka, które używałam, to najlepsze z nich było z firmy Yes to Carrots.

      Usuń
  18. Chyba wszystkie mleczka czasami sprawiają, że oczy pieką...

    OdpowiedzUsuń
  19. Raczej nie lubię mleczek. A ten tłusty film po nich powinno się zmywać tonikiem - dla mnie za dużo roboty...

    OdpowiedzUsuń
  20. dobre mleczko nie jest zle, jednak tak samo jak ty, wole micele:)

    OdpowiedzUsuń
  21. O ile uwielbiam toniki Lirene mleczka lubię ciut mniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O zgadzam się! Mam jeden fajny tonik Lirene, ale mleczka średnio mi podchodzą.

      Usuń
    2. Jak na razie miałam tylko jeden tonik z Lirene - być bardzo dobry.

      Usuń
  22. Uwielbiałam mleczka zanim nie pojawiły się micele :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Chyba widziałam to mleczko w kosmetyczce mamy mojego partnera.
    Jeżeli chodzi o Lirene, to uwielbiam ich toniki. Zwłaszcza wersję nawilżająco-oczyszczającą.
    Swoją ulubioną i sprawdzoną emulsję do demakijażu już mam.
    Zawsze zmywam nią pierwszą warstwę makijażu (oprócz oczu, oczywiście).
    Potem wszystko domywam żelem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak na razie nie znalazłam swojego ulubionego preparatu do demakijażu i co chwile je zmieniam.

      Usuń
  24. kiedyś tego używałam;)
    zapraszam do mnie na rozdanie;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zdecydowanie micele u mnie wygrywają, mleczka nie miałam już od bardzo dawna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja raz na jakiś czas używam mleczko do demakijażu. Też bardziej wolę micele.

      Usuń
  26. Odpowiedzi
    1. Ja z firmy Nivea jeszcze nie używałam.

      Usuń
  27. właśnie skończyłam to mleczko w wersji do cery wrażliwej

    OdpowiedzUsuń
  28. Miałam go,ale dopiero teraz zauważyłam,że na drugim miejscu w składzie ma Parafinę ;(

    Co do mleczek ja je bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie jesteś tutaj pierwsza osobą, która napisała że lubi mleczka do demakijażu.

      Usuń
  29. Również wole płyny micelarne :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Skład i ten tłusty film nie zachęca. Ale poza mleczkami lubię kosmetyki tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ogólnie to ja też lubię kosmetyki tej firmy.

      Usuń
  31. Musze sobie zakupić, bo przyjaciółka też zachwalała go ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest ono tanie i łatwo dostępne :))

      Usuń
  32. ja po mleczku i tak zazwyczaj myje buzie żelem więc te leki filtry mi nie przeszkadzają ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie lubię tyle razy myć twarz.

      Usuń
  33. Mimo sympatii do Lirene z zakupem mleczek i kremów jestem szaleńczo ostrożna...

    OdpowiedzUsuń
  34. to że podrażnia oczy to wielki minus

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety - nie lubię jak mnie oczy po demakijażu szczypią i pieką.

      Usuń
  35. Mleczko z avonu jest fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Mleczek nie lubię, bo mam cerę tłustą więc taka pielęgnacja nie dla mnie. Z Lirene nic nie miałam, bo niekoniecznie ciągnie mnie do ich kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  37. great product

    http://www.cultureandtrend.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. lirene ma kilka fajnych produktów:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma - sama byłam z działania kilku zadowolona.

      Usuń
  39. ja właśnie bardzo lubię mleczka;D micele działają na mnie wysuszająco..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nikt mleczek nie lubił, to przestali by je produkować.

      Usuń
  40. Nie miałam nic z tej firmy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja już trochę kosmetyków z Lirene miałam.

      Usuń
  41. Nie przepadam za mleczkami, szczególnie kiedy zostawiają tłusty film o którym wspomniałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie - ja tego też nie lubię.

      Usuń
  42. dawno nie stosowałam mleczek do demakijażu
    odkąd używam miceli, nie mogę do nich wrócić
    lubię produkty Lirene

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mleczka używam raz na jakiś czas. Tez wolę micele.

      Usuń