26 listopada 2013

Olej z kiełków pszenicy

Olej ten zaciekawił mnie, gdy Alina Rose wymieniła go na swojej liście 7-miu najlepszych olejków do pielęgnacji twarzy. Teraz mam możliwość go wypróbować dzięki współpracy z BINGOSPA.


Jak powstaje ?
Olej ten jest otrzymywany przez wytłaczanie na zimno kiełków pszenicy.

Właściwości:
Działa ujędrniająco i opóźnia procesy starzenia się skóry. Spośród olejów roślinnych cechuje się największą zawartością witaminy E. Jest bogaty w Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe (NNKT), zawiera naturalne przeciwutleniacze neutralizujące działanie wolnych rodników. Zawiera lecytynę powstrzymującą utratę wody przez skórę, doskonale nawilża, zmiękcza i natłuszcza skórę. Substancje proestrogenne zawarte w oleju przyspieszają odbudowę zniszczonego naskórka. Poprawia ogólny wygląd skóry.
Konsystencja / zapach:
Jest to dość tłusty olej o kolorze lekko żółtym. Nie ma zapachu.

Opakowanie:
Olej znajduje się w szklanej przyciemnianej buteleczce. Niestety nie ma ona żadnego dozownika przez co dość ciężko wydobywa się go z niej. Można go wylać za dużo.

Jak go stosowałam:
- przede wszystkim aplikuję go na twarz i szyje - zupełności wystarczy już około 6-7 kropli. Jak na tłusty olej, to dość szybko się wchłania. Przeważnie około 40 minut, maksymalnie do godziny. Jednak jest to na tyle długo, że używam go głównie na wieczór. Nie dziwię się czemu Alina Rose go polecała. Olej ten przede wszystkim świetnie nawilża skórę. Nie zostawia przy tym żadnego tłustego filmu. Za to po wchłonięciu ten efekt nawilżenia utrzymuje się bardzo długo.
- olejuję nim też włosy - nakładam go na suche włosy, pozostawiam na godzinę lub nieco dłużej. Nie mam problemów z jego spłukiwaniem. Na włosach też się dobrze sprawdza. Odpowiednio je nawilżając sprawia, że są miękkie, odpowiednio dociążone i nie puszą się tak bardzo

Podsumowując: cieszę się, że mogłam wypróbować ten olej. Efekty jego działania zauważyłam dość szybko. W przypadku skóry twarzy już po 7 dniach, a na włosach już po drugim użyciu. Mimo że mam go małą butelkę (30 ml), to jest to olej bardzo wydajny. Do tej pory zużyłam jego połowę, a używam go od miesiąca.

Pojemność / Cena:
- 30 ml kosztuje 14,90 zł
- 100 ml kosztuje 29,90 zł

Dostępność: sklep internetowy firmy BINGOSPA

Skład: Triticum vulgare (Wheat) Germ Oil

Słyszałyście już o tym oleju ???
A może używałyście już go ???

41 komentarzy

  1. Ja tylko arganowy miałam, ale ciągle myślę o wypróbowaniu innych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. dużo olejków używałam ale tego jeszcze nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam go ciekawa i w końcu go wypróbowałam.

      Usuń
  3. Nie miałam, ale jestem ciekawa jak sprawdziłby się na moich włosach..

    OdpowiedzUsuń
  4. z tej serii mam arganowy i jestem w trakcie testów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam arganowy, ale innej firmy. Jestem z niego zadowolona.

      Usuń
  5. Nie wiedziałam, że Bingo Spa ma oleje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nie zdawałam sobie z tego sprawy;)

      Usuń
    2. Ma oleje. Nawet jest ich trochę do wyboru.

      Usuń
    3. Maja też rewelacyjny olej ryżowy. Fajnie nawilża i uspokaja moja skórę.

      Usuń
    4. Ciekawe - może kiedyś go wypróbuję.

      Usuń
  6. mam ten olej, ale z innej firmy i moje włosy go kochają :) ich ulubiony olejek

    OdpowiedzUsuń
  7. słyszałam o nim ;) Ja ostatnio w ogóle polubiłam się z olejami, a najbardziej to z olejem jojoba, który wspaniale pielęgnuje moją skłonną do trądziku cerę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez coraz bardziej lubię używać oleje :))

      Usuń
  8. Cały czas mam problemy z przekonaniem się do olej. Większość pozostawia tłustą warstwę na skórze, więc stosuję je tylko na włosach :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niektóre pozostawiają taką warstewkę, ale mi to nie przeszkadza.

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Ja też. I lubię coraz to nowe testować :))

      Usuń
  10. chetnie bym go wyprobowala:)

    OdpowiedzUsuń
  11. nigdy nie stosowałam olejków i jakoś nie ciągnie mnie do nich ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja od kiedy używam olejki to coraz mniej ciągnie mnie do używania kremów.

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Mi coraz mniej taka formuła przeszkadza.

      Usuń
  13. Nie miałam jeszcze nigdy nic tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam naturalne oleje, do ciała, włosów i twarzy, z kiełków jeszcze nie stosowałam, ale z pewnością to uczynię, bo oleje doskonale służą mojej skórze :)
    Cena bardzo fajna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się coraz bardziej przekonuję do olejów.

      Usuń
  15. O oleju z kiełków pszenicy nie słyszałam, ale mam naturalne mydło z tymi kiełkami :p

    A zastanawiam się...czy olejek z drzewa herbacianego też można stosować na twarz i czy nie zrobi mi krzywdy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejek z drzewa herbacianego można stosować na twarz, ale punktowo w miejsca wyprysków. Jeśli chcesz nim przemywać całą twarz to trzeba go rozcieńczyć np. hydrolatem lub płynem micelarnym.

      Usuń
    2. Dzięki śliczne za informacje :) teraz wiem, że jednak na razie stosować go na twarz nie będę, ale jak wyprysk się pojawi to sprawdzę na nim ten olejek ;)

      Usuń
    3. Lubię ten olejek. U mnie dobrze się sprawdził na wypryski. Zamierzam do niego jeszcze powrócić.

      Usuń
  16. Nigdy o nim nie słyszałam a jak widać jest wart zainteresowania :)

    OdpowiedzUsuń