10 lutego 2014

Olejek do kąpieli w kapsułkach żelatynowych

Na te kapsułki natknęłam się jakiś czas temu w aptece. Wydały mi się ciekawym dodatkiem do kąpieli i postanowiłam je wypróbować. Kupiłam dwie wersje:
- olejek do kąpieli z drzewa herbacianego z witaminami A i E
- olejek do kąpieli z witaminami A i E z olejem wiesiołkowym.


Kapsułki wrzucamy do wanny z ciepłą wodą w celu ich rozpuszczenia. Producent zaleca wrzucenie 1-3. W opakowaniu znajduje się 12 kapsułek co daje minimum 4, a maksimum 12 kąpieli z ich użyciem. Ja używałam po 2-3 kapsułki. Wrzucałam je do wody już w trakcie, gdy zaczynałam napełniać wannę. Po paru minutach one dalej sobie w wodzie pływały w stanie nienaruszonym. Myślałam, że pewnie trzeba będzie je przebić, aby wydobyć ich zawartość. Jednak gdy chwyciłam za kapsułki, to się rozpadły i w miarę dobrze rozpuściły. Z tymi zielonymi nie miałam żadnego problemu, ale te czerwone nie rozpuszczają się do końca, zostawiając resztki czerwonej powłoczki. Za to plusem ich obu jest to, że nie pozostawiają tłustego osadu na wannie.


Jeśli chodzi o względy zapachowe takiej kąpieli, to zielone kulki zawierają olejek z drzewa herbacianego, który wydziela niezbyt przyjemne aromaty. Osoby wrażliwe na takie ziołowe zapachy powinny używać jedną kulkę do kąpieli, bo wtedy zapach nie jest tak wyczuwalny. Mi ziołowe aromaty tak ogólnie to nie przeszkadzają, ale kąpiel z tymi zielonymi kapsułkami ledwo wytrzymałam. Natomiast te czerwone kapsułki z olejem wiesiołkowym jakiegoś szczególnego zapachu nie posiadają. A przynajmniej ja nic nie wyniuchałam. Jak dla mnie są one praktycznie bezzapachowe. Po rozpuszczeniu kulki barwią wodę - w zależności od tego które użyjemy na zielono lub czerwono.


Najbardziej zależało mi, aby wypróbować kapsułki z olejkiem z drzewa herbacianego, ponieważ ma on właściwości antyseptyczne i przeciwbakteryjne. Chciałam, aby w trakcie kąpieli olejek ten zadziałał na krostki, które pojawiają mi się na plecach, dekolcie czy pośladkach. I tak też się stało. Po czterech kąpielach skóra się uspokoiła, a wypryski pozmniejszały. Jak mi się jeszcze uda je kupić, to co jakiś czas będę powtarzać taką kąpiel
Jeśli chodzi o te czerwone kapsułki, to nie zauważyłam, aby jakoś działały na moją skórę. Czytałam recenzje osób, u których fajnie nawilżają skórę, tak że po kąpieli nie trzeba jej już smarować balsamem. Producent pisze o nich, że polecane są do kąpieli kojących wrażliwą skórę, mają działanie regeneracyjne i pielęgnacyjne. Ale jeśli chodzi o mnie, to nic takiego nie zauważyłam. Dlatego nie czuję potrzeby ich ponownego zakupu.

Pojemność: 12 kapsułek po 3 000 mg

Cena: ok 6-7 zł

Dostępność: apteki stacjonarne i internetowe

Skład:
  • olejek do kąpieli z drzewa herbacianego z witaminami A i E:
Paraffinum Liquidum, Cetearyl Ethylhexanoate and Isopropyl Myristate, PPG-2 Myristyl Ether Propionate, C12-13 Pareth-3, Gelatin, Melaleuca Alternifolia Leaf Oil, Glycerin, Parfum, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamaldehyde, Butylphenyl Methylpropional, Coumarin, Citronellol, Tocopheryl Acetate, Retinyl Palmitate, CI 42051, CI 19140 .

  • olejek do kąpieli z witaminami A i E z olejem wiesiołkowym:
Paraffinum Liquidum, Cetearyl Ethylhexanoate and Isopropyl Myristate, PPG-2 Myristyl Ether Propionate, C12-13 Pareth-3, Gelatin, Oenothera Biennis Oil, Glycerin, Parfum, Citronellol, Retinyl Palmitate, Tocopheryl Acetate, CI 16255.

Używałyście olejku do kąpieli w kapsułkach ???
Co sądzicie o takich kulkach???

37 komentarzy

  1. szkoda, że u ciebie sie nie sprawdził ;<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znaczy jedne się sprawdziły, a w przypadku drugich nie widzę działania.

      Usuń
  2. fajnie wyglądają, jak żelki :D uwielbiam olejek z drzewa hrbacianego :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No troszkę przypominają żelki :)) Olejek z drzewa herbacianego też lubię.

      Usuń
  3. wielki plus, gdy mamy mało miejsca w walizce

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używałam, ale w przyszłości....czemu nie ;)!

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę wypróbować zielone, widziałam je na DOZie, więc się skuszę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, że na DOZie są dostępne.

      Usuń
  6. mia.łam podobne ale w kształcie zwierzątek - dzieciaki były zachwycone :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja to w ogole nie lubie kapieli w wannie tlyko prysznic ;)) dlategp sie nie wypowiem, ale dzisiaj bylam z moim chlopakiem w drogerii i jak zonbaczyl takie kapsulki to sie psytal czy to sie je ;DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jak nie doczytałam, że to do kąpieli, to myślałam, że są do jedzenia.

      Usuń
  8. pomysł fajny, ale składem nie powalają ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No - troszkę nie powalają składem.

      Usuń
  9. chyba też powinnam wypróbować te z olejkiem herbacianym.. jak Ci na krostki pomogły to mam nadzieję że mi również!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomogły mi na krostki - z czego się bardzo ciesze.

      Usuń
  10. i skóra będzie piękna i gładka po nich :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Uzywalam czegoś takiego, ale do twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są też i do twarzy - zastanawiam się nad nimi.

      Usuń
  12. uwielbiam takie umilacze:D obserwuję!:D

    OdpowiedzUsuń
  13. Podoba mi się, że są w formie kapsułek, jednak to, że nie rozpuszczają się do końca jest sporą wadą jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te zielone się rozpuszczają do końca, tylko te czerwone nie.

      Usuń
  14. Nie mam wanny więc u mnie odpadają ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety wannę do nich trzeba mieć.

      Usuń
  15. ślicznie się prezentują, dla nas to zupełna nowość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też - pierwszy raz miałam takie kapsułki do kąpieli.

      Usuń
  16. Wyglądają interesująco. Chętnie bym wypróbowała te z olejkiem z drzewa herbacianego.

    OdpowiedzUsuń
  17. o tych kulach jeszcze nie czytałam, słyszałam, że super są te "rybki" gal jako serum na twarz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też o nich słyszałam i mam zamiar je kiedyś wypróbować.

      Usuń
  18. Oryginalne, na te zielone mam chęć, aż mi się kąpiel w wannie zamarzyła :)

    OdpowiedzUsuń