24 kwietnia 2012

PHARMACERIS - fluid matujący z laktoflawiną

Recenzje tego podkładu czytałam na wielu blogach i bardzo chciałam go kiedyś wypróbować. No i proszę oto pojawia się dziś moja recenzja :))


Od producenta:
Wskazania: Polecany do skóry normalnej, tłustej i mieszanej skłonnej do błyszczenia się i łojotoku w celu ukrycia jej niedoskonałości oraz zapewnienia efektu zmatowienia.
Działanie: Fluid zapewnia efekt zmatowienia skóry i trwały 10-godzinny makijaż. Zawiera kompleks współdziałających ze sobą składników długotrwale matujących i przywracających naturalną równowagę skóry nawet w warunkach stresowych. Unikalna kompozycja pigmentów doskonale wyrównuje koloryt skóry, maskuje niedoskonałości cery nie powodując efektu maski. Zawarta laktoflawina wpływa na zwiększenie energii komórkowej, stymuluje proces dogłębnej regeneracji i wygładzania skóry. Wzmacnia mechanizmy obronne skóry i sprawia, że jest mniej podatna na czynniki zewnętrze i podrażnienia. Lekka konsytencja fluidu opartego na technologii SoFTBase nie obciąża skóry oraz nie zatyka porów pozwalając jej oddychać. Zawartość fotostabilnych filtrów UVA i UVB zapewnia ochronę przed szkodliwymi skutkami promieniowania słonecznego.
 (Źródło: opakowanie produktu)

 
Opakowanie: jest lekkie, estetyczne i wygodne w użyciu dzięki higienicznej pompce.


Konsystencja: kremowa. Posiadam odcień najjaśniejszy (Ivory). Dość dobrze stapia się z kolorem mojej skóry, ale są też dni, że wydaje mi się niestety troszkę za ciemny.

A tutaj jeszcze porównanie odcienia z podkładem Lirene:


Zapach: jest to produkt bezzapachowy

Działanie: Ma średnie krycie - daje sobie radę z mniejszymi przebarwieniami. Jednak jeżeli ktoś ma coś więcej do ukrycia, to koniecznie musi użyć jeszcze korektora. Aby dobrze się rozprowadzał i nie robił smug, najlepiej wklepywało mi się go opuszkami palców, a nie pędzlami. Najlepiej też wygląda, gdy użyłam go na mocno nawilżający krem, bo czasami zdarzało mu się podkreślić suche skórki na nosie i czole. Zaraz po nałożeniu na twarz wygląda trochę sztucznie. Trzeba poczekać chwilę, aby się stopił ze skórą. Daje w tedy ładne i naturalne wykończenie. W opisie produktu 10-godzinny makijaż to niestety nie prawda. Jednak matuje moją skórę dużo dłużej niż opisywany przeze mnie wcześniej podkład z Lirene (TUTAJ). Jest bardzo wydajny - wystarczy użyć jego niedużą ilość (mi wystarczyła jedna pompka). Najbardziej obawiałam się tego, że będzie ciemniał na twarzy, bo znalazłam o nim takie opinie osób, które go używały. Dlatego też czekałam z jego recenzją, aż to sprawdzę. W moim przypadku nie zauważyłam, aby ciemniał na twarzy. Podkład ten nie uczulił mnie, ani nie podrażnił. Nie zawiera parabenów w składzie. Posiada filtr SPF 20.

Pojemność: 30 ml

Okres przydatności od otwarcia: 6 miesięcy

Cena: ok 38 zł.

Sklad INCI:


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Dziękuję firmie Pharmaceris za udostępnienie mi tego produktu do przetestowania. Pragnę zaznaczyć, że fakt otrzymania kosmetyku za darmo w żaden sposób nie wpłynął na obiektywność mojej recenzji.

44 komentarze

  1. Nie miałam jeszcze tego podkładu, ale wszystko przede mną ;)

    Kochana, co do strony ZSK tez na pierwsze zamówienie się zbierałam i zebrać się nie mogłam, ale byłam zadowolona i drugie jakoś łatwiej poszło :)
    Buziaki, Magda

    OdpowiedzUsuń
  2. może kiedyś wypróbuję :)
    obserwuję ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne żonkile:-) AZ czuje sie wiosne pelna para:D
    Matujacej wersji nie znam za to bardzo odpowiada mi podklad nawilzajacy z sylimaryna i uwazam, ze smialo moze konkurowac z BB kremami:)
    Uwazam, ze Pharmaceris spisal sie na medal jezeli chodzi o podklady.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie używałam tego podkładu, o którym piszesz, ale dobry fluid nawilżający by mi się przydał.

      Usuń
    2. Jezeli bedziesz miala okazje to goraco polecam:) Uwazam, ze jest on naprawde niezly i choc lubie rozne podklady w zaleznosci od potrzeb/kondycji skory to z przyjemnoscia do niego wracam.

      Usuń
  4. mam wersję kryjącą i jestem zadowolona :) matujący też kupiłam, ale na razie grzecznie czeka aż skończy się ten pierwszy :D

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawi mnie ten podkład w wersji kryjącej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozglądam się za jakimś lżejszym podkładem na wiosenne dni.. Mój aktualny kryje mocno i jest dość cięzki. Może trzeba go wypróbować..:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam, na razie zrezygnowałam z podkładu i używam jedynie korektora i pudru. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. lubie tą firme, ale podkladow nigdy nie miałam, jak skonczy mi sie obecny fluid to moze sie zastanawio ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. No właśnie w jakiejś gazecie była próbka tego podkładu, muszę go wreszcie zaaplikować sobie:)
    http://www.fashionable.com.pl/

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, ze Cię uczulił, bo dla mnie to już mnie odstrasza. Jak dla mnie to takie kosmetyki powinny być przebadane odpowiednio dermatologicznie, a nie żeby dawały uczulenia! Biedna! :*
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fluid ten nie uczulił mnie.

      Usuń
    2. Dziękuję, że mi napisałaś o tym jakie głupoty gadam. Przepraszam Cię bardzo, na prawdę! Ale halucynacje mi się nasilają! :P
      Dziękuję kochana! <3

      Usuń
    3. Nic się nie stało, mi też czasem zdarza się coś źle przeczytać. Pozdrawiam :))

      Usuń
  11. Fajna recenzja!!! ciekawa jestem tego podkładu - ale co mi się najbardziej podoba to sposób jaki fotografujesz kosmetyki - to zdjęcie jest boskie...naprawdę!!! Musze sie zainspirować:)rewelacja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - miło mi to słyszeć :)) Mam nadzieję, że się zainspirujesz.

      Usuń
  12. bardzo mi miło, w takim razie zapraszam częściej :)!

    OdpowiedzUsuń
  13. nie miałam, ale pewnie i tak by się u mnie nie sprawdził ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja szukam podkładu bardzo dobrze matującego i zastanawiam się nad nim... ale jeszcze nie wiem, jakoś nie jestem przekonana w 100%, bo ten intensywnie kryjący mnie rozczarował...

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię pompeczki :) nadal szukam idealnego podkładu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jaki pojemny : )
    Bardzo mi się podoba ten podkład ;p

    OdpowiedzUsuń
  17. ostatnio na rzecz kryjącego tego używam, jest świetny, tez mam ten odcień i jeszcze natural, troszkę jest ciemny,ale latem pewnie się sprawdzi:)w razie czego będzie mieszać bo fluidy są genialne!

    OdpowiedzUsuń
  18. Hmmm... szukam idealnego podkładu już od dawna, ale każdy mnie zapycha. Może się skuszę na ten.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale wysyp recenzji tego fluidu. ;) Bardzo ładne zdjęcia. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wiele dobrego słyszałam na temat tych fluidów. Musze sie chyba skusić:)
    Pozdrawiam:)
    Obserwuje i zapraszam do mnie;*

    OdpowiedzUsuń
  21. podoba mi się ta recenzja - wszystko jasne i czyste bez zachwytów i ściemy

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam go, ale jeszcze nie testowałam...

    OdpowiedzUsuń
  23. A czy on nie zrobi na porcelanowej cerze efektu marchewy ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że na porcelanowej cerze nie zrobi efektu marchewy, bo aż tak ciemny to nie jest. Ale możne być troszkę za ciemny. Ja mam bardzo jasną cerę i większość odcieni podkładów (nawet najjaśniejszych) jest dla mnie za ciemna. Z tym jest tak, że są dni że pasuje dobrze, a są dni, że wydaje mi się troszkę za ciemny. Myślę, że jak latem trochę opali mi twarz słońce, to będzie w sam raz.

      Usuń
  24. ja lubię go właśnie za ten naturalny mat, o który czasem ciężko! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo fajny blog! Fajne tu ciekawostki ;))

    www.pepperosa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. nie miałam go ale ciekawi mnie jednak ja szukam jak narazie większego krycia także nie dla mnie , pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. fajne zdjęcie kwiatków. Nie używam fluidów

    OdpowiedzUsuń