10 lipca 2016

Przedłużanie rzęs metodą 1:1 - moje wrażenia

Moje naturalne rzęsy są cienkie i krótkie. Udało mi się je "wyhodować" na dłuższe, gęstsze i grubsze dzięki stosowaniu odżywek do rzęs. Głównie pomogło mi serum BodetkoLash  (o efektach jego działania pisałam TUTAJ). Byłam zadowolona ze swoich rzęs i nie planowałam robić z nimi nic więcej. Jednak moja siostra zdecydowała się zrobić kurs z przedłużania rzęs metodą 1:1 i potrzebowała modelki. Zgodziłam się zostać jej obiektem doświadczalnym. Pomyślałam sobie, że dzięki temu dowiem się coś więcej o przedłużaniu rzęs (nigdy nie wiadomo co w życiu może się przydać), a przy okazji zobaczę jak to jest mieć przedłużone rzęsy.



Niestety nie zrobiłam zdjęć przed doczepieniem rzęs. Dlatego jeśli ktoś chce zobaczyć jakie były moje rzęsy, to są one pokazane na zdjęciach w poście o serum BodetkoLash. Tuż przed założeniem rzęs miałam trochę obaw: czy mnie nie uczulą? (bo mam bardzo wrażliwe oczy), czy będzie się je czuło na powiekach? jak długo się utrzymają?

Zakładanie rzęs trwało bardzo długo. Było to związane z tym, że na szkoleniu trzeba było poczekać, aż instruktorka do każdego podejdzie i pokaże jak w praktyce wykonać, to o czym wcześniej opowiadała. Wyleżałam się na łóżku od godziny 10 do 15. Z małą przerwą, gdy zaczęły mnie już krzyże boleć, a moją siostrę ręce. Dodatkowo byłyśmy już głodne, więc poszłyśmy na frytki. Jak już się wyrobi wprawę, to zakłada się rzęsy w około 2 - 2,5 godziny.

Przed zabiegiem trzeba zapoznać się z przeciwwskazaniami, a są to:

 

- choroby alergiczne oczu
- alergia na któryś ze składników kleju lub tworzywo z którego wykonana jest rzęsa
- całkowity brak rzęs
- zespół suchego oka
- chemioterapia
- gdy ktoś nosi szkła kontaktowe, to należy je zdjąć na czas wykonywania zabiegu


Jak przebiega zakładanie rzęs:


Trzeba położyć się wygodnie na plecach na fotelu kosmetycznym. Następnie kosmetyczka podkleja nam na dolne powieki specjalne podkłady, aby te rzęsy nie poprzyklejały się do górnych. Mogą to być plastry kolagenowe, które zawierają substancje nawilżające i odżywcze, więc w międzyczasie działamy też pozytywnie na skórę pod oczami. Trzeba dobrać odpowiednią długość rzęs, zgodnie z oczekiwaniami klienta. Ja chciałam uzyskać raczej naturalny efekt, dlatego mam założone rzęsy długości 9, 10 i 11. Czyli takie nie za długie, ponieważ dostępne są też rozmiary 12 czy 13. A maksymalny najdłuższy to 15.

W kąciku wewnętrznym przykleja się krótsze rzęsy, a przesuwając się w stronę zewnętrznego coraz dłuższe. Wszystko po to, aby efekt wyglądał bardzo naturalnie. Przyklejanie rzęs jest bezbolesne. Ale bardzo nudne - cały czas musimy leżeć z zamkniętymi oczami. W tym czasie przykleja się jedną rzęsę do lewej powieki, potem do prawej i tak w kółko. W trakcie tego zabiegu dla mnie nieprzyjemne były dwa momenty. Pierwszy, gdy po skończonym doczepianiu rzęs instruktorka podeszła do nas i zaczęła poprawiać sklejone rzęsy. Niestety trzeba je rozerwać od siebie, a to boli. Drugi nieprzyjemny moment to ściągnięcie podkładów i otwieranie oczu. Opary kleju trochę mnie szczypały w oczy, co powodowało, że przez parę minut oczy mi łzawiły. Ale potem wszystko było już w porządku.

Efekty:


Efekty zabiegu na moich rzęsach prezentują się tak, jak na poniższych zdjęciach (były one robione dwa dni po doczepieniu rzęs). Przy ich ocenianiu weźcie pod uwagę, że był to pierwszy raz, gdy moja siostra miała do czynienia z takimi rzęsami i je doczepiała (a ja nie umiem robić ładnych zdjęć). Teraz nabrała wprawy i robi już coraz ładniejsze. Chociaż uważam, że jak na pierwszy raz, to wcale nie wygląda to źle. A dodatkowo rzęsy cały czas mi się trzymają (wypadło tylko kilka), chociaż nosze je już trzy tygodnie. Bardzo fajne efekty otrzymuje się łącząc dwa kolory rzęs, np. czarne z kilkoma niebieskimi.


Jak postępować z rzęsami po zabiegu?

- przez pierwsze 24 godziny nie należy moczyć tych rzęs. Trzeba uważać, gdy się będzie myło w tym czasie głowę.
- rzęs nie malujemy tuszem.
- gdy wykonamy makijaż, to nie zmywamy go produktami zawierającymi oleje, ponieważ olej rozpuszcza klej.
- przeczesywać rzęsy szczoteczką otrzymaną od kosmetyczki, aby ładnie się układały. Szczoteczka wygląda jak ta od maskary. Należy rzęsy czesać, aby się nie poplątały.

Miałyście już doczepiane rzęsy metodą 1:1? 
Co sądzicie o takim zabiegu?

59 komentarzy

  1. Miałam, ale zrezygnowałam, jednak wolę swoje naturalne rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie miałam, ale też wolę swoje naturalne rzęsy;)

      Usuń
    2. A ja myślę czy nie zrobić, bo nie lubię swoich naturalnych rzęs :D

      Usuń
    3. Ja w sumie postanowiłam ściągnąć te rzęsy i już ich nie mam.

      Usuń
  2. W lutym miałam przedłużane rzęsy tą samą metodą, wyglądały pięknie, moje naturalne po odżywce teraz właściwie wiele się nie różnią od sztucznych więc nie planuję ich zakładać tym bardziej, że z czasem strasznie mnie irytowały, są dość sztywne. Fajnie, że Tym masz siostrę po kursie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki temu, że miałam założone te rzęsy, to wiem jakie mają wady i zalety. Teraz też będę dalej używać odżywki do rzęs.

      Usuń
  3. Ja miałam raz przedłużane rzęsy i byłam zadowolone jednak preferuję wachlarz, a nie takie lekki - naturalny ?- bałagan.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety to nie był efekt taki jaki powinien był wyjść. Trochę za mało tych rzęs i są nieco zwichrzone.

      Usuń
  4. W ostatniej chwili zrezygnowałam ale bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nigdy nie miałam, bo za często maluje cieniami i jakoś mi się to kłóci, ale pewnie jakbym malowała tylko tuszem to bym się zdecydowała :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osoby, które nie malują się na co dzień lub używają tylko tusz są przeważnie zadowolone z tych rzęs.

      Usuń
  6. Ja właśnie chciałam spróbować w końcu tego przedłużania 1:1 :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam raz i przyznam szczerze nie lubiałam ich na sobie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja moje już ściągnęłam. Na razie daję rzęsom odpocząć i nie zakładam nowych.

      Usuń
  8. Ładny, naturalny efekt. Jednak ja się nie zdecyduje, jakoś nie czuję potrzeby ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdy takich rzęs potrzebuje.

      Usuń
  9. ja bym chciała, ale nie mam zbędnej kasy w portfelu

    OdpowiedzUsuń
  10. efekt super, ale ja bym sie chyba nie zdecydowała

    OdpowiedzUsuń
  11. rok temu chciałam sobie zrobić kurs na rzęsy, ale odwlekam to czasowo... trzeba mieć do tego sporo cierpliwości... osobiście nie robiłam sobie rzęs bo boję się negatywnego efektu, żeby nie było ich za dużo. Lubię swoje naturalne rzęsy. Nie wiem też czy by się u mnie sprawdziły, bo niestety jestem alergikiem i często pocieram oczy szczególnie latem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzęsy 1:1 nie zwiększają ilości rzęs, masz ich tyle samo jak przed zabiegiem, jak sama nazwa wskazuje :) Dobrze dobrane i nałożone sprawiają wrażenie pięknie pomalowanych rzęs naturalnych.

      Usuń
    2. Nie do konca sie zgodze. Owszem jest 1:1 ale lapie sie tez rzesy 3-5 mm ktore rosna i jak doklie aie do nich sztuczne to zageszcza sie o 1/3 rzeski.

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Efekt był ciekawy, chociaż nie do końca taki jak powinien.

      Usuń
  13. Piękne , ja mam 2:1 i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Efekt jest bardzo fajny, ale ja swoje mam dość długie i ciemne więc nie muszę robić, choć nie ukrywam że efekt mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi nie podobają się takie przedłużane rzęsy

    OdpowiedzUsuń
  16. a ja jeszcze nigdy się nie skusiłam na przedłużanie rzęs :( za bardzo się boję, że zniszczę swoje :(

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety trochę mam przerzedzone rzęsy po ściągnięciu tych doczepianych. Część z tych, które wypadły wyrwała moje rzęsy.

      Usuń
  17. Brałam pod uwagę przedłużenie rzęs, ale to chyba nie dla mnie. Wolę naturalny wygląd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze dobrane i zrobione rzęsy 1:1 dają bardzo naturalny efekt, jakbyś miała rzęsy pomalowane dobrą maskarą.

      Usuń
    2. Dokładnie - widziałam zdjęcia takich dobrze przedłożonych rzęs i wyglądają jak pomalowane tuszem.

      Usuń
  18. Bardzo fajny efekt chociaż ja wole bardziej gęste rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie było na kursie już więcej czasu, aby doczepić rzęsy. Jednak powinno ich być więcej.

      Usuń
  19. Nigdy nie miałam takiego przedłużanych rzęs.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam pierwszy raz. Bardzo mnie to ciekawiło.

      Usuń
  20. Mi kompletnie nie podoba się przedłużanie 1:1, wygląda dosć sztucznie i widząc je u wielu dziewczyn stwierdzam, że nie każdej pasuje :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To te zależy jak zostały dobrane rzęsy. Ja widziałam wiele fajnie przedłużanych rzęs, które wyglądały tylko na nieco gęstsze - tak jak po pomalowaniu tuszem.

      Usuń
  21. Nigdy nie miałam przedłużanych rzęs, ale coraz częściej się nad tym zastanawiam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. staje się to coraz bardziej popularne.

      Usuń
  22. Cóż ja nie miałam, ale chodzi to za mną od paru miesięcy.

    OdpowiedzUsuń
  23. traning czyni mistrza, a lewe oko wygląda naprawdę niczwego sobie !!! :) także gratki dla siostry :) ja się nad tym zastanawiam czy nie zorbic sobie rzęs bo wtedy nie musiałabym się malować :D ale jakoś tak nie jestem przekonana :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz siostra już znacznie ładniejsze rzęsy robi.

      Usuń
  24. hmm trochę mało tych rzęs jak na tę metodę ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak - jest ich za mało. Ale nie miałyśmy czasu już więcej doczepić.

      Usuń
  25. Sama również robiła kurs przedłużania rzęs i jest to bardzo czasochłonne zajęcie. Ale dobrze zaaplikowane wyglądają na prawdę pięknie. Jedna uwaga - długości rzęs nie dobieramy na podstawie preferencji czy życzenia klientki, a biorąc pod uwagę długość i grubość naturalnych rzęs. Jeśli sztuczne rzęsy będą za długie lub za grube, osiągniemy efekt obciążonej powieki, a obciążone rzęsy naturalne będą nam wylatywały na potęgę.

    OdpowiedzUsuń
  26. Pięknie jak dla mnie wyglądają! :)
    pozdrawiam, mikrouszkodzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Chyba bym się nie zdecydowała, moje własne mi odpowiadają, ale efekty są fantastyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nastepnym razem będzie lepiej ! Ja kiedyś chciałam się zapisać na rzęski ale zrezygnowałam, boje się o swoje rzęsy bo różnie to bywa poza tym szkoda mi troche kasy ;D A jak mocno wytuszuje rzesy to jestem z nich zadowolona. Może kiedyś sięskuszę ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz siostrze wychodzą już znacznie ładniej te rzęsy. Jednak ja na razie nie uzupełniałam moich, tylko je ściągnęłam.

      Usuń
  29. Nie wiem czy kiedyś zdecyduję się na przedłużanie rzęs :) Nie lubię jak dłubie mi się przy oczach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego nie każdy się zdecyduje na takie rzęsy.

      Usuń
  30. Mi efekt się podoba, ale nie na tyle by się zdecydować na przedłużenie rzęs, jakoś nigdy mnie to nie kusiło, choć rzęsy niektórych osób mnie zachwycają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie też na następne przedłużanie się nie decyduje.

      Usuń
  31. Ja na razie stawiam na tusz, ale kupiłam sobie sztuczne rzęsy Ardell i z nimi sie bawię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś mało używałam sztucznych rzęs. Zastanawiam się, czy by tego nie zmienić i popróbować dalej ich używanie.

      Usuń
  32. Dorotka bardzo ładnie.
    Nie stosowałam żadnej metody ale niektóre dziewczyny wyglądają naprawdę ładnie z doklejanymi.

    OdpowiedzUsuń