18 grudnia 2013

AURIGA Flavo-C serum

Niestety przez lata pomijałam używanie serum. Myślałam, że mi go nie potrzeba, że jeszcze mam czas, aby zacząć go stosować. Jednak czas leci, skóra się starzeje i nie jest już taka jak kiedyś. Dodatkowo takim "zimnym kubłem wody", który mną wstrząsnął była październikowa wizyta u kosmetyczki, która stwierdziła, że zaczyna mi się robić skóra naczynkowa. Uznałam, że to najwyższa pora na wprowadzenie serum do mojej codziennej pielęgnacji. Jak to mówią - lepiej późno niż później. Mój wybór padł na serum z witaminą C, bo ma ona za zadanie wzmacniać naczynia krwionośne, a także działać przeciwzmarszczkowo. Kupiłam serum Auriga Flavo-C, ponieważ znalazłam na jego temat wiele pozytywnych opinii, a dodatkowo akurat było na promocji.


Od producenta:
Gama Flavo-C gwarantuje:
- stabilność witaminy w serum Flavo-C dzięki unikalnej technologii (w normalnych warunkach witamina C traci swą aktywność po 48 h),
- działanie ochronne dzięki aktywności antyoksydacyjnej,
- penetrację do skóry i jej działanie przez 8 h.

Wskazania:
-dla osób ok. 25-go roku życia, aby opóźnić pojawienie się pierwszych zmarszczek,
-w przypadku już istniejących zmarszczek, oraz innych oznak starzenia się skóry takich jak utrata elastyczności, plamy barwnikowe,
-dla palaczy, osób przebywających często w klimatyzowanych pomieszczeniach,
w warunkach miejskich, aby wzmocnić procesy naprawcze skóry,
-w przypadku skóry zniszczonej słońcem.

Efekty stosowania :
Spektakularne rozświetlenie skóry, dodanie skórze blasku, wygładzenie i spłycenie zmarszczek, prewencja przeciwzmarszczkowa dzięki ograniczeniu działania wolnych rodników, wzmocnienie naczyń krwionośnych.   Skład:8% witamina C (forma lewoskrętna) i 30% wyciąg z Gingko biloba.



Serum to ma postać płynu o ciemnym zabarwieniu. Mieści się w małej, zaopatrzonej w pipetę buteleczce. Ma dość specyficzny zapach (taki jakby apteczny), który na szczęście szybko się ulatnia. Stosuję go na oczyszczoną skórę twarzy i szyję. W zupełności wystarcza mi 6-7 kropli. Wyciskam je w zagłębieniu dłoni, a następnie wsmarowuję w skórę. Resztki co zostaną wcieram w skórę dłoni. Używam go raz dziennie - wieczorem. Bardzo szybko się ono wchłania i nie pozostawia na skórze tłustej warstwy. Serum to nie zapycha, nie podrażnia i nie wysusza skóry. Ale nie ma właściwości nawilżających, dlatego aplikuję na nie jeszcze olej z kiełków pszenicy.
Skóra robi się po nim napięta i wygładzona. Na razie nie zauważyłam, aby serum to wpłynęło na ujednolicenie kolorytu mojej cery. Przyznam, że liczyłam trochę na rozjaśnienie niedużych przebarwień, które mam na brodzie i czole. Na początku wydawało mi się, że Flavo-C rozjaśniło te miejsca, ale po dłuższym czasie używania ten efekt zniknął. Ale za to zauważyłam, że dodało skórze blasku i energii. Nie jest już taka ziemista i zmęczona. Dodatkowo zmniejszyło pory - z czego jestem bardzo zadowolona. Co do kwestii radzenia sobie ze zmarszczkami ciężko mi to określić, bo nie mam takich mocno widocznych. Zależało mi raczej na prewencji, poprawie elastyczności i dodaniu wigoru cerze. I to mi się udało. Poza tym stosuję masaż twarzy, o którym opowiadała Azjatycki Cukier i zapewne to też daje przeciwzmarszczkowe rezultaty. Odkąd stosuję to serum, a także masaż - wygładziły mi się zmarszczki mimiczne w bruzdach koło nosa.  
Serum przechowuję szczelnie zamknięte i schowane w chłodnym, ciemnym miejscu, żeby zawarta w nim witamina C się nie utleniała. Producent zaleca, żeby po otwarciu zużyć je w ciągu trzech miesięcy. Jeśli stosujemy je systematycznie na więcej i tak nie wystarczy. Mojego zostało już niewiele - tylko na kilka użyć.

Podsumowując: jest to dobry kosmetyk, który widoczny sposób poprawił wygląd mojej skóry. Dlatego zapewne kupię go ponownie. Zastanawiam się jednak nad wypróbowaniem jego mocniejszego brata, czyli wersji forte, która zawiera 15% witaminy C.

Pojemność: 15 ml

Cena: na promocji ok 60 zł

Dostępność: apteki, Allegro, drogerie (SuperPharm, Hebe), sklepy internetowe. 

Ciekawa jestem czy używacie produktów z witaminą C ??? 
Które z nich są Waszymi ulubieńcami ???

34 komentarze

  1. hmm, chyba powinnam rozejrzeć się za swoim pierwszym serum ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad nim. Używałam serum własnej roboty z olejową witaminą C oraz rozmaitych preparatów zawierających ją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie miałam jeszcze serum własnej roboty, ale zastanawiam się nad wypróbowaniem takiego.

      Usuń
  3. Przydałby mi sie taki, dla mnie to nowosć, ale zapowiada sie ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja o takich produktach tylko do tej pory czytałam. Ale najwyższy czas zacząć ich używać.

      Usuń
  4. jeszcze nigdy nie miałam jakiegokolwiek serum, ale jesteśmy w tym samym wieku, więc warto byłoby się w takie zaopatrzyć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w końcu zdecydowałam się zacząć używać takie serum.

      Usuń
  5. Już od dawna chcę go wypróbować, świetna recenzja, teraz wiem że warto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - mam nadzieje, że recenzja okaże się przydatna.

      Usuń
  6. Jeszcze nigdy nie uzywalam takiego serum, wydaje mi sie ze jeszcze nie potrzebuje ;) chociaz jeszcze wszystko przede mna ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Ja też je lubię. Myślę, że do niego jeszcze powrócę.

      Usuń
  8. Muszę je wreszcie wypróbować. Mam nadzieję, że chociaż trochę załagodzi moje wrażliwe ostatnio naczynka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moje naczynka dużo mi pomogło to serum.

      Usuń
  9. Nie znam tego kosmetyku, nawet firmy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dziwne, bo o tym serum jest głośno w blogosferze i na YT.

      Usuń
  10. Byłam bardzo zadowolona z tego serum:) Wkrótce planuję znowu je sobie sprawić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz rozglądam się za innym, aby mieć porównanie. Ale do tego jeszcze powrócę.

      Usuń
  11. Ja jeszcze mam parę lat na taki kosmetyk, ale kto wie czy kiedyś się i u mnie nie pojawi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbym wiedziała, że tak się u mnie sprawdzi zaczęłabym go używać wcześniej.

      Usuń
  12. szkoda, że taka cena ale mm może się skusze za 5 lat ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No trochę kosztuje, dlatego szukałam go, aby było na promocji.

      Usuń
  13. Gdyby nie cena może bym sie skusiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja bardzo lubię własno ręcznie robione serum z witaminą C chociaż teraz go nie używam,ale na pewno do niego wrócę.Może jest troszkę uciążliwe,że musimy robić go co dwa tygodnie,ale kosztuje grosze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja takiego samo robionego jeszcze nie miałam, ale rozważam wypróbowanie i takiego.

      Usuń
  15. Jest na mojej liście, kiedyś z pewnością wypróbuję. Do tej pory stosowałam serum Flavo-C z BU i u mnie nie do końca się sprawdzało, mimo wszystko dobroczynne właściwości wit. C widać było gołym okiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się właśnie nad nim zastanawiam.

      Usuń
  16. To chyba na mnie już też czas, żebym się zaczęła rozglądać, też mam cerę naczynkową;/

    OdpowiedzUsuń
  17. Wesołych Świąt Kochana! ☃☃

    OdpowiedzUsuń
  18. W aptece internetowej Gemini można je kupić za około 48zł, bez promocji :)
    A tak na temat - kocham to serum, rozświetla cerę, wyglądam na mniej zmęczoną nawet po 5 godzinach snu, cera wygląda świeżej i młodziej...Mam nadzieję, że również zapobiega zmarszczkom :)

    OdpowiedzUsuń