29 stycznia 2015

Zużycia w styczniu

Myślałam, że w tym miesiącu będzie mało zdenkowanych kosmetyków. Zbierałam jak zwykle te zużyte. A jak przyszło do zrobienia zdjęć do posta, to okazuje się, że trochę tego się nazbierało.


1. IWOSTIN Sensitia nawilżający tonik kojąco-oczyszczający - lubię go za to, że oczyszcza skórę, delikatnie ją nawilża i jest łagodny. Jest to produkt bezzapachowy, co mi nie przeszkadza. Ma bardzo ciekawą pojemność, bo 240 ml. Jedynie uważam, że jego cena jest stanowczo za wysoka, bo kosztuje ok 29 zł. 

2. PROASTIQ krem dla zestresowanej skóry - dostałam go na spotkaniu blogerek, to go używałam. Ale nie czuję potrzeby kupować kolejnego. Jego recenzja pojawiła się TUTAJ.

3. SYLVECO krem brzozowy z betuliną - świetny krem, który dobrze spisuje się w okresie zimowym. Więcej pisałam o nim TUTAJ.

4. SKIN79 maska nawilżająca z ceramidami - bardzo fajnie nawilża i odżywia. Pomogła mojej skórze dojść do siebie po perypetiach z używania peelingu enzymatycznego z Ziaji.


5. NONI CARE krem do mycia twarzy - to było już kolejne opakowanie tego produktu, które zużyłam. Nie będę się tu o nim rozpisywać, bo jego recenzja dostępna jest TUTAJ.

6. FEMI śmietanka do demakijażu - fajny produkt do demakijażu. Miałam okazje go wypróbować, bo go dostałam. Jednak jest on dość drogi i na razie nie kupię kolejnego. Recenzja tej śmietanki do demakijażu pojawiła się TUTAJ.

7. SYLVECO lipowy płyn micelarny - bardzo polubiłam ten micel, dlatego kupiłam już kolejny. Dlaczego go lubię opisałam TUTAJ.


8. ORGANIQUE złoty peeling cukrowy - pochodzi on z linii Eternal Gold. Skóra po jego użyciu jest miękka, gładka, dobrze nawilżona i niepodrażniona. Ma bardzo fajną konsystencje i dobry skład. Chętnie kupiłabym kolejny, gdyby nie to, że jest mało wydajny i drogi. Opakowanie pojemności 200g kosztuje aż 68 zł. 

9. BANIA AGAFII balsam do włosów: aktywator wzrostu - balsam ten nakładam na całą długość włosów i trzymam 5-10 minut. Już od pierwszego użycia moje włosy zrobiły się niezwykle miękkie, gładkie i sypkie. Nie zaobserwowałam czy wpłynął na szybszy ich porost. Ale produkt ten im dobrze służył, dlatego zamierzam kupić jeszcze inne wersje. Zwłaszcza, że jest bardzo tani. Saszetka pojemności 100 ml, kosztuje ok. 6 zł. 


W zużyciach znalazło się też coś z kolorówki:

10. L'Oreal Volume Million Lashes - dwie wersje tej maskary: Excess Noir oraz So Couture. Były one dobre, ale ta we fioletowym opakowaniu była moim wielkim ulubieńcem.

11. LILY LOLO mineralny puder sypki Flawless Matte - bardzo dobry puder, ale nie kupowałam następnego, bo uważam, że jest stanowczo za drogi. Jego recenzja pojawiła się TUTAJ.

12. ARTDECO baza pod cienie - jedna z moich najbardziej ulubionych baz. To było moje już kolejne opakowanie. Aktualnie mam inne bazy, ale do tej oczywiście jeszcze powrócę. Więcej pisałam o niej TUTAJ.


A jak poszły Wasze zużycia w tym miesiącu ???

62 komentarze

  1. Ciekawi mnie peeling Organique i micel Sylveco. Od jakiegoś czasu jestem wierna Biodermie, przynajmniej do demakijażu oczu, ale Sylveco bardzo lubię, przede wszystkim za ich szampony, więc może i na micela kiedyś się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam wciąż płyn z Biodermy wypróbować i jakoś nie wychodzi mi jego zakup.

      Usuń
  2. Moje zużycia miesięczne prezentuje się baardzo słabo :( ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam raz więcej, raz mniej. Różnie to bywa.

      Usuń
  3. o, udało Ci się zużyć dwie mascary:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale nie w przeciągu jednego miesiąca. Używałam je już wcześniej.

      Usuń
  4. Też polubiłam bazę z ArtDeco i zapewne kupię kolejne opakowanie :) Z kremu Proastiq byłam zadowolona . Kiedyś miałam serię kosmetyków NoniQue i były świetne, tera zmuszę skusić się na NoniCare :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja mam ogromne denko kilku miesięczne i chyba nic już z tym nie zrobię tylko wyrzucę :D Z Twoich wyrzutków znam tylko Iwostin i Artdeco, oba produkty bardzo udane :)

    OdpowiedzUsuń
  6. chętnie wypróbuje kiedyś płyn Sylveco ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. gratuluję zużyć :) super produkty

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio bardzo się polubiłam z kosmetykami Noni care dlatego chętnie kupię ten produkt do mycia twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeczytałam recenzję Sylveco - chciałam spytać o ten zapach - pytanko czy on pachnie bardziej po stronie np. gliceryny czy ziół? I czy to typowy micel czy wyczuwałaś w nim takie coś ala oleiste sładniki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten zapach jest mi ciężko opisać. Jednak jakbym miała go sprecyzować to jest on bardziej ziołowy. Jest to typowy micel - nie zostawia oleistej warstwy na skórze.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź :-)

      Usuń
  10. Mam tą czerwoną maskarę , ale także słyszałam opinie że ta filoetowa jest lepsza. Bede musiala ją wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak - fioletowa jest znacznie lepsza.

      Usuń
  11. Zawsze mnie interesowała ta śmietanka z Femi, ale cena .. hmmm - może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Faktycznie sporo tego ;) Gratuluje zużyć z kolorówki - to moja największa zmora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też zużywanie kolorówki powoli idzie. Ale od czasu do czasu coś zużyję.

      Usuń
  13. kiedyś namiętnie kupowalem maskarę milion laszys czerwoną i lubiłem ją ... teraz według mnie jest troszkę gorsza

    OdpowiedzUsuń
  14. miałam ta odzywke do włosów aktywator wzrostu Też nie zauważyłam aby włosy szybciej po niej urosły....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale za to są bardzo miękkie i gładkie w dotyku.

      Usuń
  15. ilość moich zużytych opakowań jest podobna do Twoich. dawno jednak nie zużyłam nic z kolorówki

    OdpowiedzUsuń
  16. Też lubiłam bazę z ArtDeco i nawet już mi się skończyła, ale sama nie wiem czy do niej wrócę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie mam inne bazy do używania.

      Usuń
  17. No i gdzie kupować ten Noni Care, skoro wycofali go z Rossmana...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem. Już dawno nie kupowałam tych kosmetyków.

      Usuń
  18. Krem jak i micela z sylveco musze kupic, bo inne ich kosmetyki bardzo polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię kosmetyki tej firmy.

      Usuń
  19. Mam ostatnio ochotę wypróbować jakich tusz z L'Oreal .

    OdpowiedzUsuń
  20. Moje denko w tym miesiącu jest mega duże :) Wreszcie wzięłam się za siebie i zużyłam kosmetyki ktre były na wykończeniu. Miałam ten żel do mycia NONI CARE i także ci go polecam bardzo fajny i piknie pachniał ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Spore denko Ci wyszło, gratuluję zużyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie spodziewałam się, że tyle tego się nazbiera.

      Usuń
  22. Polecam Ci zieloną serie z Iwostin, jest świetna!

    OdpowiedzUsuń
  23. zużyć dwie mascary to dobry wynik! opakowanie balsamu do ust z Flosleku jest uderzająco podobne to tego z Organique

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ich zużycie przypadło akurat na styczeń. Ale używałam je parę miesięcy.

      Usuń
  24. krem dla zestresowanej skóry - świetna nazwa! :)
    balsam aktywator wzrostu i mnie zachęcił do dalszego poznawania produktów firmy a płyn lipowy czeka jeszcze na swój debiut

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo fajne denko, pełne rzeczy, których nie znam, a chciałabym poznać ;) U mnie denko w styczniu biedne (nawet nie publikuję, bo praktycznie nie ma co), ale w lutym bardziej się postaram ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jeszcze zobaczę ile uda mi się zużyć kosmetyków w lutym. Na razie mam mało.

      Usuń
  26. Mnie kusi Bania Agafi, ten balsam do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też - chciałabym wypróbować inne ich produkty.

      Usuń
  27. ta fioletowa wersja mnie zaciekawiła tuszu owego muszę go capnąć:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Musze kupic i micela i ten krem z sylveco, bo inne ich kosmetyki kocham!

    OdpowiedzUsuń
  29. No u mnie też się troszkę zużyło :)

    http://sk-artist.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Dla mnie krem brzozowy z Sylveco był niestety za tłusty, użyłam parę razy i odstawiłam. Płyn micelarny tej marki również średnio się u mnie sprawdził. Uwielbiam za to bazę ArtDeco, moja absolutna faworytka, fajnie się też u mnie sprawdził ten aktywator wzrostu, choć teraz mam inny, rewelacyjny zestaw do włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma takiego kosmetyku, który by wszystkim pasował.

      Usuń
  31. Lubię Flawless Matte Lily Lolo:)

    OdpowiedzUsuń
  32. ten aktywator wzrostu jest bardzo dobry !:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Mi też szkoda, że puder z LILY LOLO jest taki drogi ;/

    OdpowiedzUsuń