1 października 2013

Zużycia z września


1. OLEJEK BUSAJNA -  jego recenzje pisałam niedawno. Znajduje się ona TUTAJ.

2. OLEJEK ABU DHABI - ten olejek również już mi się skończył. Jego recenzja jest TUTAJ.

3. LIRENE - żel pod prysznic - na razie zużyłam zapach, który najbardziej mi się spodobał spośród trzech wariantów. Jest to kusząca gruszka. Jeśli chcecie poczytać o tych żelach pod prysznic, to zapraszam TUTAJ.

4. NONI CARE - krem do mycia twarzy - jest to ciekawy kosmetyk, który chętnie jeszcze znów poużywam. Jego recenzja pojawiła się TUTAJ.

5. THE SECRET SOAP STORE - peelingi cukrowe - jak zobaczę je na jakiejś promocji, to chętnie się na nie skuszę. Dlaczego - pisałam o tym TUTAJ.



6. La VITTA - szampon regenerujący bezslesowy super delikatny z olejkiem arganowym - nie sprawdził się on na moich włosach. Dlatego zużyłam go do mycia samochodu oraz kilku dywanów. Czemu go nie polubiłam napisałam TUTAJ.

7. BEBEAUTY - płyn micelarny - nie jest taki zły, ale wolę inne micele. Pisałam o nim TUTAJ.

8. GREEN PHARMACY - szampon pokrzywa zwyczajna - z tym szamponem wiąże się historia pod tytułem: Jak nielubiany szampon stał się lubiany. A opisałam to wszystko TUTAJ.


Zabrałam się również za zużycie kilku próbek. Nie są to może to duże zużycia, ale powoli do przodu :))

48 komentarzy

  1. też musze sie zabrac za zuzywanie probek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nagromadzone sporo próbek - trzeba się za nie zabrać.

      Usuń
  2. Lubię tego micelka biedronkowego;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Te peelingi mają ciekawe połączenia zapachowe. Sama chętnie bym je wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  4. Sporo tego, u mnie jak zwykle praktycznie nic :)

    OdpowiedzUsuń
  5. też muszę zrobić denko... ale chyba jeszcze chwilę z nim poczekam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. spróbwałabym tego żelu noni care ale nie mogę nigdzie na niego trafić stacjonarnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś widziałam te kosmetyki w Rossmannie, ale ostatnio z tej firmy widzę tylko pomadki do ust.

      Usuń
  7. Ciekawi mnie kremik noni care:)
    Ja również zabrałam się za zużywanie próbek:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Próbki, ja zawsze zapominam o nich ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też - zbieram je, a potem zapominam.

      Usuń
  9. Peelingi mają bardzo apetyczne opakowania. Opisane olejki mnie intrygują, odkąd o nich u Ciebie przeczytałam. :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Koniecznie muszę poszukać tych peelingów :)

    OdpowiedzUsuń
  11. zdecydowanie musze sie skusic naaa ten peeling cukrowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. To tak jak u mnie, powoli do przodu ;) Mam takie samo zdanie na temat micela z Be Beauty, jest dobry, ale nie rozumiem o co ten cały szum...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie - ja też tego nie rozumiem.

      Usuń
  13. gruszkowy żel jest fajny, lubię jego zapach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się jego zapach najbardziej podoba spośród tych żeli.

      Usuń
  14. tylko micelka z biedronki miałam :) Ja też biorę się od października za zużycia próbek! Dziś mi poszła już 1 :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Próbki, próbeczki...:)
    W mojej szafie już leży specjalny, mały kartonik po kubku termicznym, który jest nimi zawalony :)
    Od października też ruszam z denkiem ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. uwielbiam kuszącą gruszkę :) z miłą chęcią obserwuję :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Używałam tych peelingów i byłam nawet zadowolona ;) Szampon z GP właśnie wykończyłam (miałam wersję przeciwłupieżową) i niestety wielki minus dla niego:/

    OdpowiedzUsuń
  18. super!!
    ♥ ♥ ♥ ♥
    pozdrawiam:* Ola

    OdpowiedzUsuń
  19. dla mnie bebeauty jest ok ale jak się skończy poszukam innego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie - ja też tak z nim mam.

      Usuń
  20. Żel o zapachu gruszki muszę kupić:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Peelingi wyglądają świetnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Żel Lirene gruszkowy to i nasz faworyt!

    Zapraszamy Cię do wzięcia udziału w konkursie na naszym blogu:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawe te peelingi:) ja muszę w końcu się zebrać w sobie i napisać post o swoim denku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się też nieraz nie chce pisać o denku - zwłaszcza jeśli nazbierało się dużo kosmetyków.

      Usuń
  24. Kusząca gruszka i pomarańcze z kokosem - mniam!

    OdpowiedzUsuń
  25. Peelingi cukrowe wyglądają ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. w moim denku też znalazł się płyn z biedronki:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Widzę mój ulubiony biedronkowy płyn micelarny :)

    OdpowiedzUsuń
  28. ciekawe olejki, nie znam ich a chciałabym spróbować

    OdpowiedzUsuń